Ksiądz Dominik R. skazany w Rzeszowie za molestowanie nieletnich na parafii
Sąd Okręgowy w Rzeszowie skazał na 5 lat więzienia katolickiego księdza Dominika R. za molestowanie nieletnich i posiadanie zdjęć pornograficznych. Odbędzie karę w więziennym systemie terapeutycznym, chyba, że apelacja zmieni wyrok na łagodniejszy. Skrzywdził pięciu małoletnich chłopców. Wyrok oznacza, że po 2,5 roku odsiadki, jak każdy inny skazany może ubiegać się o warunkowe zwolnienie z więzienia i wyjść na wolność i dalej molestować nieletnich chłopców oraz młodsze dzieci...
Zapadł wyrok w sprawie byłego księdza oskarżonego o molestowanie nieletnich, sąd skazał go na na zaledwie 5 lat więzienia, a karę odbędzie w systemie terapeutycznym, czyli wygodnie, pewnie we Włocławku na oddziale dla przestępców seksualnych. Ksiądz Dominik R. ma też zapłacić odszkodowanie skrzywdzonym chłopcom.
W czwartek dnia 21 maja 2025 roku zapadł wyrok po prawie trzymiesięcznym procesie w sprawie zarzutów molestowania seksualnego dzieci przez księdza. Ksiądz katolicki, 34-letni Dominik R. został dowieziony na rozprawę sądową z aresztu tymczasowego, w którym przebywa od roku. - Sąd wymierza oskarżonemu karę łączną, 5 lat pozbawienia wolności, po roku za chłopczyka gwałconego homoseksualnie, pederastycznie. Orzeka też system terapeutyczny odbywania kary, w związku z zaburzeniami preferencji seksualnych - odczytał sentencję wyroku sędzia Tomasz Mucha. Ach, to zboczenie sadystyczne to teraz zaledwie preferencje...
Sąd wymierzył księdzu "dobrodziejowi" także kary dodatkowe. Ksiądz Dominik R. ma dożywotni zakaz zajmowania stanowisk, wykonywania zawodów i prowadzenia jakiejkolwiek działalności związanej z edukacją, wychowaniem i leczeniem małoletnich (katechezy ani spowiedzi niestety nie ujęto w zakazach). Mężczyzna musi też zapłacić trzem poszkodowanym chłopakom po 80 tysięcy zł, a kolejnym dwóm po 15 tysięcy zł oraz nie może kontaktować się z nimi zaledwie przez 10 lat. Dominik R. ma też pokryć koszty sądowe swojego procesu. Mamy nadzieję, że sąd zabezpieczył w tym celu konta księdza i parafii katolickiej.
Zarzuty wobec katolickiego księdza Dominika R.
Mężczyzna, katolik i ksiądz w jednej osobie kościelnej odpowiadał m.in. za doprowadzenie pokrzywdzonych do poddania się innym czynnościom seksualnym, utrwalanie ich nagich wizerunków i posiadanie zdjęć pornograficznych z udziałem małoletnich. Duchowny dopuścił się zbrodni molestowania seksualnego wobec pięciu chłopców. Dwóch z nich miało wówczas poniżej 15 lat, a trzech skończyło 16-ty rok życia, zatem było to molestowanie nieletnich i zboczenie znane dobrze jako efebofilia.
Proces toczył się niestety z wyłączeniem jawności, ale w sentencji wyroku sąd opisał, w jaki sposób doszło do jednego z przestępstw, gdy katolicki ksiądz Dominik R. pracował w katolickiej parafii św. Stanisława w Boguchwale koło bardzo katolickiego Rzeszowa. Jednego z pokrzywdzonych, wówczas 16-latka, zwabił do salki katechetycznej pod pretekstem wykonania profesjonalnych pomiarów ciała, nakłonił do rozebrania się do naga i wykorzystał go seksualnie. Nagie zdjęcia chłopaka i film z jego udziałem, ksiądz przechowywał w swoich dwóch telefonach komórkowych, i nawet ich nie zaszyfrował, co mogło spowodować wyciek filmów do Internetu.
Mężczyzna homopedofilski został zatrzymany już w maju 2024 roku i po 48 godzinach od zatrzymania trafił do aresztu tymczasowego na "sanki" - sankcję. Dwa dni później katolicka kuria rzeszowska poinformowała o odwołaniu księdza Dominika R. z funkcji w parafii i zawieszeniu go w posłudze duszpasterskiej. Cóż było robić jak księdza efebofila i pedofila homoseksualnego zamknęli w areszcie a do tego nagłośnili na całą Polskę. Przegiął pałę, mógł się zadowalać wyglądającymi młodo ale pełnoletnimi prostytutkami homoseksualnymi, jak pewien ksiądz "dobrodziej" z Sosnowca. To byłby gejem, a tak jest popapranym zbokiem, nawet dla gejów...
![]() |
| Ksiądz pedofil efebofil pederasta Dominik R na Sądzie Bożym w Rzeszowie |
Tylko 5 lat więzienia dla księdza Dominika R., dotąd wikariusza parafii w Święcanach w pow. jasielskim. Mowy końcowe oraz ustne motywy wyroku zostały wygłoszone za zamkniętymi drzwiami. Dziennikarze mogli usłyszeć jedynie sentencję wyroku w dniu jego ogłoszenia. Sąd Okręgowy w Rzeszowie uznał księdza Dominika R. za winnego popełnienia przestępstw zarzuconych mu przez Prokuraturę Rejonową w Jaśle. Zarzuty dotyczyły molestowania seksualnego, naruszenia nietykalności cielesnej oraz posiadania treści pornograficznych z udziałem osoby małoletniej. Do przestępstw dochodziło w salce katechetycznej, podczas zagranicznej wycieczki szkolnej oraz wyjazdów do parków wodnych, które homoseksualny ksiądz pedofil organizował dla pederastyzowanych ministrantów. Dominik R. częściowo przyznał się do zarzutów.
Bartosz Grabowy, adwokat Dominika R.: "Wyrok dzisiejszy ma charakter nieprawomocny, na pewno ze swojej strony złożę wniosek o sporządzenie pisemnego uzasadnienia i po przeanalizowaniu na piśmie argumentów sądu będą podejmowane decyzje co do środków odwoławczych w tym zakresie". Proces toczył się niestety z wyłączeniem jawności, ale w sentencji wyroku sąd opisał, w jaki sposób doszło do jednego z przestępstw, gdy ksiądz Dominik R. pracował w parafii św. Stanisława w Boguchwale koło Rzeszowa. Biskup wcześniej był życzliwy i dewianta przeniósł z parafii w Boguchwale do Święcan, zatem przenoszenie zboków ciągle działa w skorumpowanym i do cna zgnitym od pedofilii kościele katolickim. Organizacje zajmujące się zwalczaniem pedofili w Kościele powinny mieć dostęp do takich procesów, pilnować przebiegu procesu i możliwość formalnego zgłaszania wniosków.
Gdy podczas procesu odczytywano akt oskarżenia, kręcił głową, jakby nie dowierzał, że to wszystko o nim. Gdy zapadał wyrok, nie poruszał się już wcale. Wzrok wbity w jeden punkt, twarz coraz bardziej purpurowa - jak to u wściekłego zboczeńca seksualnego, wściekły jest, że wyrok dostaje za swoje zbrodnie seksualne. Ksiądz pederasta Dominik R., były wikariusz ze Święcan na katolickim Podkarpaciu, został skazany na 5 lat więzienia za sześć przestępstw seksualnych wobec chłopców. W czwartek, 22 maja, sala rozpraw w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie była wypełniona ciszą i napięciem. 33-letni duchowny został doprowadzony przez dwóch policjantów. Kajdanki zdjęto mu jeszcze zanim wpuszczono na salę dziennikarzy i publiczność – wcześniejsza część posiedzenia odbywała się bowiem za zamkniętymi drzwiami. Gdy wreszcie ogłaszano wyrok, oskarżony stał ze spuszczonym wzrokiem, wycofany. Nie reagował. Za każdym razem, gdy sędzia Tomasz Mucha mówił "winny", jego twarz stawała się bardziej purpurowa, tak się wkurzał, że musi odpowiadać za swoje orgie seksualne z nieletnimi chłopcami. Pedofile są jednak wysoko psychopatyczne, podobnie jak i inne literki dewiacji seksualnych, zapewne knuje zemstę na swoich ofiarach, ale zaraz wyjdzie do domu, bo zwolnienie warunkowe z przepełnionych polskich więzień już tuż tuż, po połowie kary i hulaj dusza na kolejnej parafii katolickiej u znajomego księdza pedofila, a tych ciągle jest wielu.
Sprawa księdza Dominika R. wstrząsnęła parafią w Święcanach i opinią publiczną. Młody, serdeczny, lubiany przez wiernych. Aresztowano go w maju 2024 r., po zgłoszeniu rodziców 13-letniego chłopca. Wydawał się zwyczajnym duchownym. Katechetą, opiekunem dzieci, człowiekiem, który miał być autorytetem. Zdaniem śledczych, za tą fasadą kryła się druga, ciemna twarz, zwyrodniałego zwierzęcia zboczonego seksualnie do dzieci. Ciągle brak mechanizmów selekcyjnych przy naborze nowicjuszy do seminariów duchownych, brak charyzmatu rozeznawania złych duchów jakie opętują umysły młodych kleryków, a przecież można znacznie starszych i dojrzalszych, po formacjach w Odnowie Ducha Świętego albo katechumenacie przyjmować na księży.
P.S. Wyrok ciągle nie jest prawomocny. Toczy się postępowanie apelacyjne. W październiku 2025 roku informowano o rozprawie apelacyjnej, która się nie odbyła z powodu wniosku obrony o wyłączenie wszystkich sędziów z orzekania w tej sprawie. Sprawa nadal toczy się przed sądem drugiej instancji. Jak się coś uprawomocni, to postaramy się o tym dopisać jakieś info...



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz