Trener karate z Kołobrzegu molestuje uczennice i siedzi w więzieniu - Koszalin
Trener Karate Shotokan z Klubu Samuraj molestował i usiłował zgwałcić małoletnie uczennice. Zapadł wyrok w sprawie trenera karate Shotokan Waldemara D. Na 8 lat pozbawienia wolności Sąd Okręgowy w Koszalinie skazał trenera kołobrzeskiej szkoły karate Waldemara D. Mężczyzna był oskarżony o usiłowanie zgwałcenia małoletniej uczennicy oraz o doprowadzenie drugiej dziewczynki do poddania się wielu czynnościom seksualnym. Proces zboczonego seksualnie 58-letniego Waldemara D. toczył się przed Sądem Okręgowym w Koszalinie od 10 listopada 2023 roku za zamkniętymi drzwiami (chociaż powinien być jawny i publiczny w przypadku dewiantów). Przewodnicząca trzyosobowego składu orzekającego sędzia Sylwia Dorau-Cichoń wyłączyła jawność postępowania, by rzekomo uniknąć obrazy dobrych obyczajów oraz naruszenia ważnego interesu prywatnego pokrzywdzonych małoletnich (a tych mogła przesłuchać poza salą posiedzeń sądowych w bezpiecznym pokoju).
Waldemar D. to instruktor sztuk walki z ponad 40-letnim doświadczeniem, a poległ na młodziutkich nastolatkach lub ich rodzicach. Ósmy dan w Karate Shotokan, a nie wie, że w Japonii za zboczenia pedofilskie jest kara śmierci, od zawsze, a i za zgwałcenie dziewicy też, nawet jak dorosła już, tyle, że nie ruszana. Kultury Japonii to się przez 40 lat ćwiczenia sztuk walki można było wyuczyć. Swoją szkołę karate prowadzi w Kołobrzegu od przeszło 30 lat, od 1989 roku jak sam podaje, niczym katolicki ksiądz, stanowczo nie przyznaje się do winy, do żadnego zarzutu. - Wyjaśniał, że może to być jakieś kompletne nieporozumienie, być może próba podkopania tego osiągnięć na polu trenerskim. Przedstawił bardzo szczegółowo, w jaki sposób z uczniami szkoły odbywają się zajęcia, że one są bardzo często w obecności rodziców, przy współudziale rodziców – powiedział Ryszard Gąsiorowski z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie. Kołobrzeska prokuratura rejonowa wystąpiła do sądu o trzymiesięczny areszt podejrzanego zaraz po jego zatrzymaniu. Sąd uwzględnił wniosek. - Popełnienie przestępstwa zostało uprawdopodobnione, co jest na tym etapie postępowania wystarczające. Grozi za to surowa kara. Co jest najważniejsze w tej sprawie - zachodzi uzasadniona obawa, że oskarżony pozostając na wolności, może w bezprawny sposób wypływać na przebieg postępowania, wpływać na treść zeznań świadków w tym także osób małoletnich - wyjaśnia Sławomir Przykucki z Sądu Okręgowego w Koszalinie. Śledztwo, jak twierdzą śledczy, jest rozwojowe. Nie wykluczają, że pokrzywdzonych osób może być więcej. Apelują też do rodziców dzieci, które chodziły lub nadal chodzą do szkoły sztuk walki karate, a mają istotne informacje w sprawie, o zgłaszanie się do kołobrzeskiej policji. - Musimy już w tej chwili sprawdzać, czy ewentualnie zachowania mogły wystąpić w stosunku do innych małoletnich osób, które do tej szkoły sztuk walki uczęszczały – stwierdził w październiku 2022 roku Ryszard Gąsiorowski z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.
Jawna jest tylko sentencja wyroku, bez ustnego uzasadnienia. W poniedziałek dnia 5 luty 2024 roku wyrok ogłosiła sędzia Dorau-Cichoń. Waldemar D. został uznany winnym zarzucanych mu czynów pedofilskich. Sąd skazał go na karę łączną 8 lat więzienia, zaliczając na poczet wymierzonej kary okres rzeczywistego pozbawienia go wolności w sprawie od 26 września 2022 roku, kiedy został zatrzymany i osadzony w areszcie tymczasowym (pozbawienie wolności jest trójstopniowe: policyjne zatrzymanie do 48 godzin, potem areszt tymczowy na wniosek prokuratury od sądu, a dopiero po wyroku więzienie).
Sąd wydał wobec oskarżonego dożywotni zakaz „zajmowania wszelkich stanowisk i wykonywania wszelkich zawodów albo działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub z opieką nad nimi”. Przez 15 lat nie może on przebywać w miejscach związanych z wychowaniem, edukacją, opieką i wypoczynkiem małoletnich. Ponadto sąd zakazał Waldemarowi D. kontaktowania się wszelkimi sposobami z obiema pokrzywdzonymi i zbliżania się do nich na odległość mniejszą niż 200 m przez okres 10 lat. Zwolnił oskarżonego od kosztów sądowych, w tym od opłaty, bo i tak nie ma z czego zapłacić siedząc w więzieniu. Od dawna wiadomo, że przy długich wyrokach, koszta, grzywny i nawiązki dla pokrzywdzonych nie mają sensu. Wyrok nie jest prawomocny, bo tryb pierwszej instancji, zatem może się drastycznie zmienić, a wiadomo, że pedofilia zwiazana jest z obroną ze strony kościoła, bo trenerzy karate są zwykle mocno osadzeni w realiach kościelnych lokalnych parafii, a nawet diecezji.
Prokuratura Rejonowa w Kołobrzegu po rocznym śledztwie, które ruszyło we wrześniu 2022 roku, oskarżyła Waldemara D. o usiłowanie doprowadzenia jednej z małoletnich pokrzywdzonych do poddania się czynnościom seksualnym, wykorzystując stosunek zależności trener-uczennica. Do przestępstw miało dochodzić między marcem 2021 roku a styczniem 2022 roku. Działania oskarżonego, jak przekazał PAP 13 października 2023 roku rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie Ryszard Gąsiorowski, przerwała interwencja matki dziewczynki, która wedle swoich zeznań na własne oczy zobaczyła jak trener usiłuje zgwałcić jej małoletnią córkę.
Natomiast do przestępstw wobec drugiej małoletniej pokrzywdzonej Waldemar D., jak wynikało z ustaleń w śledztwie, dopuścił się między czerwcem 2021 roku, a kwietniem 2022 roku. Wykorzystując stosunek zależności trener–uczennica, próbował ją także zgwałcić, nie tylko obmacywać i wylizywać. W tym przypadku Waldemar D. został oskarżony o usiłowanie popełnienia zbrodni polegającej na próbie zgwałcenia osoby małoletniej niemającej ukończonego 15-go roku życia. W wyniku śledztwa ustalono, że pokrzywdzone dwie małoletnie uczęszczały na zajęcia sportowe prowadzone przez oskarżonego trenera karate w jednej ze szkół nauki tego sportu walki w Kołobrzegu. Uczestniczyły w treningach w Trzebiatowie i wyjeżdżały na obozy sportowe, m.in. do Zakopanego. W tych miejscach miało także dochodzić do zarzucanych Waldemarowi D. czynów hetero pedofilskich. Niestety, trudno jest oceniać takie zarzuty, gdyż utajnianie spraw o pedofilię uniemożliwia badanie zarzutów przez niezależne organizacje społeczne i obrońców praw człowieka.
![]() |
| Karate Shotokan - Waldemar D - Kołobrzeg |
Środowisko kołobrzeskich sportowców związanych ze sztukami walki informacją o jego zatrzymaniu, a potem skazaniu jest mocno zniesmaczone, tym bardziej, że nikt nie mógł obserwować procesu. To wada wszystkich niejawnych postępowań sądowych, które łatwo mogą być sprawami politycznymi albo prywatnymi wendetami opartymi na pomówieniach. Jest to wada tego rodzaju procesu, który jednak dla poprawności powienien być publiczny. Nie dziwi przy tym, że większość ludzi ze środowiska nie dowierza, że stawiane mu zarzuty mogą się potwierdzić. - Szybko oceniono człowieka chociaż nie został wydany wyrok. Chodziłam z dzieckiem 5 lat na treningi i gdyby nie covid chodziłabym do dziś. To profesjonalista, oddany karate całym sercem i dbający o swoich uczniów jak o własne dzieci. Bezpieczeństwo było zawsze na pierwszym miejscu. Nie wiem co się wydarzyło ale jednego jestem pewna - ten człowiek nikogo nie skrzywdził. Szkoda, że tak łatwo przyszło komuś podeptać Jego honor i zniszczyć życie. Mam nadzieję, że zwycięży sprawiedliwość. - pisze Katarzyna, matka i zwolenniczka karate dla dzieci.
Dziewczynki zostały przesłuchane w specjalnym trybie. Prok. Gąsiorowski informował PAP, że z uzyskanych opinii wynika, że obie pokrzywdzone „są wiarygodne, że opowiedziały o tym, co się faktycznie wydarzyło”. Waldemar D. w postępowaniu przygotowawczym nie przyznał się do popełnienia zarzucanych czynów, bagatelizował ich znaczenie. Wyjaśniał, że są to pomówienia, może nawet, jak przekazał prok. Gąsiorowski, nie samych kursantek, ale pomówienia osób dorosłych, rodziców pokrzywdzonych. Niestety dotyk w intymne miejsca innej osoby dla młodocianych może być znacznie bardziej nieprzyjemny i obrzydliwy, niż się wydaje dorosłym, mocno zseksualizowanym i pornowulgarnym, o czym powinni sobie pamiętać. (PAP)
Zatrzymany 26 września 2022 roku, skazany przez I instancję w Koszalinie w dniu 5 luty 2024 roku, zatem już we wrześniu 2026 ma prawo do warunkowego zwolnienia z więzienia w ramach połowy odbytej kary. Zadziwiające jest, że w wypadku osoby, która szkoli policyjnych antyterrorystów, pracuje dla policji, nie ma w mediach informacji o procesie apelacyjnym, ani nawet o uprawomocnieniu wyroku. Czyżby skazany Waldemar D., albo jego obrońca nie złożył apelacji do sądu apelacyjnego w Szczecinie? A może media zapomniały popastwić się nad skazanym, a może antyterroryści nie chcą z jakiegoś powodu rozgłosu? Może... Dziwne, niesłychane. O prawdziwych pedofilach aż huczy, chyba, że to ksiądz dobrodziej albo oficer jakiegoś policyjnego imperium... W sieci szkoła karate shotokan sobie dalej żyje swoim życiem... Tak czy owak, im wyższy wyrok, prowadzenie sprawy i proces powinny bardziej przejrzyste i jawne przed społeczeństwem, w tym przed środowiskiem, którego tyczy.
SZKOŁA KARATE "SAMURAJ" Waldemar Dąbrowski
Adres (dawnej lokalizacji w Kołobrzegu): ul. ppor. Edmunda Łopuskiego 36, 78-100 Kołobrzeg (lub adres rejestrowy Budowlana 19)
Szkoła Karate Shotokan "Samuraj" prowadzona przez Waldemara Dąbrowskiego w Kołobrzegu zawiesiła swoją działalność w tej lokalizacji od października 2022 roku. Zajęcia zostały zawieszone do odwołania z powodu problemów prawnych...
A tak pięknie pisze - ten policyjny instruktor karate i sztuk walki dla antyterrorystów - o sobie pisze na swojej stronie, ale teraz przynajmniej już wiemy dlaczego tak bardzo lubił pracować z dziećmi, a nawet jak:
Gdy miałem 14 lat po raz pierwszy zetknąłem się ze sztukami walki. Zapisałem się wtedy na zajęcia judo w Szczecinie. Był rok 1980. Na treningi judo uczęszczałem przez rok czasu. Niestety ze względu na sytuację polityczną sekcja została rozwiązana, a ja trafiłem na zajęcia karate. Już wtedy wiedziałem, że karate będzie miało duży wpływ na moje przyszłe życie.
Moja kariera trenera karate rozpoczęła się bardzo wcześnie. Miałem wtedy zaledwie stopień 7 kyu, a za sobą niecały rok treningu, kiedy mój nauczyciel Paweł Golema przydzielił mi grupę treningową.
W roku 1983 zostałem najmłodszym zawodnikiem Mistrzostw Polski seniorów w karate. Miałem wtedy stopień 4 kyu. Od tego czasu rozpoczęła się moja kariera sportowa i trwała do roku 1989. W okresie tym uczestniczyłem we wszystkich Mistrzostwach Polski zarówno juniorów jak i seniorów. Zdobyłem 11 medali Mistrzostw Polski i startowałem we wszystkich konkurencjach karate. Nie ominęła mnie również rywalizacja międzynarodowa, uczestniczyłem w zawodach między innymi we Włoszech, gdzie zdobyłem Mistrzostwo Akademickie Włoch w kata. W 1986 roku zdałem na stopień mistrzowski shodan.
W roku 1989 otworzyłem pierwszą prywatną szkołę karate, która działa prężnie do dnia dzisiejszego. Doświadczenie, które zdobywałem od najlepszych nauczycieli (Giuseppe Beghetto, Janusz Knapczyk, Paweł Golema, Jacek Wysocki) pomogło mi zmienić tradycyjne metody treningów. Jako jeden z pierwszych nauczycieli zacząłem stosować jednogodzinną jednostkę treningową. Zajęcia od początku cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem ze względu na charakterystyczne dla mnie cechy treningu. Przez te wszystkie lata udało mi się opracować skuteczne metody treningowe dla dorosłych i dla dzieci. Metody te cały czas udoskonalam i dostosowuję do wymagań ćwiczących. W 1996 roku przeniosłem swoją szkołę ze Szczecina do Kołobrzegu, gdzie do dnia dzisiejszego nauczam karate swoich studentów.
Oprócz prowadzenia zajęć uczestniczyłem także w każdym zgrupowaniu karate i zdobyłem następne stopnie mistrzowskie. W roku 1998 brałem udział w Mistrzostwach Świata karate WKF w Brazylii, gdzie wystartowałem w konkurencji kata indywidualnie i w drużynie. W roku 2000 zdałem na stopień 5 dan. Muszę tutaj wspomnieć, że moje wszystkie egzaminy na stopnie mistrzowskie zdawałem u jednego nauczyciela, którym jest Giuseppe Beghetto. W tym roku szkoła liczyła około 50 studentów, jednakże dzięki mojej sumiennej pracy ilość ćwiczących z roku na rok się powiększa. Dzisiaj szkoła moja liczy ponad 150 ćwiczących i posiada sekcje karate w Krakowie, karate w Kielcach oraz karate we Wrocławiu, gdzie na co dzień zajęcia prowadzą moi uczniowie, a ja koordynuję poziom wyszkolenia.
Na treningach duży nacisk kładę na system prorodzinny tzn. angażuję innych członków rodziny do uprawiania karate. Wyznaję zasadę - "Rodzina, która bawi się razem, jest trwała!". Obecnie w grupach razem z dziećmi ćwiczy bardzo wielu rodziców. Oprócz rodziców angażuję do treningów także ludzi z wielu różnych środowisk społecznych takich jak nauczyciele, wojskowi, policjanci, biznesmeni czy lekarze. W roku 2002 zostałem instruktorem Policji i przez dwa lata prowadziłem zajęcia z miejscową grupą antyterrorystyczną. Było to dla mnie nowe i wymagające doświadczenie. Co roku prowadzę treningi na międzynarodowych stażach sztuk walki u boku nauczycieli różnych systemów walki z całej Europy takich jak Rovigati, Garcia czy Wysocki. Już od 15 lat organizuję dwa razy do roku zgrupowania karate w Zakopanem. Systematycznie zwiększam w ten sposób poziom moich ćwiczących.
Szczególną uwagę zwracam na pracę z dziećmi i mogę z całą pewnością powiedzieć, że moje metody się sprawdzają. Od wielu lat zauważam, że liczba odchodzących od karate zmniejsza się. Dodatkowo cieszy mnie fakt, że dzięki karate dzieci i młodzież znacznie lepiej radzą sobie w szkole i na studiach. Mają oni przeważnie najwyższe średnie ocen wśród swoich rówieśników, a część co roku otrzymuje najwyższe nagrody przyznawane przez Prezydenta Miasta dla najlepszych uczniów. Co roku wzrasta także ilość osób, które podejmują studia wyższe. Jestem nauczycielem wielu czarnych pasów. Są to stopnie mistrzowskie 4, 3, 2 i 1 dan. Największym dla mnie osiągnięcięm, zarówno na drodze karate jak i w życiu osobistym, jest przystąpienie i zdanie egzaminu na stopień mistrzowski, z wynikiem celującym, mojej córki Agaty. W miesiącu spędzam w dojo ponad 50 godzin nie licząc zgrupowań. Zajęcia w mojej szkole odbywają się codziennie po dwie godziny, w zależności od poziomu wyszkolenia. Posiadam obecnie cztery grupy treningowe. Waldemar Dąbrowski.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz