Pokazywanie postów oznaczonych etykietą erotoman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą erotoman. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 lutego 2019

Jan od Boga - handel dziećmi i kobietami

Charyzmatyczny zboczeniec sprzedawał dzieci na aukcjach! 


Jan od Boga czyli Joao Teixeira de Faria (77 l.) do niedawna był uważany za najsłynniejszego katolickiego uzdrowiciela charyzmatycznego w Brazylii, gdzie jeździło wielu naiwnych Polaków na wycieczki. Teraz jest znany głównie z oskarżeń o molestowanie seksualne ponad 600 kobiet, w tym sporo gwałtów, także na nieletnich. Ostatnio, w końcu stycznia 2019 roku do tych zarzutów dołączyły kolejne, potworne zaznania i relacje. 



Joao Teixeira de Faria jest nazywany w Polsce Janem od Boga, ale już wiadomo, że to demon z ciemnej strony. Jego rzekome „cudowne” operacje przyciągały naiwnych pielgrzymów z całego świata, niestety wszyscy byli oszukiwani. Zarabiał miliony dolarów rocznie na samej sprzedaży rzekomych ziołowych tabletek i oszukanej tak zwanej „błogosławionej” wody (zboczeńcy i gwałciciele nie mają żadnych mocy charyzmatycznych ani bioenergoterapeutycznych). Jego imperium zaczęło się rozpadać dwa miesiące wcześniej, kiedy jesienią 2018 kilkanaście z jego byłych zwolenniczek oskarżyło go o molestowania seksualne i gwałty oraz zastraszanie. Po nich odezwało się jak dotąd ponad 600 kobiet z całego świata, które miały podobne doświadczenia z tym zboczeńcem seksualnym nazywanym w Polsce obrazoburczo Janem od Boga. Wiele z kobiet zeznało, że także, że w chwili wykorzystywania byli nieletni. 

W końcu stycznia 2019 roku pojawiły się kolejne poważne oskarżenia – brazylijska aktywistka Sabrina Bittencourt zbierała dowody na to, że rzekomy uzdrowiciel handlował ludźmi, a dokładniej kobietami i dziećmi, noworodkami. Wyszukiwał biedne dziewczynki w wieku od 14 do 18 lat i oferował im jedzenie w zamian za to, że zamieszkają na jego pilnie strzeżonych farmach w stanach  Goias i Minas Gerais w Brazylii. Tam nastolatki były więzione i trzymane pod strażą, a potem zapładniane i zmuszane do rodzenia dzieci (prokuratura ustala kto jeszcze oprócz zboczeńca je zapładniał). Po 10 latach wykorzystywania seksualnego w celu rozpłodowym najczęściej były zabijane. Noworodki Joao Teixeira de Faria zwany w Polsce obrazoburczo Janem od Boga, sprzedawał na aukcjach na czarnym rynku. 

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

NXIVM - sekta coachingu Keith Raniere

Znana aktorka zmuszała kobiety do seksu z szefem sekty coachingu


Allison Mack, aktorka znana z serialu "Tajemnice Smallville" została zatrzymana w USA. Jest podejrzana o to, że rekrutowała kobiety, a następnie zmuszała je do seksu z szefem organizacji Nxivm (czytaj: nexium), uważanej za amerykańską sektę coachingową. Keith Raniere, urodzony 26 sierpnia 1960 roku szef przestępczej grupy został zatrzymany już w marcu 2018 w Meksyku, podobnie jak jego wspólniczka Nancy Salzman. Oficjalnie Nxivm było firmą oferującą szkolenia w rozwoju osobistym zwanym coachingiem (kołczing). Tak naprawdę Keith Raniere wedle śledczych zmuszał kobiety do niewolniczej pracy i do uprawiania z nim seksu, musiały być całodobowo do jego natychmiastowej dyspozycji. Tatuował także na ich ciałach swoje inicjały oznaczając je jako swoje niewolnice seksualne. 

Keith Rainiere - szef zboczonej sekty Nxivm kompromituje Lamę
Allison Mack jest podejrzana o to, że rekrutowała do tej organizacji kobiety, a następnie zmuszała je do seksu z Ranierem. Wedle śledczych otrzymywała za to stręczycielstwo pieniądze i inne korzyści. Aktorka stawiła się przed nowojorskim sądem, ale nie przyznała się do zarzutów. Sąd postanowił, że trafi do aresztu śledczego. Jeżeli zarzuty okażą się prawdziwe, 35-latka może trafić do więzienia na 15 lat. Prokuratorzy twierdzą, że organizacja miała charakter "piramidowy". Jej członkowie płacili tysiące dolarów za to, żeby być wyżej w hierarchii sekty Nxivm, a niektóre coachingowe pseudo kursy kosztowały 25 tysięcy dolarów za dzień mający zaledwie trzy do pięć godzin zajęć. 

W organizacji Nxivm powstała też mniejsza grupa o nazwie DOS, co jest rozwinięciem łacińskiego akronimu Dominus Obsequious Sororium. Niektórzy członkowie byli "mistrzami" sekty, a inni "niewolnikami" sekty. Allison Mack miała w hierarchii stać na drugim miejscu, tuż za Keithem Ranierem, jako główny damski alfons (alfonsica). Śledczy twierdzą, że Keith Raniere miał od 15 do 20 partnerek seksualnych zwerbowanych przez samą Allison Mack. Kobietom nie wolno było między sobą rozmawiać o swoich relacjach. Niektóre z kobiet godziły się na to, ponieważ członkowie organizacji posiadali kompromitujące je materiały, w tym pornograficzne wideo. Dodatkowo musiały trzymać się restrykcyjnych i zabójczych diet typu 500 lub 800 kalorii na dobę, gdyż Raniere preferował chude kobiety. 

sobota, 14 kwietnia 2018

Piła - ksiądz Jerzy K salezjanin obmacywacz

Piła. Zarzuty dla księdza obmacywacza i gwałciciela. Katolicki kapelan salezjański ze Szpitala Specjalistycznego molestował 17-letnią pacjentkę. 

Około 66-letni ksiądz katolicki Jerzy K. salezjanin, kapelan ze Szpitala Specjalistycznego w Pile usłyszał w sobotę, 14 kwietnia 2018 roku, w prokuraturze zarzut molestowania 17-letniej pacjentki. Ksiądz obmacywacz dotykał ust i bioder nastolatki. Wpadł na gorącym uczynku, a nastolatka ma świadków zdarzenia. Pierwsze o zatrzymaniu zwyrodniałego księdza katolickiego doniosło "Życie Piły". 

Niebezpieczne sekty molestują i gwałcą dzieci

Ofiarą księdza jest pacjentka chirurgii dziecięcej w Szpitalu Specjalistycznym w Pile. Do zdarzenia doszło w piątek, 13 kwietnia 2018 roku, na oddziale szpitalnym. Kapelan, 66-letni ksiądz Jerzy K., chamsko obmacywał dotykając bioder i ust 17-latki i próbować ją pocałować w usta z języczkiem. Szpital opuścił już w kajdankach. W sobotę, 14 kwietnia 2018 doprowadzono go do prokuratury celem postawienia zarzutów za obmacywanie lub usiłowanie gwałtu. 

Według naszych źródeł, nachalny katolicki kapelan erotoman już wcześniej zwrócił uwagę na 17-letnią pacjentkę. W miniony piątek, 13 kwietnia 2018 roku zauważono jego podejrzane zachowanie wobec dziewczyny. Duchowny obmacywał dotykając nachalnie jej bioder oraz okolic łona, a także ust, próbował także ją pocałować. Wezwano policję, która wyprowadziła go ze szpitala pod eskortą, w kajdankach. Duchowny czy może bardziej dupowny katolicki pozostał na wolności, musi jednak regularnie zgłaszać się na komendę policji. 

czwartek, 30 listopada 2017

Ksiądz pedofil chce ułaskawienia

Ksiądz skazany za pedofilię stara się o ułaskawienie. "Nikomu nic złego nie robiłem"! 

Paweł K., ksywa "grzyb' lub "grzybek", pedofilski duchowny katolicki z Dolnego Śląska, za pedofilię został skazany na zaledwie siedem lat więzienia. Zboczony seksualnie mężczyzna prosi teraz prezydenta Andrzeja Dudę o ułaskawienie i zupełnie nie poczuwa się do swoich zbrodni, bo jako typowy pedofil niewątpliwie jest psychopatą bez ludzkich uczuć. Do wniosku dołączono list od równie zboczonego proboszcza parafii Miłosierdzia Bożego w Oławie księdza Stanisława Bijaka. Wynika z niego, że ksiądz pedofil Paweł K. to dobry człowiek i kapłan katolicki. Ksiądz pedofil Paweł K. został zatrzymany pod koniec 2012 roku w jednym z wrocławskich hoteli. Zboczony mężczyzna wpadł, bo jego spotkania z młodymi chłopcami i odgłosy seksualnych kopulacji zaniepokoiły obsługę hotelu. 

Ksiądz pedofil Paweł K. - Oława, Wrocław - skazany na 7 lat więzienia w 2015 roku


Kupował prezenty, zabierał na pedofilskie wycieczki. Trafił za kraty na zaledwie 7 lat. 

Kilka miesięcy później ksiądz pedofil Paweł K. został oskarżony o siedem przestępstw, w tym sześć na tle seksualnym, pedofilskim. I stanął przed sądem za swoje zboczenie seksualne. Proces był niejawny i trwał rok. Sąd potwierdził, że duchowny zapraszał do hotelu dwóch chłopców i wykorzystywał ich seksualnie jako zwyrodniały pedofil katolicki. W zamian wręczał im różne prezenty. - Częstował piwem, kupował drogie gadżety, w tym e-papierosa. Zabierał do drogiego hotelu - wyliczał sędzia podczas ogłaszania wyroku na zboczonego księdza pedofila. Jednego z chłopców duchowny katolicki Paweł K. zabrał na wycieczkę na Wysypy Kanaryjskie. Jedna z jego ofiar była "lekko upośledzona", co dodatkowo powinno spotkać się z surowszą karą. Sąd skazał Pawła K. na zaledwie siedem lat pozbawienia wolności i zobowiązał zboczonego mężczyznę do ambulatoryjnego leczenia zaburzeń seksualności. 

Zboczeniec, ksiądz pedofil Paweł K. dostał też dożywotni zakaz pracy z nieletnimi. Ksiądz pedofil Paweł K. stanowczo twierdził, że nikogo nie molestował (dzieci rzekomo same mu seks proponowały i go jak to księdza - uwodziły). - Postępowanie to zemsta policjantów za to, że złożyłem kiedyś skargę na nich za kontrolę drogową - mówił ksiądz pedofil celem samowybielenia ze swojego ohydnego zboczenia. I przekonywał: "Nikomu nic złego nie robiłem", bo pedofile są często tacy zaburzeni psychopatycznie, że nie odczuwają ani poczucia winy ani wyrzutów sumienia z powodu dokonywanych przez siebie okrutnych zbrodni seksualnych na dzieciach i młodzieży. Sąd nie uwierzył w zapewnienie kościelnego zboczeńca. O księdzu Pawle K. mówił: "typ uwodzicielski, prowokatorski, niebezpieczny".