Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pedofilia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pedofilia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 kwietnia 2026

Afera pedofilska i zoofilska w Kłodzku

Sprawa pedofilii i zoofilii w Kłodzku wciąż budzi wiele emocji


„Prokuratura działała, jak powinna – doprowadziła do skazania”. Około 41-letnia Kamila L. była sądzona za to, że nie udzieliła pomocy małoletniej, która padła ofiarą przemocy seksualnej ze strony jej męża. Prokurator Krajowy o pedofilii w Kłodzku: opisy zarzutów są drastyczne; nikt nie ingerował w śledztwo. Ojczym gwałcił pasierbicę, matka ma wyrok za zoofilię.

Sprawa pedofilii w Kłodzku nie nadaje się do publicznego komentowania, opisy zarzutów są drastyczne – powiedział w poniedziałek w TVP Info Prokurator Krajowy Dariusz Korneluk i zaznaczył, że na żadnym etapie nikt nie próbował ingerować w śledztwo. Dnia 19 marca 2026 roku Sąd Okręgowy w Świdnicy skazał na 6,5 roku pozbawienia wolności 41-letnią kobietę, która nie udzieliła pomocy małoletniej doświadczającej przemocy seksualnej. Kobieta odpowiadała też za znęcanie się nad zwierzętami – była świadkiem czynów o charakterze zoofilskim. Sprawcą był jej mąż. Wcześniej za te i inne przestępstwa, m.in. o charakterze zoofilskim, został skazany na 25 lat więzienia. 

To tylko publiczny plakat wyborczy z oskarżoną i skazaną Kamilą z Kłodzka

Dariusz Korneluk w poniedziałek 30 marca 2026 w TVP Info był pytany czy na jakimś etapie ktoś próbował ingerować w to śledztwo lub je powstrzymać. Absolutnie nie i to jest konkretna, stanowcza odpowiedź – podkreślił. Dodał, że sprawa „nie nadaje się do publicznego komentowania” i wykorzystywanie jej „jest ohydne”. Nie odważę się zacytować chociażby części zarzutów, pod którymi stoją ci oskarżeni, są naprawdę bardzo drastyczne – przyznał. Cóż, kiedy politycy i działacze jakiejś opcji politycznej popełniają ohydne przestępstwa, naszym zdaniem, to zawsze jest sprawa polityczna, bo trzeba patrzeć jaką politykę wobec dewiacji i zbrodni uprawia każda partia czy inna siła polityczna, jak chociażby kler katolicki i protestancki nawykły do tuszowania wszelkich zbrodni i nadużyć swoich tak zwanych duchownych.

Przypomniał też, że akt oskarżenia w sprawie został skierowany w maju 2025 roku, a wyrok zapadł w marcu 2026 roku. – Co do jednego z oskarżonych 25 lat pozbawienia wolności, co do drugiej oskarżonej, ale w innej sprawie, 6,5 roku pozbawienia wolności – przytoczył. Dariusz Korneluk zaznaczył, że w obu postępowaniach prokurator wniósł tzw. zapowiedź złożenia apelacji, czyli, jak dodał, „wniosek o sporządzenie uzasadnienia tych orzeczeń i będzie oceniał jego prawidłowość”. Dodał, że po analizie prokurator zdecyduje czy wniesie odwołanie. Wskazał, że prokurator wnosił o wielokrotnie większy wymiar kary niż ten, który zapadł w przypadku kobiety, czyli 6,5 roku. Wstrętna panienka przyzwalała na pedofilskie wyładowania dewiacji na swojej córce przez tak zwanego męża, co jest okropnością społeczną i polityczną właśnie. Feministyczny ruch na rzecz swobód seksualnych najpewniej jeszcze nie rozumie, że zapędził się w swoich zboczeniach i przesadził. 

Na aspekt politycznego kontekstu zwrócił też uwagę m.in. wiceprzewodniczący państwowej komisji ds. pedofilii Konrad Ciesiołkiewicz. Jego zdaniem, z uwagi na przynależność partyjną skazanej sprawa jest wykorzystywana jako element politycznego sporu. – Jako komisja ubolewamy, że jego uczestnicy zapomnieli o ochronie pokrzywdzonych, tym bardziej, że chodzi o dzieci – powiedział w ubiegłym tygodniu PAP. Sprawie poświęcone było ubiegłotygodniowe posiedzenie Parlamentarnego Zespołu Przeciwdziałaniu Bezprawiu, składającego się z posłów PiS. – Musimy wiedzieć, z jak wielkim skandalem mamy do czynienia, szczególnie w Kłodzku, gdzie pierwsze skrzypce w KO gra marszałek (Monika) Wielichowska. Rodzą się bardzo poważne pytania o zmowę milczenia – komentował poseł PiS, były wiceminister sprawiedliwości Michał Woś. 

czwartek, 22 maja 2025

Ksiądz Dominik R skazany za molestowanie dzieci

Ksiądz Dominik R. skazany w Rzeszowie za molestowanie nieletnich na parafii


Sąd Okręgowy w Rzeszowie skazał na 5 lat więzienia katolickiego księdza Dominika R. za molestowanie nieletnich i posiadanie zdjęć pornograficznych. Odbędzie karę w więziennym systemie terapeutycznym, chyba, że apelacja zmieni wyrok na łagodniejszy. Skrzywdził pięciu małoletnich chłopców. Wyrok oznacza, że po 2,5 roku odsiadki, jak każdy inny skazany może ubiegać się o warunkowe zwolnienie z więzienia i wyjść na wolność i dalej molestować nieletnich chłopców oraz młodsze dzieci... 



Zapadł wyrok w sprawie byłego księdza oskarżonego o molestowanie nieletnich, sąd skazał go na na zaledwie 5 lat więzienia, a karę odbędzie w systemie terapeutycznym, czyli wygodnie, pewnie we Włocławku na oddziale dla przestępców seksualnych. Ksiądz Dominik R. ma też zapłacić odszkodowanie skrzywdzonym chłopcom.

W czwartek dnia 21 maja 2025 roku zapadł wyrok po prawie trzymiesięcznym procesie w sprawie zarzutów molestowania seksualnego dzieci przez księdza. Ksiądz katolicki, 34-letni Dominik R. został dowieziony na rozprawę sądową z aresztu tymczasowego, w którym przebywa od roku. - Sąd wymierza oskarżonemu karę łączną, 5 lat pozbawienia wolności, po roku za chłopczyka gwałconego homoseksualnie, pederastycznie. Orzeka też system terapeutyczny odbywania kary, w związku z zaburzeniami preferencji seksualnych - odczytał sentencję wyroku sędzia Tomasz Mucha. Ach, to zboczenie sadystyczne to teraz zaledwie preferencje...

Sąd wymierzył księdzu "dobrodziejowi" także kary dodatkowe. Ksiądz Dominik R. ma dożywotni zakaz zajmowania stanowisk, wykonywania zawodów i prowadzenia jakiejkolwiek działalności związanej z edukacją, wychowaniem i leczeniem małoletnich (katechezy ani spowiedzi niestety nie ujęto w zakazach). Mężczyzna musi też zapłacić trzem poszkodowanym chłopakom po 80 tysięcy zł, a kolejnym dwóm po 15 tysięcy zł oraz nie może kontaktować się z nimi zaledwie przez 10 lat. Dominik R. ma też pokryć koszty sądowe swojego procesu. Mamy nadzieję, że sąd zabezpieczył w tym celu konta księdza i parafii katolickiej. 

czwartek, 10 października 2024

Trener karate molestuje uczennice i siedzi

Trener karate z Kołobrzegu molestuje uczennice i siedzi w więzieniu - Koszalin


Trener Karate Shotokan z Klubu Samuraj molestował i usiłował zgwałcić małoletnie uczennice. Zapadł wyrok w sprawie trenera karate Shotokan Waldemara D. Na 8 lat pozbawienia wolności Sąd Okręgowy w Koszalinie skazał trenera kołobrzeskiej szkoły karate Waldemara D. Mężczyzna był oskarżony o usiłowanie zgwałcenia małoletniej uczennicy oraz o doprowadzenie drugiej dziewczynki do poddania się wielu czynnościom seksualnym. Proces zboczonego seksualnie 58-letniego Waldemara D. toczył się przed Sądem Okręgowym w Koszalinie od 10 listopada 2023 roku za zamkniętymi drzwiami (chociaż powinien być jawny i publiczny w przypadku dewiantów). Przewodnicząca trzyosobowego składu orzekającego sędzia Sylwia Dorau-Cichoń wyłączyła jawność postępowania, by rzekomo uniknąć obrazy dobrych obyczajów oraz naruszenia ważnego interesu prywatnego pokrzywdzonych małoletnich (a tych mogła przesłuchać poza salą posiedzeń sądowych w bezpiecznym pokoju).



Waldemar D. to instruktor sztuk walki z ponad 40-letnim doświadczeniem, a poległ na młodziutkich nastolatkach lub ich rodzicach. Ósmy dan w Karate Shotokan, a nie wie, że w Japonii za zboczenia pedofilskie jest kara śmierci, od zawsze, a i za zgwałcenie dziewicy też, nawet jak dorosła już, tyle, że nie ruszana. Kultury Japonii to się przez 40 lat ćwiczenia sztuk walki można było wyuczyć. Swoją szkołę karate prowadzi w Kołobrzegu od przeszło 30 lat, od 1989 roku jak sam podaje, niczym katolicki ksiądz, stanowczo nie przyznaje się do winy, do żadnego zarzutu. - Wyjaśniał, że może to być jakieś kompletne nieporozumienie, być może próba podkopania tego osiągnięć na polu trenerskim. Przedstawił bardzo szczegółowo, w jaki sposób z uczniami szkoły odbywają się zajęcia, że one są bardzo często w obecności rodziców, przy współudziale rodziców – powiedział Ryszard Gąsiorowski z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie. Kołobrzeska prokuratura rejonowa wystąpiła do sądu o trzymiesięczny areszt podejrzanego zaraz po jego zatrzymaniu. Sąd uwzględnił wniosek. - Popełnienie przestępstwa zostało uprawdopodobnione, co jest na tym etapie postępowania wystarczające. Grozi za to surowa kara. Co jest najważniejsze w tej sprawie - zachodzi uzasadniona obawa, że oskarżony pozostając na wolności, może w bezprawny sposób wypływać na przebieg postępowania, wpływać na treść zeznań świadków w tym także osób małoletnich - wyjaśnia Sławomir Przykucki z Sądu Okręgowego w Koszalinie. Śledztwo, jak twierdzą śledczy, jest rozwojowe. Nie wykluczają, że pokrzywdzonych osób może być więcej. Apelują też do rodziców dzieci, które chodziły lub nadal chodzą do szkoły sztuk walki karate, a mają istotne informacje w sprawie, o zgłaszanie się do kołobrzeskiej policji. - Musimy już w tej chwili sprawdzać, czy ewentualnie zachowania mogły wystąpić w stosunku do innych małoletnich osób, które do tej szkoły sztuk walki uczęszczały – stwierdził w październiku 2022 roku Ryszard Gąsiorowski z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.

Jawna jest tylko sentencja wyroku, bez ustnego uzasadnienia. W poniedziałek dnia 5 luty 2024 roku wyrok ogłosiła sędzia Dorau-Cichoń. Waldemar D. został uznany winnym zarzucanych mu czynów pedofilskich. Sąd skazał go na karę łączną 8 lat więzienia, zaliczając na poczet wymierzonej kary okres rzeczywistego pozbawienia go wolności w sprawie od 26 września 2022 roku, kiedy został zatrzymany i osadzony w areszcie tymczasowym (pozbawienie wolności jest trójstopniowe: policyjne zatrzymanie do 48 godzin, potem areszt tymczowy na wniosek prokuratury od sądu, a dopiero po wyroku więzienie).

czwartek, 1 lipca 2021

Dzieciobójstwo i pedofilia Kanada

Szczątki dzieci w masowych mogiłach, śledczy czekają na archiwa... "Jeśli Kościół tego nie zrobi, rząd ma narzędzia"... Kościelne masowe dzieciobójstwo w katolickich szkołach... Wstrząsająca historia zbrodni na dzieciach w Kanadzie. "Kulturowe ludobójstwo"... Misjonarze katoliccy nie wydawali aktów zgonu zamordowanych dzieci, powołując się na ochronę danych osobowych... Straszliwa afera kościoła katolickiego i jego protestanckich klonów w Kanadzie i nie tylko... 

Katolicka Szkoła w Marieval w Kanadzie - 761 trupów dzieci



Gwałcenie, torturowanie, mordowanie dzieci w Kanadzie 

Katolickie Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów - które prowadziło przymusową szkołę dla indiańskich dzieci w Kamloops w Kolumbii Brytyjskiej, gdzie w maju odkryto masowy grób ze szczątkami 215 dzieci - nie przekazało archiwów kanadyjskim śledczym. - Oczekujemy, że Kościół weźmie na siebie odpowiedzialność za swoją rolę - powiedział premier Kanady. Dodał, że "jeśli Kościół tego nie zrobi, rząd ma odpowiednie narzędzia". - Oczekujemy, że katolicki kościół weźmie na siebie odpowiedzialność za swoją rolę - powiedział premier Kanady podczas piątkowej konferencji prasowej. Zaznaczając, że sam jest katolikiem "głęboko rozczarowanym" niechęcią do udostępnienia dokumentów w tej sprawie - stwierdził, że "jeśli Kościół tego nie zrobi, rząd ma odpowiednie narzędzia". 

Przy katolicko-pedofilskich szkołach-łagrach Marieval w Saskatchewan i St. Eugene w Cranbrook w Kolumbii Brytyjskiej odkryto kolejno szczątki 761 i 182 osób... W Kanadzie w latach 1874-1996 działało 139 katolickich szkół dla dzieci rdzennych mieszkańców. Przez 150 lat uczniowie byli tam kierowani przymusowo, by zgodnie z planem kanadyjskiego rządu "ucywilizować" czyli pedofilsko gwałcić potomków m.in. Metysów i Inuitów oraz Indian. Szkoły od samego początku powierzone było kościołowi katolickiemu (70 procent  placówek) i protestanckiemu (30 procent). Według dotychczasowych danych, do ośrodków tych miało uczęszczać około 150 tysięcy dzieci. W 2015 roku Komisja Prawdy i Pojednania oceniła, że było to "kulturowe ludobójstwo", ponieważ dzieci odcinane były od swoich rodzin, zapominały języka i kultury bliskich. Udokumentowano także przemoc (bicie kijem po głowach, molestowanie seksualne przez księży), do której dochodziło w szkołach. Z danych komisji wynika, że śmierć mogło ponieść tam nawet sześć tysięcy dzieci.

Premier Kanady wyraził nadzieję, że zanim rząd pójdzie do sądu z pozwem przeciw katolickiemu kościołowi, hierarchowie zrozumieją powagę sytuacji. Wezwał też kanadyjskich katolików, by rozmawiali ze swoimi księżmi na temat koniecznych dalszych działań w sprawie prowadzonego śledztwa i naciskali na udostępnianie archiwów tej zboczonej pedofilskiej i morderczej sekty. Komentarz Premiera Kanady dotyczył doniesień o tym, że Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów, które prowadziło przymusową szkołę dla indiańskich dzieci w Kamloops w Kolumbii Brytyjskiej, gdzie w maju odkryto masowy grób ze szczątkami 215 dzieci, nie chce przekazać archiwów. Utrudnia to identyfikację pochowanych na terenie szkoły dzieci i ustalenie przyczyny ich śmierci. W Kanadzie w ramach zbrodniczej pederastycznej polityki kościołów chrześcijańskich zakazano nawet używania słowa Indianin, żeby młode pokolenia nie wiedziały, że w Kanadzie mieszkają Indianie i są prawowitymi właścicielami Kanady, razem z Eskimosami czyli Innuitami. 

środa, 9 czerwca 2021

Ksiądz Krzysztof L skazany na 6 lat więzienia

Katolicki ksiądz skazany na 6 lat więzienia za seks z małoletnimi. Kuria w Płocku: Wyrażamy głęboki ból i żal z powodu krzywd, jakich doznały ofiary. 

Na 6 lat więzienia i łącznie 220 tysięcy zł na rzecz trzech pokrzywdzonych Sąd Rejonowy w Płocku (Mazowieckie) skazał 42-letniego księdza Krzysztofa L., oskarżonego o przestępstwa seksualne, w tym na małoletnim poniżej 15-tego roku życia oraz o posiadanie pornografii dziecięcej. Ksiądz Krzysztof L. został zatrzymany, a następnie tymczasowo aresztowany przez sąd w styczniu 2020 roku. Prokuratura poprosiła szkoły, w których uczył zboczony ksiądz, o listy uczniów celem ich przesłuchania. 



Winny wszystkich zarzucanych czynów 


Pierwszą rozprawę w procesie pedofiskiego księdza Krzysztofa L. wyznaczono w połowie grudnia 2020 roku, przy czym sąd w Płocku wyłączył jawność postępowania, uznając, że jawne rozpoznanie sprawy mogłoby obrażać dobre obyczaje oraz naruszyć ważny interes prywatny osób pokrzywdzonych w postaci istotnych elementów ich życia osobistego i intymnego, których upublicznienie mogłoby realnie, a dodatkowo zbędnie wyrządzić krzywdę tym osobom – wyrok w sprawie sąd ogłosił we wtorek dnia 8 czerwca 2020 roku. 

Oskarżony został uznany winnym wszystkich siedmiu zarzucanych czynów. Wymierzono mu karę sześciu lat pozbawienia wolności i orzeczono środki kompensacyjne na rzecz pokrzywdzonych w wysokości dwieście tysięcy, dziesięć tysięcy oraz dziesięć tysięcy złotych — powiedziała w środę 9 czerwca 2021 roku PAP rzeczniczka płockiego Sądu Okręgowego sędzia Iwona Wiśniewska-Bartoszewska. 

Śledztwo w sprawie pedofilskiego katolickiego księdza Krzysztofa L. prowadziła od października 2019 roku płocka Prokuratura Rejonowa. Postępowanie wszczęto po zawiadomieniu złożonym przez Delegata Biskupa Płockiego ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży. W akcie oskarżenia wobec księdza Krzysztofa L., jaki trafił do sądu na początku listopada 2020 roku, wymieniono trzech pokrzywdzonych. Akt oskarżenia obejmował sześć zarzutów przestępstw seksualnych popełnionych w latach 2011-16, w tym na małoletnim poniżej 15-tego roku życia oraz siódmy zarzut - posiadania pornografii dziecięcej. Podczas śledztwa podejrzany nie przyznał się do zarzucanych czynów, co jest typową linią obrony mafii pedofilskich. 

Ksiądz Krzysztof L. został zatrzymany, a następnie tymczasowo aresztowany przez sąd w styczniu 2020 roku.  Stało się tak po przeszukaniu w jego mieszkaniu, podczas którego zabezpieczono nośniki elektroniczne, w tym dyski twarde i pendrivy, zawierające treści pornograficzne z udziałem małoletnich. Według opinii biegłych, w chwili popełniania czynów pederastycznych i pedofilskich był poczytalny, co oznacza, że nie miał ograniczonej zdolności do rozpoznania znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem. Za opisane w akcie oskarżenia przestępstwa grozi mu zaledwie do 8 lat pozbawienia wolności. 

W śledztwie ustalono m.in., że katolicki ksiądz Krzysztof L. doprowadził dwukrotnie jednego z pokrzywdzonych do poddania się innej czynności seksualnej (tzw. "obciągania", w tym w lipcu 2015 roku podczas wyjazdu wakacyjnego oraz w grudniu 2016 roku w trakcie wizyty w mieszkaniu duchownego, gdy ofiara czynu poczęstowana została nieustalonym napojem. W tym samym mieszkaniu w styczniu tego roku przeprowadzono przeszukanie, ujawniając materiały z pornografią dziecięcą. 

wtorek, 10 listopada 2020

Stanisław Dziwisz i Pedofilia w Watykanie

Stanisław Dziwisz - kardynał papieski obrońcą pedofilskich zboczeńców? 


"Dziwisz to oszust o podwójnym obliczu. Watykan przeżarty jest korupcją". Kardynał Stanisław Dziwisz, czyli Don Stanislao z reportażu TVN24, to według gościa Radia ZET Bartłomieja Sienkiewicza "oszust o podwójnym obliczu". - Watykan przeżarty jest korupcją i namiętnościami seksualnymi - dodaje. Za pieniądze i po znajomości propedofilski kardynał Dziwisz tuszował co najmniej sześć wielkich afer pedofilskich. Kardynał Stanisław Dziwisz miał przez dziesięciolecia wykorzystywać swoją pozycję do tuszowania afer pedofilskich w Kościele. Jedne sprawy zamiatał pod dywan, bo dotyczyły jego kolegów, inne – bo dostawał pieniądze od sprawców. Omawiany jest reportaż TVN24 "Don Stanislao" z 9 listopada 2020 roku oraz Raport watykański z 10 listopada 2020 roku. 

Propedofilski kardynał Stanisław Dziwisz, były sekretarz katolickiego papieża Jana Pawła II (Karola Wojtyły z Wadowic), miał uczestniczyć m.in. w procederze tuszowania nadużyć seksualnych przez księży, zakonników i biskupów katolickich na całym świecie. W filmie TVN24 "Don Stanislao. Druga twarz kardynała Stanisława Dziwisza" przedstawiono dokumenty, relacje i rozmowy, wskazujące na krycie przestępców seksualnych wśród osób duchownych i zakonnych katolickiego kościoła. 


– Watykan jako monarchia absolutna i teokratyczna jest przeżarty korupcją i namiętnościami seksualnymi. Jest zepsuty do szpiku kości. Polski Kościół jest częścią tego zepsucia – uważa Gość Radia ZET Bartłomiej Sienkiewicz. Zdaniem posła Koalicji Obywatelskiej, kardynał Stanisław Dziwisz "okazał się oszustem i człowiekiem o podwójnym obliczu". – Ukrywał innych i ukrywał swoje czyny przed światem. Nie wstyd dać się oszukać. Wstyd jest dla oszusta – komentuje gość Beaty Lubeckiej. 

Sienkiewicz pytany przez Beatę Lubecką o kary dla duchownych za pedofilię, odpowiada, że sprawą powinna zająć się prokuratura. – A nie liczyć na to, który z kolejnych kardynałów wyda surowy wyrok w postaci zakazu noszenia pastorału. Mnie nie wzruszają te surowe kary kościelne, że jakiś biskup nie będzie mógł nosić pierścienia, pastorału i odprawiać mszy. Naprawdę to taka surowa kara?! Grom z jasnego nieba, który spada na grzesznika?! To się osuwa w śmieszność – dodaje Gość Radia ZET. 

Zdaniem Bartłomieja Sienkiewicza kolejne komisje w kościele "to tak, jakby jakaś mafia postanowiła ukarać swoich członków i powołała specjalny komitet mafijny do rozliczeń własnych żołnierzy mafii". Pytany o Jana Pawła II aka Karola wojtyłę z Wadowic odpowiada, że jego odpowiedzialność "za falę przestępstw i ohydy jest niewątpliwa i nie da się od niej uciec". Poseł Koalicji Obywatelskiej uważa, że to Jarosław Kaczyński gwarantuje biskupom bezkarność. – Żeby nie wiem, jak zgniłą strukturę stworzyli. Gwarantuje im, że tak długo, póki popierają rządy PiS, włos im z głowy nie spadnie. A biskupi chętnie z tej opieki korzystają – komentuje Sienkiewicz. 

poniedziałek, 25 listopada 2019

Księża skazani w Argentynie na 40 lat więzienia

Ponad 40-letnie wyroki dla księży z Argentyny. Gwałcili dzieci w szkolnych łazienkach...

Ponad 40-letnie wyroki usłyszeli dwaj księża z Argentyny, oskarżeni o wykorzystywanie seksualne uczniów szkoły katolickiej dla głuchych i niedosłyszących. Jeden z duchownych był w przeszłości we Włoszech podejrzewany o podobne czyny. Mimo że Watykan o nich wiedział, człowiek ten nigdy nie został pociągnięty do odpowiedzialności.

Nicola Corradi - ksiądz pedofil skazany na 42 lata więzienia

Księża Nicola Corradi i Horacio Corbacho zostali skazani na - odpowiednio - 42 i 45 lat więzienia w związku z 28 przypadkami nadużyć seksualnych i demoralizowania nieletnich jakich mieli się dopuścić w kościelnej szkole dla niesłyszących w prowincji Mendoza - informuje Reuters. W sprawie skazano też byłego ogrodnika szkoły, który spędzi w więzieniu 18 lat.

Sąd w mieście Mendoza skazał 83-letniego włoskiego księdza Nicolę Corradi na 42 lata więzienia, a 59-letniego argentyńskiego duchownego Horacio Corbacho na 45 lat pozbawienia wolności. Obaj zostali skazani za wykorzystywanie seksualne uczniów szkoły katolickiej dla głuchych i niedosłyszących. W akcie oskarżenia obu postawiono zarzut znęcania się nad dziećmi w Instytucie Antonio Provolo dla dzieci głuchych i niedosłyszących w gminie Lujan de Cuyo w północno-zachodniej Argentynie. Ofiarami było 10 uczniów tej szkoły.

Na poniedziałkowej rozprawie z 25 listopada 2019 roku w Mendozie oskarżeni odmówili składania zeznań. Oświadczyli jedynie, że nie przyznają się do winy, a informacje podawane przez ich byłych uczniów są nieprawdziwe. Jak pisze AP, sprawa ta wywołała w Argentynie społeczne oburzenie. Tym większe, że Corradi był już podejrzewany o podobne czyny przed laty, gdy pełnił posługę w siostrzanym Instytucie Antonio Provolo w Weronie.

wtorek, 5 listopada 2019

Ksiądz pedofil zamordowany w Oise

Ksiądz pedofil został zamordowany. Wcześniej był ścigany za przestępstwa wobec dzieci! 

Ponad 90-letni ksiądz pedofil i kapelan Matassoli w dniu 4 listopada 2019 roku został znaleziony martwy w swoim domu w północnej Francji w Agnetz we francuskim Oise. Duchowny katolicki, który został zamordowany, był wielokrotnie ścigany za przestępstwa seksualne popełnione wobec nieletnich i małych dzieci! Ciało księdza pedofila znaleziono wcześnie rano w jego mieszkaniu. Jak mówi miejscowy proboszcz ks. Bernard Grenier, zamordowany kapłan przez wiele lat pracował w tym regionie. Był dobrze znany i ceniony. Choć był już na emeryturze, to chętnie służył pomocą, zwłaszcza chorym, których odwiedzał z Najświętszym Sakramentem. Od 2009 roku ksiądz pedofil Matassoli był suspendowany za zbrodnie pedofilskie, które popełniał prawie od czasu swoich święceń kapłańskich w 1956 roku.

Dom i brama (niebieska) księdza pedofila Matassoli

Ksiądz pedofil Roger Matassoli w latach 1988-2009 sprawował funkcję proboszcza w parafii we Froissy. Ze stanowiska został usunięty po tym, jak pojawiły się wobec niego liczne oskarżenia o przestępstwa seksualne wobec dzieci o charakterze pedofilskim. Chodziło między innymi o dwóch chłopców w wieku 10-14 lat, którzy byli ministrantami w parafii katolickiej. Rzecznik lokalnej diecezji katolickiej tłumaczył, że po złożeniu skargi cywilnej wszczęto procedurę wysłuchania ofiar księdza pedofila. Duchownemu katolickiemu zakazano uczestniczenia w posługach duszpasterskich, ale sprawa nie została rozpatrzona, ponieważ zgodnie z prawem francuskim winy księdza pedofila uległy przedawnieniu.

piątek, 7 czerwca 2019

Gulbinowicz molestował Karola Chuma

Ksiądz kardynał Henryk Gulbinowicz molestował Karola Chuma


Oskarżenie: "Molestował mnie kardynał Gulbinowicz". Kuria: "Sprawdzamy". - Gdy miałem 15 lat, byłem molestowany przez kardynała Henryka Gulbinowicza - wspomina Karol Chum. 

- Gdy miałem 15 lat, byłem molestowany przez kardynała Henryka Gulbinowicza - wspomina Karol Chum, na rok 2019 około 44-letni poeta, pisarz i informatyk. - Potraktowaliśmy tę sprawę bardzo poważnie - odpowiada wrocławska kuria znana z prześladowania innych ofiar księży pedofilów. I zapewnia, że chce stawiane pedofilskiemu księdzu kardynałowi zarzuty chce zbadać i wyjaśnić "tyle na ile jest to możliwe". Wspominany jako typowy ksiądz pedofil kardynał Henryk Gulbinowicz ma na rok 2019 około 96 lat. Niestety jest Honorowym Obywatelem Wrocławia i Dolnego Śląska.

Ksiądz pedofil kardynał Henryk Gulbinowicz - ulubieniec Karola Wojtyły - molestował chłopca

Karol Chum, wrocławski informatyk i autor wierszy, oskarża o molestowanie seksualne księdza kardynała Henryka Gulbinowicza, legendę "Solidarności" i kawalera Orderu Orła Białego. Karol Chum informował o tym w reakcji na film braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu", a całą sprawę opisała medialnie gazeta wrocławska. "To zdarzenie miało miejsce na początku stycznia 1990 roku, zaraz po moich urodzinach. Moje przypuszczenie jest takie, że rektor seminarium, o. Józef Szańcza miał w tym swój udział. Zostałem przez niego wysłany po odbiór korespondencji od kardynała. Korespondencja miała być przygotowana. Po dotarciu na miejsce do kurii okazało się, że nie jest ona jeszcze gotowa. Gdy powiedziałem, że w takim razie wrócę po przesyłkę rano, usłyszałem, że o. Szańca został już powiadomiony, że ja tutaj zostanę na noc." - mówi Karol Chum dziennikarzom.

Karol Chum (to pseudonim artystyczny, a poeta nazywa się Przemysław Kowalczyk) uczęszczał do prowadzonego przez katolickich franciszkanów Niższego Seminarium Duchownego w Legnicy. W styczniu 1989 jeden z zakonników poprosił go o przywiezienie korespondencji z wrocławskiej kurii do legnickiego seminarium katolickiego. We Wrocławiu Karol Chum długo czekał na przesyłkę. Wreszcie późnym wieczorem usłyszał, że jednak nie będzie tego dnia gotowa. Księża katoliccy zaproponowali Karolowi Chumowi nocleg. Gdy kładł się spać, do jego pokoju wszedł ksiądz kardynał Henryk Gulbinowicz. - Usiadł obok mnie na łóżku, i zaczął masować mojego penisa – wspomina poeta.

- Domagam się przede wszystkim prawdy. Nie liczę na to, że kardynał kiedykolwiek przyzna się do tych czynów. Nie oczekuję ani zadośćuczynienia, ani wyroku dla niego, ani przeprosin - podkreśla Karol Chum.

O oskarżeniach wobec pedofilskiego księdza kardynała Henryka Gulbinowicza wie wrocławska kuria, prawdopodobnie od wielu lat. Jej rzecznik, ksiądz Rafał Kowalski powiedział w maju 2019 roku portalowi GazetaWroclawska.pl, że o zarzutach wobec księdza kardynała Gulbinowicza rzekomo dowiedziała się z "mema" przysłanego mejlem na jej adres internetowy. Zapewnia, że katolicka kuria chce całą sprawę zbadać i wyjaśnić "tyle na ile jest to możliwe". Papież Karol Wojtyła aka Jan Paweł II ksywa "Lolek" lub 'Lolitek" w 1983 roku nakazał kuriom katolickim straszliwie nękać i przesladować wszystkie ofiary księży pedofilów tak, aby każdego bezwzględnie uciszyć i zniszczyć.

Katolicki ksiądz rzecznik kurii wrocławskiej mówi, że delegat do spraw ochrony dzieci i młodzieży skontaktował się z Karolem Chumem. Pytał, czy kuria może mu w jakikolwiek sposób pomóc. Karol Chum odpowiedział na mejla pytaniem "A jak ksiądz kardynał Henryk Gulbinowicz może mi pomóc po przeszło 30 latach?."

niedziela, 12 maja 2019

TYLKO NIE MÓW NIKOMU - Film Braci Sekielskich o pedofilii kleru

"Tylko nie mów nikomu" - film dokumentalny o tysiącach ofiar księży pedofilów w Polsce 


W dniu 11 maja 2019 w serwisie internetowym YouTube pojawił się film "Tylko nie mów nikomu" o pedofilii w kościele katolickim w Polsce. To dokument opowiadający o przypadkach pedofilii w polskim katolickim kościele. Film przez dobę  obejrzało ponad 4 mln osób, posiada wersję polską i angielską. - Walka z pedofilią w Kościele nie może się skończyć na tym, że jeden czy drugi ksiądz zostaną wydaleni ze stanu kapłańskiego - mówił autor dokumentu Tomasz Sekielski.

- To powinno też polegać na tym, że odpowiedzialność poniosą biskupi, którzy albo udawali, że nie widzą, albo ukrywali przestępców w sutannach. Wtedy dopiero będę mógł powiedzieć, że Kościół w Polsce podchodzi poważnie do tematu - dodał.

Tylko nie mów nikomu - Film o pedofilii kleru katolickiego w Polsce

„Czy Jezus Chrystus zabierał się za małe dzieci?” Takie pytanie zadała swojemu oprawcy Anna Misiewicz, jedna z bohaterek filmu braci Sekielskich o pedofilii w polskim Kościele.

„To jakaś nadprzyrodzona historia. Opowiadam ją dla ofiar, takich jak ja, by wiedziały, że nie są same i że biorę ten ból wyjątkowo mocno z nimi i dla nich” – odczytuje list od mężczyzny współautor filmu „Tylko nie mów nikomu” Tomasz Sekielski. List napisał ksiądz, który oskarża byłego kustosza sanktuarium w Licheniu ks. Eugeniusza M. o czyny pedofilskie.

"Horror" - napisał krótko aktor Jacek Poniedziałek w reakcji na premierę dokumentu "Tylko nie mów nikomu" Tomasza Sekielskiego o pedofilii w Kościele katolickim w Polsce. Nie jest w swoich wrażeniach odosobniony. Wtórują mu inni ludzie polskiej kultury, którzy są poruszeni filmem, w tym pisarz Jacek Dehnel czy producent filmowy Andrzej Saramonowicz.

"Straszny i znakomity film Sekielskiego, który pokazuje rozmiary pedofilii w polskim Kościele. Zadowolonych z siebie biskupów, sprawców butnych lub bagatelizujących, obstawę z sekretarzy, zakonnic, kleryków, którzy wszystko starają się ukrywać i osłaniać. Ogromny system, idący od Watykanu i kardynałów, przez episkopat i kurie, aż po szeregowych wiernych, którzy sami posyłają dzieci w ręce zwyrodnialców" - zaczął swój wpis pisarz Jacek Dehnel."

"Oglądajcie film Tomasza Sekielskiego na YouTube i udostępniajcie go swoim znajomym. Piekło nie zniknie tylko dlatego, że się zasłania oczy" - ocenił natomiast producent filmowy Andrzej Saramonowicz.

poniedziałek, 25 lutego 2019

Pedofilia w kościele - Szczyt u Franciszka

W Watykanie ruszył szczyt ws. pedofilii duchowieństwa w katolickim kościele! Papież Franciszek: Potrzebne są konkretne działania! Ciągle jednak brak ze strony kościoła papieskiego jakiegokolwiek zadośćuczynienia ofiarom za zbrodnie pedofilskiego kleru! 



Papież katolików zaprosił katolickich biskupów z całego świata na spotkanie w Watykanie. Szczyt poświęcony jest jednemu tematowi - rzekomej walce ze swoimi katolickimi duchownymi, którzy dopuszczają się przestępstw na tle seksualnym, w szczególności pedofilii i pederastii. Konferencja odbyła się z udziałem przewodniczących zaledwie ponad stu episkopatów poświęconych walce z pedofilią w kościele katolickim (to zaledwie ponad połowa ze wszystkich istniejących episkopatów). 

Walka z pedofilią czy udawanie walki przez kościół? 


W lutym 2019 roku ruszył historyczny (histeryczny) szczyt w Watykanie, jego tematem jest walka z pedofilią i pederastią w kościele katolickim. To największe wyzwanie, przed jakim stoi katolicki kościół i obecny papież Franciszek. Walki z pedofilią w katolickim kościele nie wygrali poprzednicy papieża Franciszka, on sam nie kryje, że batalia jest trudna, przeciwników jego działań nie brakuje nawet wśród najwyższych hierarchów kościelnej mafii pedofilskiej i pederastycznej. Zdjęcie katolickiego papieża Franciszka całującego rękę Marka Lisińskiego, polskiej ofiary katolickiego księdza pedofila, obiegło światowe media, chociaż to jeden z pustych acz medialnych, nic nie znaczących dla nas ofiar księży pedofilów, gestów papieskich. Do tego "wydarzenia" doszło w przededniu przewodniczących episkopatów z całego świata na temat rzekomej kościelnej walki z pedofilią (w Polsce to ciągle walka pedofilskiego kościoła katolickiego z tysiącami ofiar kościelnej pedofilii). 

Wcześniej przedstawiciele fundacji „Nie lękajcie się” przekazali papieżowi raport dotyczący przypadków pedofilii w polskim kościele katolickim (raport bardzo częściowy, ale i tak wywołujący furię katolickich aktywistów). Posłanka Joanna Scheuring-Wielgus przekazała papieżowi Franciszkowi raport dotyczący pedofilii w polskim kościele katolickim. Ten sam raport został udostępniony w internecie na stronie fundacji "Nie lękajcie się", aby każdy mógł poznać 24 nazwiska hierarchów, którzy "ukrywali" księży pedofilów (brakuje najgorszego z nich, kardynała Karola Wojtyły z Krakowa. 

Nim do Rzymu przybyli biskupi z ponad 100 krajów, papież Franciszek prosił ich wcześniej, by spotykali się z ofiarami księży dopuszczających się seksualnych przestępstw. Niestety, w Polsce, nikt z kościelnych dygnitarzy rzekomo walczących z pedofilią w katolickim kościele, nawet nie próbował spotkać się z ofiarami kościelnej mafii pedofilskiej zrzeszonymi z jednej z największej organizacji ofiar molestowania i gwałtu jaką od początku lat 80-tych XX wieku w Polsce jest Antypedofilskie Bractwo Himawanti

poniedziałek, 1 października 2018

KLER - Film Wojciecha Smarzowskiego

Kler - dobry film o patologiach w kościele katolickim 


“Drogówka”, “Wołyń”, “Kler”… Wojciech Smarzowski porusza kontrowersyjne tematy i robi kontrowersyjne filmy. Janusz Gajos na konferencji prasowej powiedział bardzo mądre słowa – “W filmie “Kler” nie ma nic, co mogłoby obrazić ludzi wierzących” – zgadzamy się z tym w pełni. Prawdziwie wierzący w Boga wiedzą, że człowiek jest grzeszny, że ulega pokusom, upada w mrok. Zdaje sobie też sprawę z sytuacji w katolickim kościele i wie, że prócz dobra dzieje się tam też wiele złego. Prawdziwie wierzący nie zakrywa uszu na wieść o kolejnej aferze w katolickim kościele, nie udaje, że problemu niema i nie odbiera każdej próby podjęcia dyskusji, jako formy ataku na kościół skażony patologiami i dewiacjami. Gajos ma racje, ten film nie obrazi ludzi wierzących. Obrazi tylko tych, którzy żyją złudzeniami, którzy chorobliwie wierzą w księży, a nie w Boga i którzy bezzasadnie myślą, że prawda zniszczy katolicki kościół. Tymczasem to prawda wyzwala ludzi z grzechu, oczyszcza zarówno kościół katolicki jak i inne kościoły chrześcijańskie skażone inkwizycją, faszyzmem, pedofilią... 

Kler - film fabularny o patologiach kościoła katolickiego

Kler – polski film fabularny z 2018 roku w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego; premierowo pokazany na 43-im Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w dniach 18–22 września 2018. Losy trzech księży: Kukuły, Lisowskiego i Trybusa przed laty związał tragiczny wypadek. Obecnie ksiądz Lisowski robi karierę pracując w kurii u arcybiskupa Mordowicza, ksiądz  Kukula ma problemy na parafii, a ksiądz Trybus jest proboszczem na wsi. W rocznicę wypadku duchowni obchodzą swoje ocalenie spotykając się razem. Losy trzech księży splotą się znowu, a przyszłe zdarzenia wpłyną na ich dalsze życie. 

Zdjęcia do filmu były kręcone głównie w Czechach a niektóre w brzeskim Pałacu Goetzów (m.in. bibliotece i kaplicy). Film na różnych etapach produkcji – od rozpoczęcia prac nad scenariuszem, do powstania ostatecznej wersji – był konsultowany z przedstawicielami kościoła katolickiego: zarówno obecnymi, jak i byłymi księżmi. Podczas pracy nad filmem do reżysera zgłaszały się osoby skrzywdzone przez duchownych katolickich. Fragmenty zeznań ofiar księży pedofilów, jakie pojawiają się w filmie, zostały zaczerpnięte z książki: "Lękajcie się. Ofiary pedofilii w polskim Kościele mówią" Ekke Overbeeka. 

Nagrody na 43-im Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni 

Nagroda Specjalna Jury – reżyser Wojciech Smarzowski za film „Kler”. 
Najlepsza scenografia – Jagna Janicka za film „Kler”! 
Nagroda Publiczności – Wojciech Smarzowski za film „Kler”. 
Nagroda Festiwali i Przeglądów Filmu Polskiego za Granicą – „Kler”, reż. Wojciech Smarzowski. 
„Don Kichot”, nagroda Polskiej Federacji Dyskusyjnych Klubów Filmowych – „Kler”, reż. Wojciech Smarzowski. 
Nagroda Dziennikarzy – „Kler”, reż. Wojciech Smarzowski. 

środa, 26 września 2018

Andrzej Saramonowicz molestowany przez księdza

Znany ksiądz molestował reżysera - artysta wszystko opisał 


Andrzej Saramonowicz (53 l.) to reżyser tak znanych filmów jak "Lejdis" i "Testosteron". Filmowiec często wypowiada się na tematy społeczno-polityczne. Niedawno skrytykował spotkanie prezydenta Donalda Trumpa z prezydentem Andrzejem Dudą, porównując je do filmu "Głupi i głupszy". Teraz na kanwie zainteresowania filmem "Kler" Wojciecha Smarzowskiego, Saramonowicz przypomniał historię sprzed lat. 

Andrzej Saramonowicz - w dzieciństwie molestowany przez księdza

Andrzej Saramonowicz o tym, że był molestowany przez duchownego napisał w swoim tekście w tygodniku przekrój w maju 2002 roku. Chodziło o sprawę z lat 70-tych, kiedy 10-letni wówczas Saramonowicz miał być wykorzystywany seksualnie przez proboszcza parafii Matki Bożej Królowej Polski na warszawskim Marymoncie, marianina księdza Olgierda Nassalskiego (+71 l.), autora religijnej książki dla dzieci "Rok wielkiej przygody". Duchowny nie mógł się niestety bronić, gdyż zmarł w 1996 roku.

Reżyser na Facebooku znów napisał, że był ofiarą pedofila. Zrobił to w czasie, kiedy jest głośno o filmie "Kler", w którym Smarzowski pokazuje m.in. problem pedofilii w polskim Kościele. Być może wpis filmowca spowoduje, że w polskim internecie rozpocznie się akcja #metoo. 

Znany reżyser i pisarz Andrzej Saramonowicz przyznał, że jako 10-letni chłopiec był molestowany przez księdza w jednej z warszawskich parafii. Podobny los spotkał jego kolegów. - Zdecydowałem się przypomnieć swoje doświadczenia po obejrzeniu filmu "Kler" – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Saramonowicz. Andrzej Saramonowicz przyznaje, że miał 10 lat, gdy był molestowany przez księdza katolickiego . 

piątek, 20 kwietnia 2018

Lipa - uczeń oskarża proboszcza za obmacywanie

Ministrant oskarżył proboszcza katolickiego. Co się stało w Lipie koło Stalowej Woli? 

W Lipie (gm. Zaklików) uczeń ostatniej klasy gimnazjalnej tutejszej szkoły, podczas lekcji religii oświadczył publicznie, że był molestowany przez proboszcza miejscowej parafii i katechetę w jednej osobie. Od tygodnia proboszcz nie prowadzi lekcji ani posługi kapłańskiej. Nikt tu nie wie, gdzie przebywa, we wsi huczy od plotek. Do molestowania seksualnego doszło w zakrystii kościoła parafii katolickiej. Zgłaszający zdarzenie uczeń jest ministrantem, który miał dyżur w świątyni. Podczas lekcji religii, prowadzonej przez wikarego, mówił w obecności pozostałych uczniów, że proboszcz w tamtej chwili dotykał go w miejscach intymnych, obmacywał. W Lipie mówi się, że podczas wywiadówki następnego dnia rodzice chłopca zapewnili, że ich syn nie zamierza wycofać się z tych oskarżeń. Proboszcz z parafii znikł, ale Lipa tonie w pikantnych plotkach i domysłach. 

Parafia Lipa gm. Zaklinów - zrzut ekranu ze strony diecezji

- Ludzie tymi oskarżeniami są ogromnie zaskoczeni, mówi się, że rodzicom chłopca ksiądz proboszcz Stanisław Mroczek przyznał się do winy, że inni ministranci zgłaszają teraz podobne sytuacje, ale może to tylko plotki – mówi Wiesław Pęzioł, sołtys Lipy. – Próbowałem pytać księdza wikarego, jak jest, bo to podobno on zgłosił sprawę do kurii w Sandomierzu, ale nie chciał o tym mówić. Jestem członkiem rady parafialnej, nigdy nie słyszałem, żeby pod adresem proboszcza ktoś kiedyś wysuwał podobne oskarżenia. Dodaje, że nikt tu nie przesądza o winie księdza, bo mogło być i tak, że ostatnia klasa gimnazjum w szkole sprawia pewne trudności pedagogiczne. - Buntują się, nie chcą na lekcji religii odmawiać pacierza, ksiądz się denerwuje, stawia dwóje, to mogła być też zemsta ze strony uczniów – bredzi sołtys Lipy. 

Zdarzenie nie mogło ujść uwadze dyrekcji szkoły. - Nie mogę udzielać informacji w tej sprawie – ucina Iwona Stryjecka-Pezda, dyrektor szkoły w Lipie. – Zostałam do tego zobowiązana. Dodaje, że prowadzone jest wewnątrzszkolne postępowanie. Proponuje, by o sprawie porozmawiać z kurią diecezjalną, bo kuria jest zwierzchnikiem księdza. Poza tym do zdarzenia nie doszło na terenie szkoły, tu jedynie zostało zgłoszone. A ksiądz od tygodnia nie prowadzi w szkole zajęć. - Sprawa jest delikatna i żeby znaleźć prawdę, nie można opierać się na jakichś tam rozmowach kolejnych ludzi – mówi. 

poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Policja w Chorzowie pomaga pedofilom?

Czy policja w Chorzowie pomaga pedofilom? 

Policja polowała na pedofila z bmw w końcu roku 2017. Efekt? Pedofil uciekł i się ukrywa, a rodzina ofiary dostaje groźby od chorzowskiej mafii pedofilskiej! Podobnie jak członkowie Antypedofilskiego Bractwa Himawanti, którzy są nachodzeni i zastraszani nawet przez policjantów z pedofilskiej mafii, nie tylko na Śląsku.

Podejrzany o pedofilską masturbację z Chorzowa
Policjanci z Chorzowa, kumple i przyjaciele gangstera pedofilskiego Dariusza P. ksywa "piedar" zwlekali z zasadzką na pedofila, a kiedy już ją zrobili, na miejsce wysłali oznakowany radiowóz. Nie zabezpieczyli też nagrania z przynajmniej jednej istotnej kamery, która zarejestrowała sprawcę wraz z ofiarą (tłumaczą się, że z innej kamery jest lepsza rozdzielczośc, ale kamera ta jest dużo dalej). Efekt tego jest taki, że podejrzany o zbrodnię pedofilską mężczyzna (zboczek) zdołał uciec, a matka pokrzywdzonej dziewczynki dostaje teraz groźby. Basia ma 12 lat i mieszka w Chorzowie. Kiedy 6 grudnia 2017 szła do szkoły, na przystanku tuż obok niej zatrzymał się drogi luksusowy samochód, typowy dla mafii pedofilskiej w Chorzowie i na Śląsku. Kierowca opuścił szybę i poprosił dziewczynkę, żeby podeszła. Twierdził, że jedzie do mieszkającej w pobliżu dziewczyny, ale nie wie, jak wjechać między okoliczne budynki. Pedofilska "gatka szmatka".

50 zł za milczenie... – Pomożesz mi? – zapytał. Basia podeszła do limuzyny i zobaczyła, że na tylnej kanapie leży duży bukiet kwiatów. Wsiadła więc do auta (szkoła i rodzice nic z dziedziny bezpieczeństwa dziecka nie raczyli nauczyć, bo w szkołach zamiast nauki jest bełkot katechetyczny). Zboczony mężczyzna wywiózł dziewczynkę do innej dzielnicy miasta, zaparkował w ustronnym miejscu, po czym w obecności 12-latki się onanizował własnoręcznie (pedofil onanista masturbator). Zabronił małej Basi komukolwiek opowiadać o tym, co się wydarzyło, jak to pedofil masturbator, typowy z gangu "piedara" działającego w Chrzowie i wielu innych śląskich miastach. Za milczenie dał jej 50 zł (do 2015 ci gangsterzy dawali zaledwie 20 zł, co wiemy od kilku ofiar chorzowskiego gangu "piedara"). Dnia 20 grudnia 2017 sytuacja się powtórzyła. Mężczyzna ponownie zwabił dziewczynkę do auta, pod lekką presją. Kiedy skończył się onanizować, zapowiedział, że za tydzień znowu przyjedzie.

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Stop pedofilii - chroń dzieci przed zboczeńcami

Kampania "Stop Pedofilii” – chronić dzieci, wyrzucić dewiantów seksualnych z przestrzeni publicznej


Protesty przeciwko Kampanii „Stop pedofilii” to działanie zboczeńców na korzyść przestępców seksualnych. 

Tej samej karze (tj. do 2 lat pozbawienia wolności – przyp.) podlega, kto publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletnich poniżej lat 15, zachowań seksualnych, lub dostarcza im środków ułatwiających podejmowanie takich zachowań – tak brzmi zapis, który do Kodeksu Karnego proponuje dodać Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Stop Pedofilii”. Ktoś mógłby się zdziwić, że niekontrowersyjny przepis mający w oczywisty sposób utrudnić pedofilom dostęp do dzieci wywołuje jakiekolwiek protesty. Zdziwienie może być tym większe, że robią to przedstawiciele organizacji, które dobro dzieci wypisały sobie na sztandarach i próbują budować wizerunek obrońców najmłodszych, chociaż po cichu i skrycie zajmują się promowaniem seksualności i otwieraniem dzieci poniżej lat 15 na seks z dorosłymi. 



Przeciwko Kampanii „Stop Pedofilii” wypowiedziała się w 2017 roku niejaka dyrektor Fundacji „Dzieci Niczyje” Monika Sajkowska - działaczka ruchów femoni-elgiebetowskich. W Europie Zachodniej już od jakiegoś czasu do głosu dochodzą organizacje i publicyści jawnie promujący tzw. „pozytywną pedofilię” czyli lobby LGBTQ mające na celu legalizację zbrodni pedofilskich. Ten proces zaczyna mieć miejsce także w Polsce, która nawet pod rządami PiS jakoś nie zwalcza nawet przydrożnej prostytucji i małe dzieci ciągle pytają rodziców "a co ta pani robi z tym panem przy drodze w aucie na postoju?". 

Czym jest zachodnia „pozytywna pedofilia” rodem z USA i Niemiec? Jest to pogląd, że dziecko już od urodzenia rozwija się seksualnie, co rodzice i opiekunowie powinni uwzględniać, np. ułatwiając mu zdobywanie doświadczeń związanych z seksualnością, stymulując seksualnie podczas przewijania i zabiegów pielęgnacyjnych. Działania te mają odblokowywać rozwój emocjonalny dzieci i sprzyjać ich dobrostanowi. Najdalej w tym kierunku poszedł swego czasu dr hab. Jacek Kochanowski z UW w brawurowym stwierdzeniu, że rzekomo nawet płód się masturbuje. Ojciec współczesnej seksuologii Alfred Kinsey, na którego dorobek naukowy uwielbiają powoływać się rodzime „autorytety” w dziedzinie seksu (także pedofilskiego seksu dzieci) pisał wręcz o tym, że jedyną przeszkodą dla czerpania przez 3- i 4-latki przyjemności z orgazmów jest pruderia i opresyjność społeczeństwa, w jakim się wychowują. Choć raporty Kinseya zostały przygotowane w sposób rażąco naruszający zasady prowadzenia badań naukowych, do dziś stanowią punkt odniesienia dla osób i instytucji usiłujących usprawiedliwić zachwalanie dzieciom seksu i promowania pedofilstwa. 

wtorek, 19 grudnia 2017

Hollywood seksualnie molestuje i gwałci

Molestowanie seksualne i gwałty w Hollywood
Zboczone szambo Hollywood za bajeczną fasadą Fabryki Snów


Wybija szambo w Hollywood. Słynny gwiazdor wśród kolejnych oskarżanych o molestowanie i ataki seksualne. Skandale seksualne w Hollywood, molestowania, przemoc, zboczenia i gwałty zbierają kolejne żniwa. Kobiety, które odważyły się opowiedzieć o napaściach zboczonego seksualnie gwałciciela Harveya Weinsteina, otworzyły drogę innym poszkodowanym ofiarom. Lista napastników seksualnych ze zboczonego Hollywood jest coraz dłuższa, a świat zdeprawowanego kina jest w szoku. Afera seksualna w Hollywood zatacza coraz szersze kręgi. Kolejne osoby, w tym słynny aktor Benn Affleck oskarżane są o ataki seksualne. Media przez lata ukrywały postępowanie Harveya Weinsteina, największego producenta w Hollywood, oskarżanego teraz przez kilkanaście aktorek o molestowanie a nawet gwałty, ale szambo Hollywood w końcu się rozlało i cuchnie. 

Oskarżani o molestowanie seksualne, zboczenia, erotomanię i gwałty w Hollywood

Skandal wybuchł gdy New York Times opublikował wypowiedzi trzech aktorek, które oskarżyły Weinsteina – producenta m.in takich filmów jak ” Pulp Fiction”, czy „Władca Pierścieni” o ataki na tle seksualnym. Do nich przyłączyło się się kilkanaście innych,  w tym Angela Jolie, Gwyneth Paltrow , które potwierdziły oskarżenia, a nawet zarzuciły producentowi gwałty. O molestowanie został oskarżony został Roy Price szef studiów w Amazon odpowiedzialny za produkcję wielu programów i seriali. Miał on również chronić samego Weinsteina. Amazon, który w ubiegłym roku zainwestował 4,5 mld dolarów w produkcje filmowe i telewizyjne realizował z firmami Weinsteina wiele projektów. Amazon po pojawieniu się oskarżeń natychmiast zwolnił Pricea – Roy Price został zwolniony ze skutkiem natychmiastowym – napisał Amazon w oświadczeniu. – W tej chwili przeglądamy wszystkie projekty i produkcje realizowane z Weinstein Co (firma Harveya Wensteina). O taki na tle seksualnym i molestowanie oskarżany jest teraz też słynny gwiazdor Ben Affleck, m.in gwiazdor filmów „Batman” i „Armagedon”, a także zdobywca Oskara za scenariusz do filmu „Buntownik z wyboru”. Oskarżenia pojawiły się po tym jak Affleck opublikował oświadczenie potępiające Weinsteina. Wtedy głos zabrała aktorka Rose McGowan, która zarzuciła mu hipokryzję, gdyż gwiazdor doskonale wiedział o postępowaniu Weinsteina, a kolejne aktorki w tym Hilarie Burton i kobiety z branży filmowej zarzuciły aktorowi molestowanie.

W historii Hollywood było kilka przełomowych momentów, które stały się początkiem nowej epoki: pojawienie się kina dźwiękowego pod koniec lat dwudziestych XX wieku czy opublikowanie żenującej i podłej hitlerowsko-nazistowskiej listy Hollywood, czyli spisu filmowych twórców oskarżanych o komunistyczne sympatie, dwie dekady później. Chociaż pokaże to tylko i wyłącznie czas, obecnie wydaje się, że do tych momentów dojdzie również 5 października 2017 roku, czyli dzień, w którym „The New York Times” po raz pierwszy ujawnił oskarżenia o gwałty, zboczenia i wszelką przemoc seksualną pod adresem Harveya Weinsteina. Świat kinomaniaków dowiedział się wtedy, że pod bajeczną fasadą Hollywood kryje się trwająca od dekad gnojowica  seksualnej przemocy, brutalnych gwałtów, seksualnego zniewolenia, a wielcy i bogaci mocodawcy Hollywood uświadomili sobie, że nie są już bezkarni. 

sobota, 12 sierpnia 2017

Handel dziećmi z Polski

HANDEL DZIEĆMI Z POLSKI


Handel dziećmi w Polsce ostatnimi, szczególnie w pierwszej i drugiej dekadzie XXI wieku, czasy stał się jednym z głównych tematów mediów alternatywnych. Czy zaawansowana szajka przestępcza, zaczynająca się od organów skatoliczałej policji, a na głównych politykach kato-prawicowych kraju kończąc, każdego roku sprzedaje dzieci głównie z domów dziecka do pedofilskich burdeli lub na handel organami? Przyjrzyjmy się sprawie bliżej. 


W ciągu ostatnich lat media w Polsce rozpisywały się szeroko o procederze nagminnego odbierania dzieci biologicznym rodzicom pod byle pretekstem. Bałagan w domu, choćby lekki, donos zawistnego sąsiada, zbyt niskie dochody – a większość Polaków zarabia teraz grosze. Byle pretekst – i już decyzja pracownika społecznego o odebraniu dziecka. I nawet gdy okazuje się, że decyzja była bezpodstawna – to po dzieciach ślad zaginął, a odzyskanie dziecka graniczy z cudem, wymaga heroicznej walki prawdziwych rodziców i całych rodzin, włącznie z dalszymi krewnymi ofiary porwania którą jest dziecko. Coraz częściej o tym słyszymy, że w Polsce ma miejsce proceder handlu dziećmi, w którym uczestniczą przedstawiciele instytucji opiekuńczych i władz państwowych. Mówią o tym rodzice, którym zabrano dzieci, mówią przedstawiciele organizacji społecznych, usłyszymy o tym nawet od lekarzy... 

Niemożliwe, a jednak zabiera się matce 6-miesięczne niemowlę od piersi i oddaje rodzinie zastępczej, która oprócz szczęścia zyskuje przy tej okazji miesięcznie co najmniej 3 tysiące złotych. Niemożliwe, a jednak nagle i niespodziewanie zabiera się do domów dziecka z jednej, spokojnej, niewadzącej nikomu rodziny aż jedenaścioro dzieci i rozdziela je między trzy domy dziecka, żeby uzupełnić stan wychowanków. Nie było przemocy, nie było głodu, chłodu, ni powietrza morowego, a jednak się zabiera, a właściwie rabuje się dzieci, okrada się rodziny z ich dzieci. Niemożliwe, a jednak sąd przestępczo zabiera dzieci z powodu obecności w mieszkaniu psa i królika oraz niezapłaconej składki na komitet rodzicielski 10 złotych (tak wynika z uzasadnienia). Niemożliwe, a jednak centrum pomocy rodzinie wnioskuje, a sąd skwapliwie zarządza zabranie dzieci do domu dziecka, a w uzasadnieniu pisze, że chce w ten sposób zapewnić dzieciom miłość, szczęście i zrozumienie – powszechnie wszak wiadomo, że domy dziecka to oazy miłości i szczęścia... 

wtorek, 13 czerwca 2017

Syn oficera policji zabija i chodzi wolny

Narkotyki i wypadek spowodowany przez naćpanego syna policjanta


Zginął pieszy. "Sprawca jest na wolności, dobrze się bawi" w krakowskich akademikach morderczej sekty Opus Dei! Komenda Powiatowa Policji, a także Miejska w Głubczycach znana jest z rozmaitych policyjnych przestępstw i rozbojów na obywatelach. Syn policjanta z Głubczyc spowodował śmiertelny wypadek samochodowy, w którym zginął pieszy. Choć pan Wiesław szedł prawidłową stroną drogi, a Marcin A., ćpunek i syn oficera policji kierował pod wpływem narkotyków, to niemal dwa lata po wypadku kierowca nie poniósł żadnej odpowiedzialności. 

Głubczyce - odprawa doroczna po tuszowaniu zabójstwa drogowego
W szpitalu zmarł mężczyzna potrącony przez samochód w Głubczycach. Do wypadku tego doszło w poniedziałek (21.09.2015) około godziny 22-ej. Rodzina ofiary obawia się, że sprawa zostanie zamieciona pod dywan. - pisało radio Opole trzy dni po wypadku ale wpływy policyjnej mafii terroryzującej Naród Polski usunęły już linki do takich artykułów. Zostały jedynie ślady z odnośników na serwisach linkujących, głównie zagranicznych, gdzie nie sięgają macki polskiej mafii policyjnej. 

Dnia 21 września 2015 roku na zawsze zmienił życie rodziny państwa Szmitów z Głubczyc na Opolszczyźnie. Wówczas 51-letni pan Wiesław wyszedł na wieczorny spacer ze swoim psem. Nagle uderzyło w niego rozpędzone auto. 

wtorek, 9 maja 2017

Argentyna i zakonnica wielka nierządnica

Kosaka Kumiko - zakonnica pedofilka w Argentynie 


Argentyna: aresztowano katolicką zakonnicę oskarżoną o współudział w skandalu pedofilskim. Zakonnicę ścigano listem gończym od marca 2017 i aresztowano dopiero w maju 2017, gdy sama oddała się w ręce władz. Jest oskarżona o współudział w systematycznym gwałceniu dzieci głuchoniemych przez katolickich księży. Pedofilka zakonna Kosaka Kumiko (42 l.) może spędzić w więzieniu długie lata. Łącznie mówi się o przynajmniej 24 ofiarach podłej zakonnicy zboczenicy, ofiarach dzieci głównie w wieku 10-12 lat, ale łącznie licząc wszystkie ofiary od lat 5 do 15. 


Kosaka Kumiko, japońska zakonnica katolicka, która od 10 lat pracowała w Argentynie, ukrywała się od 29 marca 2017 roku w Buenos Aires, gdzieś na północy, szkoląc się w katolickim klasztorze jak ma zeznawać w sądzie. Tego dnia prokuratura w prowincji Mendoza, gdzie pracowała, wystawiła nakaz jej aresztowania i międzynarodowy list gończy. Oskarżała ją o stręczenie dwóm katolickim księżom pedofilom niepełnosprawnych dzieci (kalek), które przebywały pod ich opieką w katolickim ośrodku dla kalek w prowincji Mendoza. Dzieci były zmuszane do seksu dopochwowego (waginalnego), doodbytniczego (chłopcy i dziewczynki) oraz do seksu oralnego czyli do tak zwanego "obciągania" księżom wacków w szkole w Lujan de Cuyo - jak podaje gazeta The Independent. 

Obaj katoliccy księża – 82-letni Nicolas Corradi i 56-letni Horacio Corbacho – byli już wówczas aresztowani razem ze swoimi wspólnikami, pracownikami ośrodka Jose Luise Ojedą i ogrodnikiem Armando Gomezem. Bezpośrednim powodem ścigania katolickiej zakonnicy było zeznanie 17/18-letniej wychowanki ośrodka, która opowiedziała śledczym, jak 10 lat wcześniej zakonnica ją biła, by sprawdzić, jak bardzo jest uległa, a potem oddawała księżom na zgwałcenie. Przyglądała się też gwałtom, a po fakcie kazała ofierze zakładać pieluchy, by zatamować krwotok z krocza.