Pokazywanie postów oznaczonych etykietą katolik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą katolik. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 lutego 2023

Ksiądz skazany za antysemityzm - Poznań

Ksiądz salezjański skazany za kazanie. Pierwszy taki wyrok!


Sześć miesięcy ograniczenia wolności i prace społecznej - taki wyrok usłyszał ksiądz salezjanin, poznański ksiądz Michał Woźnicki za porównanie w kazaniu Żydów do pijawek i kleszczy. Wyrok nie jest prawomocny. Na prace społeczne został skazany ksiądz Michał Woźnicki z Poznania. W jednym z kazań duchowny skierował obraźliwe słowa w kierunku Żydów, porównując ich m.in. do pijawek. "Msza nie usprawiedliwia antysemickiej mowy nienawiści" - potwierdził sąd. W piątek, 3 lutego 2023 roku sędzia Łukasz Kalawski wydał wyrok w sprawie księdza Michała Woźnickiego. Duchownemu udowodniono dwa przestępstwa: znieważenie Żydów z powodu ich przynależności narodowej oraz nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych. To pierwszy taki wyrok w Polsce. 

Ksiądz Michał Woźnicki jest znany w Poznaniu jako kontrowersyjny duchowny, a jego zachowania często określane są mianem skandalu. W 2018 roku  został wydalony ze zgromadzenia Salezjanów. Teraz odpowiadał za to, że w trakcie mszy świętej w październiku 2021 roku, transmitowanej w internecie, powiedział m.in.: „Musimy zdawać sobie sprawę, że Żydzi w świecie przyjęli rolę pijawki, kleszcza, ciała, które żyje na organizmie żywiciela, puchnie, doprowadzając organizm żywiciela do śmierci, przenosząc się na następnego". 

Katolicko-salezjański Ksiądz Michał Woźnicki

Miał też opisać Żydów jako narzędzie diabła, doprowadzające do tego, że małe dziecko - zamiast  składać rączki do Boga - włącza telefon komórkowy i ogląda „gołą babę i gołego faceta" oraz „jak facet z facetem, albo baba z babą". "Cierpieliście bo zanegowaliście Chrystusa Króla i macie za swoje, Żydy" - dodał ksiądz. "Diabeł posługuje się Żydami" - dnia 31 października 2021 roku katolicki ksiądz Michał Woźnicki prowadził mszę świętą, podczas której wypowiedział szereg obraźliwych słów w stronę Żydów. Przyrównał ich m.in. do kleszczy czy pijawek. 

"Musimy zdawać sobie sprawę, że Żydzi w świecie przyjęli rolę pijawki, kleszcza, ciała, które żyje na organizmie żywiciela, puchnie, doprowadzając organizm żywiciela do śmierci, przenosząc się na następnego" - mówił duchowny. Duchowny stwierdził także, że Żydami kieruje sam diabeł i są oni odpowiedzialni za całe zło świata. I to dlatego później dziecko włącza telefon komórkowy i ogląda "gołą babę i gołego faceta" oraz "jak facet z facetem albo baba z babą". Zapewne, najbardziej uradził oskarżycieli ton potępienia dla osób homoseksulnych, tych "jak facet z facetem albo baba z babą". Jak przekazuje elgiebetowska prasa, "Gazeta Wyborcza", ksiądz Michał Woźnicki nie wyraził skruchy, a co więcej, stwierdził, że nie ma sobie nic do zarzucenia. Oburzył się, i przypominał że "nie można ścigać kapłana za kazanie i to co mówi podczas mszy". "Obowiązkiem kapłana jest nie zważając, czy może naruszyć czyjekolwiek uczucia religijne, głosić prawdę i prawdziwą religię" - powiedział salezjański ksiądz Michał. Jak wiemy, w takim duchu wychowywane są dzieci i młodzież ze szkoł salezjańskich w całym kraju. 

Stowarzyszenie Otwarta Rzeczpospolita zwalczające kler katolicki i religię złożyło zawiadomienie o przestępstwie kryminalnym księdza salezjańskiego. Prokurator oskarżył księdza o to, że "publicznie znieważył Żydów z powodu ich przynależności narodowej poprzez wypowiadanie wobec nich słów powszechnie uznanych za obelżywe, oraz nawoływał do nienawiści na tle różnic narodowościowych, kierując wobec Żydów słowa mające na celu wzbudzenie wobec nich uczucia wrogości i braku akceptacji, powodując negatywne do nich nastawienie". 

sobota, 14 kwietnia 2018

Piła - ksiądz Jerzy K salezjanin obmacywacz

Piła. Zarzuty dla księdza obmacywacza i gwałciciela. Katolicki kapelan salezjański ze Szpitala Specjalistycznego molestował 17-letnią pacjentkę. 

Około 66-letni ksiądz katolicki Jerzy K. salezjanin, kapelan ze Szpitala Specjalistycznego w Pile usłyszał w sobotę, 14 kwietnia 2018 roku, w prokuraturze zarzut molestowania 17-letniej pacjentki. Ksiądz obmacywacz dotykał ust i bioder nastolatki. Wpadł na gorącym uczynku, a nastolatka ma świadków zdarzenia. Pierwsze o zatrzymaniu zwyrodniałego księdza katolickiego doniosło "Życie Piły". 

Niebezpieczne sekty molestują i gwałcą dzieci

Ofiarą księdza jest pacjentka chirurgii dziecięcej w Szpitalu Specjalistycznym w Pile. Do zdarzenia doszło w piątek, 13 kwietnia 2018 roku, na oddziale szpitalnym. Kapelan, 66-letni ksiądz Jerzy K., chamsko obmacywał dotykając bioder i ust 17-latki i próbować ją pocałować w usta z języczkiem. Szpital opuścił już w kajdankach. W sobotę, 14 kwietnia 2018 doprowadzono go do prokuratury celem postawienia zarzutów za obmacywanie lub usiłowanie gwałtu. 

Według naszych źródeł, nachalny katolicki kapelan erotoman już wcześniej zwrócił uwagę na 17-letnią pacjentkę. W miniony piątek, 13 kwietnia 2018 roku zauważono jego podejrzane zachowanie wobec dziewczyny. Duchowny obmacywał dotykając nachalnie jej bioder oraz okolic łona, a także ust, próbował także ją pocałować. Wezwano policję, która wyprowadziła go ze szpitala pod eskortą, w kajdankach. Duchowny czy może bardziej dupowny katolicki pozostał na wolności, musi jednak regularnie zgłaszać się na komendę policji. 

poniedziałek, 2 października 2017

Ksiądz Ridsdale gwałci dzieci - Australia

Katolicki ksiądz pedofil przed sądem. Po gwałcie kazał dzieciom się modlić. Papieski ksiądz katolicki zgwałcił setki dzieci na OŁTARZU i w KONFESJONALE! Szok w Australii! 


To prawdopodobnie jeden z największy znanych potworów wśród księży pedofilów! Australijski ksiądz proboszcz i kapelan szkolny Gerard Francis Ridsdale (83 lata; ur. 20 maja 1934 roku), odsiadujący wyrok za pedofilię, wobec przytłaczających dowodów, przyznał się do nowych zbrodni. Ich drastyczne opisy przeraziły sędziów. Pedofil w sutannie zgwałcił setki dzieci na kościelnym ołtarzu i w konfesjonale. Gwałcił dzieci przez dziesiątki lat, a najbardziej podniecało go, gdy ofiary leżały na kościelnym ołtarzu (ksiądz satanista od czarnych mszy katolickich). Najmłodsze z nich miały sześć lat. „To część bożego dzieła, Jezus umarł za nasze grzechy, Bóg nam je odpuszcza” - mówił do chłopców i dziewczynek. Niektórzy katoliccy rodzice wiedzieli, co robi ksiądz Gerard Ridsdale (83 l.) z Ballarat po mszy z dziećmi. Niektórzy wyznawcy katolicyzmu sami przynosili synów i córki, kładli je na ołtarzu i rozbierali do użycia seksualnego. Czasem ksiądz wybierał konfesjonał. Ten horror trwał od lat 50-tych aż do lat 80-tych XX wieku. 

Ksiądz proboszcz Gerald Ridsdale przez 30 lat molestował, wykorzystywał i gwałcił dzieci w Australii, między innymi w szkole, gdzie był katechetą i kapelanem szkolnym dla chłopców - w St Alipius Boys' School. W sądzie mówił, że wykorzystywanie dzieci było częścią "bożego dzieła" i "misji chrześcijańskiej". W trakcie zeznań jednej z ofiar sędzina nie umiała powstrzymać łez. Podczas ostatniej rozprawy, ksiądz przyznał się do molestowania zaledwie 12 dzieci w ciągu 30 lat nazywając ich "małymi apostołami". Jednak wielce prawdopodobnym jest, że liczba jego ofiar przekracza setkę. Najmłodsze wykorzystane seksualnie dziecko miało zaledwie sześć lat. Od 1976 często przenoszony z parafii do parafii i do innych diecezji, gdyż jego biskupi doskonale wiedzieli w czym się ksiądz Ridsdale specjalizuje, jednak owi biskupi albo już nie żyją albo zasłaniają się sklerozą czyli niepamięcią.  

W 1993 roku Ridsdale wreszcie wylądował za kratami i usłyszał wyrok 28 lat więzienia. Ale procesy trwają po dziś dzień i potwór w połowie sierpnia 2017 roku przyznał się właśnie do nowych gwałtów, zaś ich szczegóły usłyszał z sali sądowej cały świat. Z jego słów wynika, że ofiar były setki, choć póki co procesy dotyczą 65-ciu konkretnych osób w tym 60-ciu chłopców i 5-ciu dziewczynek (nie wszystkie ofiary żyją, bo często popełniają samobójstwa). Może to być największy skandal pedofilski w dziejach kościoła katolickiego, przynajmniej na tamte lata w skatoliczonej Australii. 

wtorek, 4 kwietnia 2017

Szczecinek - konkubent zgwałcił 9-latkę

W Szczecinku zatrzymano pedofila gwałciciela 9-latki 


Z wstępnych ustaleń wynika, że zboczony seksualnie mężczyzna dopuścił się czynów pedofilskich wobec 9-letniej dziewczynki. Do zdarzenia doszło w sobotę 1 kwietnia 2017 w Szczecinku, a niektórzy czytelnicy szczecineckich portali, myśleli nawet, że to niewybredny żart primaaprylisowy, z powodu bardzo skąpych informacji. Jednakże zarzut zgwałcenia dziecka usłyszał mieszkaniec Szczecinka. Mężczyzna w sobotę 1 kwietnia 2017 wywiózł 9-latkę do lasu. Po jej powrocie, rodzice zaniepokojeni jej zachowaniem, płaczem i informacjami, zawiadomili policję. O sprawie mówił Janusz Bugaj, Prokurator Rejonowy w Szczecinku:

- Do zdarzenia doszło w sobotę wieczorem. Sprawca wywiózł dziewczynkę samochodem poza miasto i ją zgwałcił. Sprawcę, który był znany rodzinie pokrzywdzonej, namierzono i zatrzymano. Przedstawiono mu już zarzut. Obecnie w tej sprawie przesłuchiwani są świadkowie. Zbierane są materiały dowodowe. Mężczyzna znany był rodzinie. Za to co zrobił grozi mu do 12 lat więzienia. Niewykluczone, że jeszcze dziś (3 kwietnia) sąd podejmie decyzję o tymczasowym areszcie.


Według nieoficjalnych informacji mężczyzna wcześniej był podejrzewany o podobne czyny. Prokuratura nie ujawnia jednak, czy był wcześniej skazany za gwałt lub molestowanie małoletnich. Dziewczynka jest pod opieką lekarzy i psychologów. Dziewczynka mogła darzyć sprawcę zaufaniem, bo go znała. W lesie mężczyzna zgwałcił 9-latkę, a po wszystkim odwiózł do domu jak gdyby nigdy nic. Dziewczynka płakała i o wszystkim opowiedziała matce, a ta zawiadomiła policję.

piątek, 12 lutego 2016

Monika Olejnik wygrała z sektą wSieci

Monika Olejnik wygrała z wydawcą sekciarskiego tygodnika "wSieci" 


Jacek Karnowski, redaktor naczelny "wSieci", i jego wydawca sekciarska spółka Fratria muszą publicznie przeprosić Monikę Olejnik i wpłacić 25 tysięcy zł na cel społeczny. Monika Olejnik wygrała proces z faszystowskim tygodnikiem "wSieci". Dziennikarka Radia Zet oraz TVN24 wytoczyła cywilny proces o ochronę dóbr osobistych po tym, jak kierowane przez czołowego polskiego faszystę Jacka Karnowskiego czasopismo zamieściło zdjęcie z programu "Kropka nad i" przy artykule "Brunatne pióra" z 2013 roku. W tekście pisano dziennikarzach jako o "goebbelsowskich propagandystach" atakujących profaszystowski i pedofilią księży skażony kościół katolicki w Polsce. Sama Olejnik nie została wymieniona w tekście. Szkoda, że faszystowska sekta wSieci nie musi płacić wysokich odszkodowań na miarę Unii Europejskiej, gdzie za szkalowanie i oczernianie brunatni zbrodniarze płacą często miliony Euro! 

Jacek Karnowski kontra Monika Olejnik
Znana dziennikarka wygrała w czwartek 11 luty 2016 roku z sektą faszystów z tygodnika wSieci proces cywilny o ochronę dóbr osobistych w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Monika Olejnik pozwała sekciarskie i faszystowskie pismo za umieszczenie jej zdjęcia, z jej programu "Kropka nad i", przy artykule z 2013 roku "Brunatne pióra" o dziennikarzach "goebbelsowskich propagandystach" rzekomo atakujących sekciarski kościół katolicki w Polsce. Sama Olejnik w tekście się nie pojawia, uznała jednak, że jej zdjęcie umieszczono celowo w takim kontekście czyli pomówiono o to czym sama sekta faszystowska wSieci w rzeczywistości jest. W tym kontekście warto przypomnieć, że Adolf Hitler był od dzieciństwa gorliwym katolikiem i katolickim ministrantem, przyjacielem dwóch kolejnych papieży watykańskich, a zginął śmiercią samobójczą odmawiając różaniec maryjny "Zdrowaś Maryjo" w Berlinie razem ze swoją kochanką i konkubiną Ewą Braun - także gorliwą katoliczką. Adolf Hitler winny jest morderczego ludobójstwa na około 100 milionach ofiar katolickiej II wojny światowej, którą jako austriacki i germański katolik papieski rozpętał kierując niemieckim reżimem faszystowskich nazistów. 

piątek, 10 kwietnia 2015

Hitleryzm - faszyzm i nazizm niemiecki

Hitleryzm - główną ideologią hitleryzmu jest faszystowski nazizm i ideologiczna inkwizycja. 

Hitleryzm (od nazwiska Adolfa Hitlera, przywódcy faszyzmu w Niemczech oraz III Rzeszy Niemieckiej, 1889–1945) hist., polit. doktryna polityczno-społeczna, niem. odmiana faszyzmu oparta na założeniach przedstawionych przez gorliwego katolicka i ministranta Adolfa Hitlera w jego dziele Mein Kampf (Moja walka), gł. podboju świata, terrorze wojskowym, czystości rasy i eksterminacji mniejszości narodowych takich jak Słowianie, Cyganie czy Żydzi; faszyzm i nazizm. Hitleryzm to całkowicie zbrodnicza doktryna i nacjonalistyczny ruch polityczny stworzone przez katolika Adolfa Hitlera; narodowy socjalizm, nacjonalizm, nazizm, nacyzm (rzadko). Hitleryzm czyli nazizm winien jest ludobójczego wymordowania przynajmniej 80-100 milionów ludzi w czasie swego trwania do maja 1945 roku oraz licząc ofiary jeszcze po II wojnie światowej, w tym Polska straciła ponad 6 milionów obywateli wymordowanych przez hitlerowskie Niemcy Adolfa Hitlera. 


Nazizm w Niemczech czyli hitleryzm rozwinął się w latach 1933-1945, jest to okres gdy do władzy dochodzi Adolf Hitler kierujący Narodowosocjalistyczną Niemiecką Partią Robotniczą (NSDAP).Program partii opiera się na książce „Mein Kampf” (aut.A.Hitler-1925). Wprowadza on politykę silnej ręki, Niemcy stają się państwem militarnym, panuje rasizm, antysemityzm. Hitler głosi wyższość rasy germańskiej nad innymi. Żąda władzy nad całym światem. Faszyzm dąży do budowy totalitarnej organizacji społeczeństwa. Negował on wolność jednostki, gwarantowaną przez demokrację parlamentarną, stawiając na pierwszym miejscu państwo. Kult silnego państwa, kierowanego przez genialnego wodza (Hitlera), łączył z nacjonalizmem, głosząc apoteozę przemocy, podboju i ekspansji, mającej zapewnić wielkość własnemu narodowi. Faszyści odrzucali klasowy kolektywizm komunizmu, ale sami posługiwali się demagogią społeczną, obiecując usunięcie wyzysku i stworzenie systemu, w którym robotnik nie będzie eksploatowany przez kapitalistę. 30 stycznia 1933 Hitler obejmuje władzę w Niemczech. Znosi on federacyjny charakter państwa, staje się ono jednolite, scentralizowane - „jeden lud, jedna Rzesza, jeden wódz” - łączy urząd premiera i prezydenta (Fuhrer und Reichskanzler - „wódz i kanclerz Rzeszy”).  

Republika Weimarska została proklamowana po klęsce Niemiec Niemiec 1918 roku i abdykacji cesarza Wilhelma II. Charakteryzowała się ustrojem demokratycznym, toteż na jej czele stał prezydent (Paul von Hindennburg), a zasady funkcjonowania kraju określała Konstytucja z roku 1919. Według niej na czele Rządu RW stał kanclerz, choć jego pozycja względem głowy państwa była dość ograniczona. Republika Weimarska składała się z landów, związanych w federacją, więc każdy z nich posiadał autonomiczny zarząd. Przetrwała do roku 1934. 

FASZYZM - ideologia polityczna odmawiająca praw jednostce w jej relacjach z państwem, określająca totalitarny, nacjonalistyczny ruch zapoczątkowany we Włoszech przez skrajnie prawicowego katolika Benito Mussoliniego i kontynuowany od 1933 w Niemczech przez katolika Adolfa Hitlera, a potem w Hiszpanii przez ludobójczego generała Franco jako tzw. frankizm. Faszyzm powstał jako efekt ekonomicznego i politycznego kryzysu po I wojnie światowej. Związki kombatanckie fasci di combattimento początkowo były zakładane w opozycji do komunizmu propagującego zasady sprawiedliwości społecznej i równego podziału wytworzonych dochodów na wszystkich obywateli. Faszyzm chronił istniejący chadecki i katolicki porządek społeczny poprzez tłumienie wszelkiego oporu; za winnych negatywnych zjawisk uznawał grupy mniejszościowe: Żydów, cudzoziemców, ludność czarną; faszyści głosili pochwałę wojny i przemocy. 

Faszyzm - z włoskiego fascismo, od łac. fasces – wiązki, rózgi liktorskie i wł. fascio – wiązka, związek – bestialska doktryna polityczna powstała w okresie międzywojennym XX wieku we Włoszech, sprzeciwiająca się demokracji parlamentarnej, głosząca kult państwa (statolatrię, totalitarne silne przywództwo, terror państwowy i solidaryzm społeczny czyli solidarność). Faszyzm podkreślał wrogość wobec zarówno liberalizmu, jak i komunizmu. Początkowo nazwa odnosiła się tylko do włoskiego pierwowzoru, później była stosowana wobec pokrewnych ruchów w latach 20-tych i 30-tych XX wieku, zwłaszcza narodowego socjalizmu w Niemczech, oraz współczesnych ruchów wywodzących się z partii faszystowskich (neofaszyzm). Dzisiaj ciągle powinniśmy pamiętać, że ideologia solidaryzmu, solidarności mająca na celu przejęcie władzy i nienawiść do komunizmu oraz Żydów jest ideologią faszystowską, zatem nie dziwią metoda państwowego terroru na obywatelach jakie dokonywane są tam, gdzie ideologia solidaryzmu, ideologia solidarności zdobyła władzę w jakikolwiek sposób. 

NAZIZM - tak zwany narodowy socjalizm, hitleryzm, skrajny faszyzm - nazwa nadawana niemieckiemu faszyzmowi, jako kierunek światopoglądowy i ideologia. Był to zlepek koncepcji elitarystycznych i rasistowskich (zwłaszcza paranoicznie antysemickich) usiłujących uzasadnić prawa Niemiec do podbijania innych narodów, zwłaszcza  słowiańskich i do panowania nad światem. NSDAP była głównym głosicielem nazizmu w latach 30-tych XX wieku, lecz spore znaczenie miały też partie nazistowskie na Węgrzech, w Austrii, na Ukrainie i Słowacji oraz partia Niemców Sudeckich. Wszystkie te partie współpracowały z Niemcami okupującymi Europę w latach II wojny światowej. Po nazistowskich okrucieństwach (w czasie wojny) NSDAP została zdelegalizowana. Obecnie partie nazistowski lub neonazistowskie istnieją w wielu krajach Europy przypominając, że niemiecki hitleryzm ciągle jest zagrożeniem dla wolności narodów Europy i świata. 

sobota, 13 września 2014

Upada mit Polaka katolika

Mit Polaka katolika już upada - świta nadzieja na nową Polskę! 


Mit Polaka katolika upada i kompromituje się totalnie, głównie za sprawą prawicowych sekt wewnątrzkościelnych. Propedofilski (broniący księży pedofilów) i faszystowski (skrajnie prawicowy) w swym funkcjonowaniu na całym świecie kościół katolicki traci bastion za bastionem! Wedle badań przynajmniej 53 procent Polaków dopuszcza eutanazję, 79 procent popiera zapłodnienie in vitro, a 51 procent akceptuje konkubinaty. To wszystko w kraju, gdzie rzekomo prawie 100 procent mieszkańców to katolicy. Prawda jest jednak taka, że tylko około 40 procent ludności polskiej poczuwa się jeszcze do związku z przestarzałą i anachroniczną ideologią katolicką powstałą w IV wieku e.ch. - Bo kościołowi katolickiemu brakuje argumentów intelektualnych, rozumnych, logicznych na poparcie swoich średniowiecznych dogmatów o charakterze urojeń. Skończyły się czasy, gdy wystarczyło „nie, bo nie” – przekonuje w rozmowie z mediami Marek Zając, dziennikarz katolickiego „Tygodnika Powszechnego”. 

Upadek kościoła katolickiego - puste ławki w czasie mszy
„Ponad połowa Polaków skłonna jest akceptować eutanazję rozumianą jako podanie przez lekarza środków przyspieszających śmierć ciężko, nieuleczalnie choremu, cierpiącemu pacjentowi, jeśli jest on w pełni świadomy i sam o to prosi” – ten wniosek z sondażu w połowie 2014 roku przeprowadzonym przez CBOS zaskoczył wielu komentatorów. Katoliccy publicyści sekty ruszyli, by szukać winnych, a kościelny dr Paweł Wosicki, prezes sekciarskiej i faszystowskiej Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, komentował dla prasy, że robienie takich badań to rzekome „przekroczenie granic”, bo „naginanie prawa do życia może doprowadzić m.in. do ludobójstwa”. Tymczasem zdecydowana większość ludzi odróżnia ludzi od zygot i płodów, z czym z powodu braku należytego wykształcenia problem miewa część duchowieństwa i aktywistów katolickiej sekty i wewnątrz kościelnych podsekt. Tak jak nasienie sosny różni się od drzewa sosnowego, tak zygota i płód różnią się od człowieka, istoty ludzkiej. Pestki z jabłka nikt normalny nie nazywa jabłkiem, a tym bardziej jabłonią, jedynie zakute mycki z katolickich podsekty (subsects) wysuwają takie twierdzenia na temat zygot, płodów i ludzi. 

Jeszcze bardziej zaskakująca, szczególnie dla watykańskiego rzekomego doktora Wosickiego i jemu podobnych, wydaje się być inna konkluzja wspomnianego sondażu. Podkreślono w nim bowiem dobitnie, że ponad 50-procentowe poparcie dla eutanazji jest w gruncie rzeczy totalną porażką watykańskiej sekty kościoła katolickiego. „Chociaż wyraźnie odróżnia rezygnację z uporczywej terapii od eutanazji, zupełnie odmiennie wartościując je moralnie, jego stanowisko nie znajduje odzwierciedlenia w opiniach osób religijnych” – stwierdzili autorzy badania. 

piątek, 16 maja 2014

Eugeniusz Pawlik - 13 lat dla pedofila z Kołobrzegu

13 lat więzienia za zgwałcenie dziewięciolatki


Na 13 lat wię­zie­nia ska­zał Sąd Okrę­go­wy w Ko­sza­li­nie 65-let­nie­go Eu­ge­niu­sza Paw­li­ka za bru­tal­ne zgwał­ce­nie dzie­wię­cio­lat­ki. Sąd w Koszalinie ze­zwo­lił na po­da­nie da­nych oskar­żo­ne­go do publicznej wiadomości. Rozprawie przewodniczył sędzia Waldemar Katzig. W wyroku orzeczono również, że mężczyzna ma zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną przez 10 lat. Musi także zapłacić na jej rzecz nawiązkę w wysokości 10 tysięcy zł. Sąd Okręgowy w Koszalinie zdecydował, że warunkowe zwolnienie katolika Eugeniusza Pawlika nie może nastąpić wcześniej niż po odbyciu przez niego co najmniej 9 lat kary. Uzasadnienie wyroku ze względu na drastyczne okoliczności przestępstwa było niejawne, jak i sam proces, który rozpoczął się w połowie kwietnia.

Eugeniusz Pawlik - Kołobrzeg
Wyrok jest nieprawomocny. Nie wiadomo, czy strony będą się od niego odwoływać. Eugeniusz Pawlik był sąsiadem dziewczynki. W piątek 16 maja 2014 roku na ogłoszeniu orzeczenia nie było ani prokuratora, ani obrońcy. Również oskarżony nie został dowieziony do sądu z aresztu śledczego. Do zgwałcenia dziewięciolatki doszło w czerwcu 2013 roku w Kołobrzegu. Jak ujawniła później prokuratura, oskarżony był wówczas pijany i pod wpływem leków. Działał wobec dziewczynki ze szczególnym okrucieństwem, a brutalnie zgwałcone dziecko wymagało interwencji chirurga. Po zgwałceniu mężczyzna groził dziewięciolatce i członkom jej rodziny śmiercią. Sąsiedzi mężczyzny, gdy dowiedzieli się o gwałcie, chcieli go zlinczować. Policjanci, którzy go zatrzymywali, musieli wezwać do pomocy Straż Graniczną i agencję ochrony. 

Dziewczynka została brutalnie zgwałcona. Jej matka tak wspominała te okropne chwile: – Mała powiedziała mi, co ten zboczeniec jej zrobił! – mówiła „Gazecie Koszalińskiej” roztrzęsiona pani Renata. – Jak ją obejrzałam, od razu wiedziałam. To był gwałt! – dodaje. Matka dziewczynki wezwała pogotowie. 

wtorek, 7 stycznia 2014

Katolicki poseł Piotr Szeliga i prostytutka

Czy prostytutka "niszczy" katolicką rodzinę posła? 


Katolicki poseł Solidarnej Polski Piotr Szeliga (37 l.) ma poważne problemy przez seksaferę z prostytutką, w którą się wplątał. Prawicowy parlamentarzysta katolicki był szantażowany przez swoją prostytutkę i jej dwóch wspólników. Kobieta zarzuciła „kościelnemu posłowi” – jak go sama nazwała – że nie zapłacił jej 200 zł za usługę seksualną jaką dla niego swoją cipeczką wykonała. Poseł zdradzał żonę z prostytutką, absolwentką KUL, gdy jego żona była w ciąży! 

Poseł i prostytutka - Solidarna Polska
Poseł Piotr Szeliga usta ma pełne frazesów o wartościach i rodzinie. Tymczasem okazuje się, że z oferującą swoje ciało za 200 złotych Magdaleną I. spotykał się w czasie, gdy jego żona Angelina była w ciąży! Cóż, jak śpiewał Big Cyc – facet to świnia, tym bardziej jeśli to prawicowy polityk katolicki. A patrząc na żonę posła Piotra Szeligi, można spokojnie dodać, że w dodatku jeszcze niespełna rozumu. Poseł konserwatywnej partii kościelnej, zaangażowany w inicjatywy religijne katolik i głośny obrońca Telewizji Trwam. Ponadto kochający mąż i dumny ojciec. Do tej laurki o pośle Piotrze Szelidze trzeba dodać jeszcze jedno określenie: hipokryta, a może lepiej kurwiarz. 

Do lubelskiego sądu rejonowego wpłynął akt oskarżenia, w którym katolicki poseł jest – co sam podkreśla – osobą rzekomo poszkodowaną. Na ławie oskarżonych zasiądą Magdalena I. (26 l.) – prawniczka trudniącą się najstarszym zawodem świata, pracownik agencji detektywistycznej Przemysław S. (27 l.) i szantażysta recydywista Szczepan P. (28 l.). Całej trójce grozi do trzech lat więzienia, chociaż wygląda, że to amoralny w sym katolicyzmie poseł Piotr Szeliga powinien siedzieć w kryminale, w piekielnym kotle ze smołą za dupczenie prostytutki. Zajęcie to jednak jest dość typowe dla prawicowych elit władzy na całym świecie, wszędzie gdzie katolicyzm ma polityczne wpływy i swoich polityków. 

Poseł Szeliga w 2012 roku spotykał się z Magdaleną I., ale nie zapłacił za ostatni numerek seksualny z tą zawodową prostytutką. Ta przypomniała sobie o długu, gdy w telewizji zobaczyła niesolidnego klienta na mównicy sejmowej. Wcześniej nie wiedziała nawet jak klient się nazywa, zatem nie miała jak odnaleźć posła katolickiego co za seks nie raczył prostytutce zapłacić. Wpadła na pomysł, by dług odzyskać z nawiązką. Poprosiła o pomoc znajomego detektywa. Ten swojego kolegę, który był już skazany za szantaż. – Biedny nie jest, więc można go wydymać z kasy – przekonywała wspólników. Ustalono, że poseł powinien zapłacić im 5000 zł, bo w końcu są jakieś koszta odzyskania 200 złotych zapłaty za godzinkę rozkosznego ruchanka poselskiego w pozycji misjonarskiej. 

piątek, 25 października 2013

Ksiądz katecheta z Wysokiej skazany za pedofilię

Ksiądz pedofil katecheta skazany za dziecko 


Ksiądz Waldemar B. z parafii w Wysokiej pod Piłą, został w czwartek 24 października 2013 roku skazany prawomocnym wyrokiem na 3 lata bezwzględnego więzienia za molestowanie 9-letniego chłopca - podaje "Głos Wielkopolski". Sprawę rozpatrywał wydział karny odwoławczy Sądu Okręgowego w Bydgoszczy. Ksiądz pedofil robił dziecku również pornograficzne zdjęcia celem wymiany z kolegami w sutannach i odsprzedaży. Sprawa była rozpatrywana przez Sąd Okręgowy w Bydgoszczy. Jak informują dziennikarze, wyrok pierwszej instancji, który zapadł w czerwcu 2013, został zaskarżony przez obrońców księdza.  Sędzia w dalszym ciągu nie miał jednak wątpliwości i podtrzymał wyrok. 

Łańcuchy dla pedofila
Poza 3 latami bezwzględnego pozbawienia wolności duchowny otrzymał również 5 -letni zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego chłopca oraz 10-letni zakaz wykonywania zawodu związanego z dziećmi. Sprawa księdza katechety i pedofila Waldemara B. ujrzała światło dzienne w 2008 roku. Został on wtedy wyprowadzony przez policjantów z prowadzonej przez niego lekcji religii. Zarzuty wobec księdza pedofila miały dotyczyć przedziału lat 2003-2006, kiedy był wikarym w parafii Matki Boskiej Fatimskiej w Bydgoszczy. 

Ksiądz mimo decyzji sądu o tymczasowym aresztowaniu wyszedł na wolność ze względu na rzekomo zły stan zdrowia. U księdza stwierdzono wówczas głęboką depresję. Waldemar B. wpłacił 40 tysięcy zł  kaucji i od tej pory odpowiadał przed sądem z wolnej stopy. Dziennikarze “Głosu Wielkopolskiego” sprawdzili, że nie wrócił już do parafii w Wysokiej. Nie udało się jednak ustalić, skąd pochodziły pieniądze na kaucję. Dopiero teraz po 5 latach walki ofiary i rodziny dziecka zapadł prawomocny wyrok, skazujący księdza pedofila na 3 lata więzienia. 

czwartek, 17 października 2013

U Pana księdza za piecem.

U księdza pedofila za piecem albo pod sutanną... 


W ostatnich tygodniach polskie media aż huczą o pedofilii w Kościele katolickim. Wieloletnia praca nagłaśniania pedofilskich przestępstw kleru  przez Antypedofilskie Bractwo Himawanti zaczyna być doceniana. Polacy coraz głośniej i odważniej mówią o pedofilii w Kościele. Ofiary pedofilskich księży przestają się bać mówić o swoim cierpieniu jakie im pedofil ksiądz czy zakonna siostra zadali. To nie mogło się odbić bez echa pośród purpuratów, którzy przecież przez setki lat konsekwentnie ukrywali wszelkie pedofilskie skandale kościelne. " Uderz w stół, a nożyce się odezwą"- mówi stare porzekadło. Wspomniane "nożyce" w postaci bp Pieronka, abp Michalika, ks. Lipki, ks. Sikorskiego czy ks. Ogrodnika wypowiadają się w spoósb zatrważająco głupi, po prostu propedofilski. Udowadniają tym samym, że stoją na straży pedofilskich księży, których krycie wpisane jest w ich klerykalno-biskupi zawód.

http://wiaterwoczy.blogspot.com/2015/10/pedofilia-w-kosciele.html

Najbardziej swoją pedofilską sympatią błysnął abp Michalik, który winę za gwałty księży na dzieciach obwinia niewinne, bezbronne dzieci. Gdybyśmy żyli w państwie prawa, to taka propedofilska bestia w postaci Michalika stanęła by przed sądem za szykanowanie ofiar katolickiej pedofilii. Winą ten pozbawiony wszelkiej moralności arcybiskupek obarcza także rozwodników, a ostatnio feministki i zwolenników edukacji seksualnej w szkołach. Nie sposób dyskutować z tym obrońcą pedofilów. Jednak myślę, że warto się zastanowić nad przyczynami plagi pedofilii w Kościele katolickim, skąd aż na taką skalę bierze się to zboczenie wśród katolickich księży.

Jak powszechnie wiadomo większość kleryków pochodzi z rodzin gorliwie katolickich. Prawie połowa z nich pochodzi ze wsi,z bogobojnych katolickich rodzin, w których  panuje patriarchat pod dyktando despotycznego ojca. Matka najczęściej pełni rolę służącej, spełniającej wszelkie zachcianki ojca. Gwałty w takich małżeństwach katolicko-wiejskich to wielopokoleniowa codzienność, niemniej temat seksu jest zakazany, sprowadzony do roli "zakazanego owocu". Dla blisko 90% kleryków pójście do seminarium jest kontynuacją ich ministranckiej kariery, podczas której służyli przez wiele lat często jednemu księdzu. Dla wielu z nich parafia była jedynym oknem na świat, ale też często służenie księdzu przed mszą, na mszy i po mszy było wymuszane na przyszłych klerykach przez ich rodziny. Dla tych, co odkryli w sobie homoseksualne skłonności, obcowanie z dorosłym mężczyzną i wizja przyszłości głównie tylko  pośród samotnych mężczyzn, musi być iście świetlana. Nie ma bardziej sprzyjających warunków do uprawiania "wstydliwego" homoseksualnego seksu niż środowisko księży. To tam temat seksu jest tematem tabu, o którym nie mówi się wcale, ale za to uprawia się go pod każdą postacią, byle by szybko i po cichu zaspokoić swoje fizjologiczne, tłamszone seksualne potrzeby. 

wtorek, 8 października 2013

Niewolnictwo w XXI wieku.

NIEWOLNICTWO - fizyczne i ekonomiczne niewolnictwo w XXI wieku 


Im więcej rozmawiamy z ludźmi o ich warunkach pracy i zarobkach jakie firmy dają pracownikowi, tym więcej narasta w nas gniew na kapitalistyczny system wyzysku ludzi. Nie można użyć słowa "ustrój" w zestawieniu z przymiotnikiem "kapitalistyczny", gdyż ustrojstwo wszelkie kojarzone jest z pewnego rodzaju porządkiem rzeczy, a owy porządek do kapitalizmu ma się tak jak pięść do oka, czyli nie pasuje bardzo.

Podobno we współczesnym świecie nie ma już niewolnictwa. Zatem czy jakimś innym określeniem można nazwać współczesny wyzysk ludzi, którzy za głodowe pensje nabijają kieszenie właścicieli i zarządców  firm? Jest  to zwykłe NIEWOLNICTWO. Ludzie pracujący w jakiejś firmie i zarabiający pensję, która pozwala tylko ledwo przeżyć i nic poza tym, stoją przed wyborem iście tragicznym. Bo albo nie pozwolą na wyzyskiwanie siebie i zrezygnują z takiej pracy pozostając bez środków niezbędnych do życia, albo jak niewolnicy bez perspektywy rozwoju, będą swoje życie poświęcać pracy. Sytuacja, w której znajduje się miliony Polaków niczym się nie różni od sytuacji niewolników. Kiedyś jak niewolnik postawił się właścicielowi to go chłostano, dzisiaj jak się upomni ktoś o swoje zarobione pieniądze może stracić kilka palców.  Jednak niewolnik nie musiał się martwić o dach nad głową i jedzenie- to zawsze miał zagwarantowane, podczas gdy dzisiejszy pracownik często nie ma czego do garnka włożyć i za co opłacić mieszkania, przez co egzystuje na granicy wyczerpania nerwowego.


  
Sytuacja jest wyjątkowo tragiczna  u polskich emigrantów, zwłaszcza tych nowoprzyjezdnych, z problemami językowymi. Na emigracji niewolnictwo ma się dobrze niemal jak w XVIII wieku w Stanach Zjednoczonych. Ludzie nie mający wsparcia rodziny, przyjaciół, przyjeżdżający za dobrobytem do innego kraju przeżywają gehennę. Zapieprzają od rana do nocy, żeby stać ich było na utrzymanie siebie i często rodziny, która została w kraju. Za minimalne stawki na godzinę dostają pracę najczęściej u swojego rodaka. Wynajmują pokoje, mieszkania też u rodaków za ceny znacznie zawyżone.