Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kłodzko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kłodzko. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 kwietnia 2026

Afera pedofilska i zoofilska w Kłodzku

Sprawa pedofilii i zoofilii w Kłodzku wciąż budzi wiele emocji


„Prokuratura działała, jak powinna – doprowadziła do skazania”. Około 41-letnia Kamila L. była sądzona za to, że nie udzieliła pomocy małoletniej, która padła ofiarą przemocy seksualnej ze strony jej męża. Prokurator Krajowy o pedofilii w Kłodzku: opisy zarzutów są drastyczne; nikt nie ingerował w śledztwo. Ojczym gwałcił pasierbicę, matka ma wyrok za zoofilię.

Sprawa pedofilii w Kłodzku nie nadaje się do publicznego komentowania, opisy zarzutów są drastyczne – powiedział w poniedziałek w TVP Info Prokurator Krajowy Dariusz Korneluk i zaznaczył, że na żadnym etapie nikt nie próbował ingerować w śledztwo. Dnia 19 marca 2026 roku Sąd Okręgowy w Świdnicy skazał na 6,5 roku pozbawienia wolności 41-letnią kobietę, która nie udzieliła pomocy małoletniej doświadczającej przemocy seksualnej. Kobieta odpowiadała też za znęcanie się nad zwierzętami – była świadkiem czynów o charakterze zoofilskim. Sprawcą był jej mąż. Wcześniej za te i inne przestępstwa, m.in. o charakterze zoofilskim, został skazany na 25 lat więzienia. 

To tylko publiczny plakat wyborczy z oskarżoną i skazaną Kamilą z Kłodzka

Dariusz Korneluk w poniedziałek 30 marca 2026 w TVP Info był pytany czy na jakimś etapie ktoś próbował ingerować w to śledztwo lub je powstrzymać. Absolutnie nie i to jest konkretna, stanowcza odpowiedź – podkreślił. Dodał, że sprawa „nie nadaje się do publicznego komentowania” i wykorzystywanie jej „jest ohydne”. Nie odważę się zacytować chociażby części zarzutów, pod którymi stoją ci oskarżeni, są naprawdę bardzo drastyczne – przyznał. Cóż, kiedy politycy i działacze jakiejś opcji politycznej popełniają ohydne przestępstwa, naszym zdaniem, to zawsze jest sprawa polityczna, bo trzeba patrzeć jaką politykę wobec dewiacji i zbrodni uprawia każda partia czy inna siła polityczna, jak chociażby kler katolicki i protestancki nawykły do tuszowania wszelkich zbrodni i nadużyć swoich tak zwanych duchownych.

Przypomniał też, że akt oskarżenia w sprawie został skierowany w maju 2025 roku, a wyrok zapadł w marcu 2026 roku. – Co do jednego z oskarżonych 25 lat pozbawienia wolności, co do drugiej oskarżonej, ale w innej sprawie, 6,5 roku pozbawienia wolności – przytoczył. Dariusz Korneluk zaznaczył, że w obu postępowaniach prokurator wniósł tzw. zapowiedź złożenia apelacji, czyli, jak dodał, „wniosek o sporządzenie uzasadnienia tych orzeczeń i będzie oceniał jego prawidłowość”. Dodał, że po analizie prokurator zdecyduje czy wniesie odwołanie. Wskazał, że prokurator wnosił o wielokrotnie większy wymiar kary niż ten, który zapadł w przypadku kobiety, czyli 6,5 roku. Wstrętna panienka przyzwalała na pedofilskie wyładowania dewiacji na swojej córce przez tak zwanego męża, co jest okropnością społeczną i polityczną właśnie. Feministyczny ruch na rzecz swobód seksualnych najpewniej jeszcze nie rozumie, że zapędził się w swoich zboczeniach i przesadził. 

Na aspekt politycznego kontekstu zwrócił też uwagę m.in. wiceprzewodniczący państwowej komisji ds. pedofilii Konrad Ciesiołkiewicz. Jego zdaniem, z uwagi na przynależność partyjną skazanej sprawa jest wykorzystywana jako element politycznego sporu. – Jako komisja ubolewamy, że jego uczestnicy zapomnieli o ochronie pokrzywdzonych, tym bardziej, że chodzi o dzieci – powiedział w ubiegłym tygodniu PAP. Sprawie poświęcone było ubiegłotygodniowe posiedzenie Parlamentarnego Zespołu Przeciwdziałaniu Bezprawiu, składającego się z posłów PiS. – Musimy wiedzieć, z jak wielkim skandalem mamy do czynienia, szczególnie w Kłodzku, gdzie pierwsze skrzypce w KO gra marszałek (Monika) Wielichowska. Rodzą się bardzo poważne pytania o zmowę milczenia – komentował poseł PiS, były wiceminister sprawiedliwości Michał Woś. 

środa, 22 marca 2017

Kłodzko - Wikary molestuje dziecko seksualnie

Ksiądz molestował ministranta? Wikariusz z Kłodzka zawieszony! 


Diecezja Świdnicka Krk z początkiem lutego 2017 roku zawiesiła w obowiązkach jednego z katolickich księży z parafii w Kłodzku z powodu podejrzenia o molestowanie seksualne ministranta, przestępstwo typowe wśród katolickiego duchowieństwa. Takie zawiadomienie o przestępstwie kryminalnym katolickiego duchownego złożył jeden z ministrantów w parafii katolickiej. Odsunięcie od sprawowania obowiązków nie oznacza, że wikary został uznany za winnego. To aktualnie standardowe działanie w przypadku takich podejrzeń popartych zawiadomieniem o przestępstwie złożonym na policji lub w prokuraturze, jeśli lokalnemu kościołowi nie uda się zastraszyć poszkodowanego. 


Ministrant jednej z parafii w Kłodzku oficjalnie oskarżył pracującego tam księdza o pedofilskie molestowanie seksualne. Jak nieoficjalnie dowiedział się m.in. portal klodzko.naszemiasto.pl, zawiadomienie o tym do Kurii Biskupiej złożyła rodzina ofiary molestowania seksualnego. Od nowego roku 2017 weszło nowe prawo papieskie, które głosi, że w przypadku poważnie udokumentowanych oskarżeń tego typu biskup musi od razu rozpocząć stosowne postępowanie i do czasu jego zakończenia zawiesić podejrzanego księdza pedofila w jego parafialnych czy diecezjalnych obowiązkach. Tak też stało się w przypadku wikariusza Mateusza U. z Kłodzka. To jednak nie oznacza, że został uznany za winnego, gdyż o winie i karze orzeka niezawisły sąd. Teraz trwa oczekiwanie na decyzję Sądu Biskupiego, który ma ją podjąć w przeciągu 2-3 tygodni. Wikary Mateusz U., dostał zalecenie, by na czas jej podejmowania usunąć się w cień i odpoczywać, jako że księża pedofile musza odpoczywać wedle Watykanu po ciężkiej pracy molestowania seksualnego i gwałceniu dzieci - taka ich ciężka widać praca jest we współczesnym świecie. Obecnie przebywa w Domu Księży Emerytów i nie rozmawia z mediami, bo pedofile w sutannach ciągle są w Polsce pod ochroną swojej kurii biskupiej i episkopatu sekty katolików. 

Proces objęty jest tajemnicą, dlatego na temat sprawy niewiele wiadomo, a tajemnica zwykle związana jest z tym, że taki ksiądz po prostu jest zboczeńcem seksualnym, a kościołowi katolickiemu chodzi o to aby jak najmniej rozgłosu było. Dopiero po artykułach w mediach z początku lutego 2017 po około dwóch tygodniach, sprawą zawieszonego za molestowanie seksualne księdza wikarego, oskarżanego przez ministranta o nieobyczajne zachowanie, zainteresowali się kłodzcy śledczy. Sprawą zainteresowali się - i to z urzędu chociaż pod naciskiem mediów – kłodzcy prokuratorzy - Na razie chcemy ustalić, jakie konkretnie zarzuty skarżący stawiają księdzu – mówił 24 lutego 2017 Jan Sałacki, szef Prokuratury Rejonowej w Kłodzku.