Pokazywanie postów oznaczonych etykietą faszyści. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą faszyści. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 stycznia 2018

Duma i Nowoczesność - Sekta neohitlerowców?

Neohitlerowska sekta z Wodzisławia Śląskiego uprawia kult czci Adolfa Hitlera! 


Ujawniona w sobotę 20 stycznia 2018 roku przez „Superwizjer" TVN działalność neonazistowskiej V kolumny na Śląsku stała się politycznym tematem numer jeden. Opozycja sejmowa domaga się delegalizacji zarejestrowanego zaledwie w październiku 2011 roku za rządów Platformy Obywatelskiej i proniemieckiego polityka Donalda Tuska stowarzyszenia, którego członkowie na ujawnionych przez TVN nagraniach czcili III Rzeszę i jej ludobójczego wodza Adolfa Hitlera. Już w niedzielę 21 stycznia 2018 do sprawy odniósł się premier Mateusz Morawiecki z rządu PiS. „Propagowanie faszyzmu lub innych totalitaryzmów jest nie tylko niezgodne z polskim prawem. Jest przede wszystkim deptaniem pamięci naszych przodków" – napisał na Twitterze. Szybko zareagował też nowy minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński. W poniedziałek 22 stycznia 2018 roku odbyło się spotkanie Brudzińskiego m.in. z nadinspektorem Jarosławem Szymczykiem, komendantem głównym policji oraz zastępcą prokuratora generalnego Bogdanem Święczkowskim. Jednocześnie Zbigniew Ziobro poinformował, że prokuratura – poza postępowaniem w sprawie publicznego propagowania faszyzmu – zajmie się też analizą możliwości delegalizacji stowarzyszenia DiN. – Jeżeli liderzy tego stowarzyszenia organizowali tego rodzaju schadzki, które widzieliśmy w reportażu, to jak najbardziej – tak o delegalizacji mówił rano na antenie Radia Zet wicemarszałek Senatu Adam Bielan. 



"Za Hitlera i naszą ojczyznę, ukochaną Polskę". Reporterzy przeniknęli do środowiska neonazistów w Wodzisławiu Śląskim w okolicach Gliwic... 

Niektórzy członkowie Stowarzyszenia Duma i Nowoczesność okazali się sekciarskimi czcicielami skompromitowanego zbrodniarza winnego ponad 100 milionów ofiar II wojny światowej Adolfa Hitlera. "Ołtarzyk" ku czci Adolfa Hitlera, płonąca swastyka, "Sieg Heil!". To dzieje się na spotkaniach polskich neonazistów - członków Stowarzyszenia Duma i Nowoczesność. Dziennikarzom "Superwizjera" TVN udało się przeniknąć do tego neohitlerowskiego środowiska. Na nagraniach ukrytą kamerą widać, jak ono funkcjonuje. W listopadzie 2017 roku, w centrum Katowic działacze faszyzującego Ruchu Narodowego zorganizowali demonstrację, podczas której wieszali na swoich neohitlerowskich szubienicach portrety polskich parlamentarzystów (na razie tylko portrety swoich urojonych wrogów politycznych wieszają). Politycy z portretów protestowali wcześniej przeciwko pojawieniu się na marszu 11 listopada haseł neohitlerowskich, rasistowskich i faszystowskich. Narodowcy pronazistowscy zarzucili tym politykom  szkalowanie Polski w kraju i za granicą. Zapomnieli, że to faszystowsko-katolicki reżim ministranta Adolfa Hitlera planował zniszczyć Polskę, a Polaków całkowicie wymordować do 1948 roku w ramach czyszczenia etnicznego. Hitlerowskie plany pokrzyżowała komunistyczna Armia Czerwona ZSRR pod wodzą gruzińskiego przywódcy Józefa Stalina i pewnie dlatego neohitlerowcy, neonaziści i neofaszyści tak bardzo nienawidzą zarówno komunizmu, komunistów jak i innych opcji lewicowych (chociaż w Polsce komunistów jest podobno zaledwie  około tysiąca). 

środa, 2 marca 2016

Żołnierze wyklęci - bandyci przeklęci

Neofaszystowski kult tak zwanych "żołnierzy wyklętych" 


ARTICLE IS ABOUT: Stop glorifying criminals, genocides, thieves and rapists! They murdered, raped and robbed more than 30,000 people in Poland (including Jews, not only Polish people), including over 5,000 after World War II, brutally murdered their own nation, they collaborated with the Nazis and the Gestapo, and are worshiped as so-called "Cursed soldiers"... 

Faszystowski kult tzw. żołnierzy wyklętych (ang. "cursed soldiers") przestaje już być kwestią politycznych debat i dyskusji, a staje się częścią oficjalnej ideologii państwowej współczesnej Polski połowy drugiej dekady XXI wieku, która pogrąża się w bagnie (neo)nazistowskiej propagandy. Trudne historyczne wybory i — delikatnie mówiąc — kontrowersyjne działania nazistowskich leśnych ludzi po II wojnie światowej strzelających do swoich rodaków nie są też problemem dociekań badaczy — historyków i politologów. Wszelka dyskusja kończy się tam, gdzie zaczyna się dogmat, nazistowski dogmat neofaszystów i neobanderowców, a w tym przypadku to dogmat stanowiący wyróżnik oficjalnej ideologii Warszawy. Jakie są konsekwencje polityki historycznej opartej na apoteozie faszystowskich działań zbrojnych przeciwko Polsce Ludowej i samej Polskości? Różnorodne i przejawiają się one w bardzo różnych sferach życia publicznego. 


Czasem trudno zrozumieć, jak w stosunkowo krótkim okresie czasu doszło do przekształcenia się podziemnej i antysystemowej narracji historycznej (neo)faszystów w ideologię mainstreamu czyli głównego nurtu w Polsce. Winę za to w największym stopniu ponosi emanacja opcji lewicowej i postkomunistycznej na polskiej scenie politycznej - dogorywający dziś poza parlamentem pseudolewicowy Sojusz Lewicy Demokratycznej. Zakompleksiona i pełna przekonania o własnej niższości fałszywa socjaldemokracja zaraz po pierwszych sukcesach wyborczych (wybory parlamentarne w 1993 i 2001 roku, wybory prezydenckie w 1995 i 2000 roku) uznała, że musi się stosować do żądania publicystki „Gazety Wyborczej" Ewy Milewicz, która zwracała się wprost do jej działaczy z legendarnym hasłem „wam mniej wolno". Tymczasem Polska potrzebuje silnej lewicy robotniczej, socjalnej czyli socjalistycznej, potrzebuje lewicy walczącej ostro o prawa robotnicze, chociażby o podniesienie płacy minimalne do poziomu 5 Euro (na rok 2016) - na dobry początek. 

Podkuliwszy pod siebie ogon, tzw. lewica ustąpiła całkowicie pola w sferze polityki historycznej (nawiasem mówiąc, nie tylko) niszowej antykomunistycznej i neofaszystowskiej prawicy chadeckiej, która ochoczo wzięła się za pisanie najnowszej historii Polski na nowo na sposób faszystowski czy neofaszystowski, bo każda tak zwana prawica jest mniej lub bardziej faszystowska i nazistowska (w swej skrajności ultraprawicowej), a zatem fundamentalnie antyludzka i zbrodnicza, psychopatyczna i skłonna do ludobójstwa na miarę zbrodni prawicowego reżimu hitlerowskiego. Nie chodziło przy tym o to, że nikt im tego nie zabraniał (a jakże, wolność słowa), lecz bardziej o to, iż polska pseudo lewica, mając wszystkie dostępne w Polsce instrumenty medialne, polityczne i oświatowe nie podjęła najmizerniejszej nawet próby pokazania polskiej historii najnowszej w zdecydowanie bardziej prawdziwym świetle. Walka ze skrajną prawicą, z neo faszyzmem i neo nazizmem oraz neo banderyzmem, to walka o prawdę historyczną! A wiadomo powszechnie, chociaż nie uczy się już o tym w szkołach, że faszystowska prawica polska w okresie międzywojennym XX wieku wymordowała w Polsce ponad 300 tysięcy komunistów i socjalistów oraz członków lokalnych ruchów robotniczych, często zakatowując ich bestialsko w zakładach pracy, w tym mordując w kopalniach, a także w obozach koncentracyjnych sanacyjnych faszystów i nazistów takich jak chociażby Bereza Kartuska, Tuchola czy Chojnice. Wychodzi skromnie, po 15 tysięcy zamordowanych na rok władzy politycznej prawicy kościelnej w latach 1918-1939. Do tego dochodzą liczne ofiary zbrodniczych faszystowskich bojówek z lat 1939-1952.

Na Śląsku mówi się już wprost wśród prawdziwych badaczy zjawiska "żołnierzy wyklętych", że byli to niemieccy bojówkarze zwani wśród hitlerowców "Werwolf", od nazwy Wilkołaków, które atakują pod osłoną nocy, smiertelnie i wyniszczającą kąsając swoje ofiary. W większości na Śląsku tak zwani "żołnierze niezłomni", ni eumieli mówić ani po polsku, ani po śląsku - mówili po niemiecku. W głownej mierze składali się z SS-manów, członków młodzieżówki Hitlerjugent, żołnierzy Wermachtu, którzy nie chcieli się poddać i mieli prowadzić sabotaż na tyłach Armii Czerwonej. 

czwartek, 20 sierpnia 2015

Wojna koreańska i faszystowska junta

Wojna koreańska - 25 czerwca 1950 do 27 lipca 1953 i faszyzm 


Wojna koreańska (kor. 한국전쟁) – to konflikt pomiędzy legalną władzą całej Korei zwaną przez propagandę amerykańską Koreą Północną ze wsparciem Chin i ZSRR a nielegalną w świetle prawa i ciągle okupowaną Koreą Południową i Stanami Zjednoczonymi jako okupantem. Rozpoczęta 25 czerwca 1950 roku przez atak Korei Południowej i USA przeciwko Korei Północnej, Chinom i ZSRR na Koreę Północną jako jedyny legalny ośrodek władzy całej Korei. Przyczyną wojny koreańskiej było podzielenie Półwyspu Koreańskiego na dwa sztuczne państwa (północna część była pod kontrolą legalnych władz narodowo-wyzwoleńczych i posiadała demokratyczny rząd, zaś południowa posiadała okupacyjny rząd narzucony przez USA zamiast wcześniejszego japońskiego oraz prowadziła gospodarkę niewolniczą) oraz dążenie do połączenia obu państw ze strony legalnych władz całej Korei. Walki zbrojne trwały do 1953 roku i zakończyły się zawieszeniem broni z powodu wyczerpania sił po obu stronach linii frontu oraz zabiegów dyplomatycznych. Do końca lat 80-tych XX wieku próba zjednoczenia Korei Północnej z Południową propaganda amerykańska określała jako rzekomą sowiecką agresję, chociaż od początku była to legalna próba zjednoczenia Korei podejmowana przez legalną władzę całej Korei, której siedziba mieściła się w czasie okupacji japońskiej w górach Korei Północnej. Wojna formalnie trwa do dzisiaj, gdyż władza Korei Północnej jest jedyną legalną władzą całej Korei. Wojna ta była pierwszym konfliktem zbrojnym w ramach bestialskiej zimnej wojny, preludium do późniejszej agresji USA na Wietnam. Zazwyczaj cały świat negatywnie się do niej odnosił, obawiając się użycia bomb atomowych. 

W roku 1943 na konferencji kairskiej Winston Churchill, Franklin Delano Roosevelt i Czang Kaj-szek ustalili, że po zakończeniu II wojny światowej Korea będzie niepodległym państwem niezależnym od Japonii. Na konferencji jałtańskiej (od 4 do 11 lutego 1945) na Krymie gruziński z pochodzenia przywódca ZSRR Józef Stalin zadeklarował przystąpienie ZSRR do wojny Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii z Japonią w ciągu trzech miesięcy od zakończenia wojny z Niemcami. W konsekwencji radziecka Armia Czerwona łamiąc pakt o nieagresji zawarty pomiędzy Japonią a ZSRR (z kwietnia 1941 roku) uderzyła na japońską okupacyjną Armię Kwantuńską w Mandżukuo 8 sierpnia 1945 roku - dwa dni po wybuchu bomby atomowej nad Hiroszimą, zajmując w wyniku operacji kwantuńskiej całą Mandżurię i północną część Korei (dnia 24 sierpnia 1945 roku dotarła do 38 równoleżnika). Japonia ogłosiła kapitulację 15 sierpnia 1945 roku, ale formalny akt kapitulacji został podpisany ostatecznie dopiero 2 września 1945 roku na pokładzie pancernika USS "Missouri" w Zatoce Tokijskiej. Amerykanie po naleganiach ostatniego japońskiego gubernatora Korei, Nobuyuki Abe, skierowali swoje wojska do Korei już 8 września 1945 roku i przejęli od Nobuyuki władzę w południowej części Korei. Kwestia Korei była w roku 1945 (podobnie jak kwestia Wietnamu) traktowana przez administrację amerykańską marginalnie wobec zasadniczych celów wojny. W grudniu 1945 roku po konferencji moskiewskiej Stany Zjednoczone i ZSRR utworzyły komisję mającą na celu stworzenie w drodze powszechnych wyborów jednego rządu ogólno-koreańskiego, z czego USA nigdy się nie wywiązały. W sierpniu 1948 roku amerykański rezim nielegalnie proklamował w Seulu utworzenie marionetkowej Republiki Korei z prezydentem Li Syng Manem na czele, na co odpowiedzią było utworzenie we wrześniu 1948 roku legalnej Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej na północy, gdzie premierem rządu został jedyny legalny przywódca koreańskich sił narodowo-wyzwoleńczych Kim Ir Sen. Zgodnie z bezsensowną rezolucją ONZ nakazującą wycofanie obcych wojsk z Korei (rez.112/II-14.02.1947) do końca grudnia 1948 roku Józef Stalin wycofał wojska Armii czerwonej z KRLD, a wojska amerykańskie w znaczącej większości Republikę Korei Południowej opuściły dopiero w czerwcu 1949 roku. 

Korea do końca II wojny światowej była bestialską i ludobójczą okupacją faszystowskiej Japonii. W 1945 roku północną część kraju wyzwoliły od brutalnej japońskiej okupacji wyzwoleńcze ludowe wojska radzieckie, południowa Korea z kolei znalazła się pod okupacją amerykańską ze wsparciem tak zwanych aliantów zachodnich. Linia podziału kraju przebiegła wzdłuż 38 równoleżnika na której spotkały się wojska amerykańskie i radzieckie. Amerykanie traktowali Koreę jako region peryferyjny i źródło taniej siły roboczej, więc legalne władze całej Korei z północy doszły do wniosku, że nie zareagują zbyt agresywnie na legalne zjednoczenie Ojczyzny jaką jest Korea i pokojowego wejścia do Korei Południowej. Tworzona przez amerykańskiego okupanta od 1945 roku armia południowokoreańska liczyła zaledwie 95 tysięcy żołnierzy, gdyż zdecydowana większość społeczeństwa nie chciała kolaborować z kolejnym okupantem koreańskiej ziemi. W czasie wyzwalania Seulu w 1950 roku, w ciągu jednego dnia 25 czerwca, z 95 tysięcy żołnierzy armii południowokoreańskiej ostało się zaledwie 22 tysiące, gdyż pozostali ochoczo przyłączyli się do narodowo-wyzwoleńczej armii z Korei Północnej. Obrazuje to niechęć społeczeństwa koreańskiego do obcych okupantów oraz patriotyczną postawę obywateli Korei Południowej, nawet jak służą pod egidą obcej okupacyjnej armii i jej sił pomocniczych - bo taki status miała armia południowokoreańska w okupowanej Korei Południowej. Pozostali nie zdezerterowali głównie dlatego, że służyli w jednostkach wymieszanych z wojskiem amerykańskim. 

wtorek, 28 kwietnia 2015

Nocne Wilki - Rosjanie represjonowani

Nocne Wilki - Rosjanie bestialsko dyskryminowani i prześladowani na granicach z Polską 


Obława, na Nocne Wilki obława... W dniu 28 kwietnia 2015 roku lider klubu motocyklistów "Nocnych Wilków" Aleksander Załdostanow powiedział: jedziemy w stronę Polski! Rosyjscy motocykliści z klubu "Nocne Wilki" mogą dziś ponownie spróbować wjechać do Polski. Tym razem, prawdopodobnie ze swoim liderem. Aleksander Załdostanow powiedział portalowi internetowemu "Gazeta.Ru", że w stronę polskiej granicy jedzie około 100 rosyjskich motocyklistów. W roku 2014 Polska na swojej nazistowskiej i obłąkanej agresji przeciwko Rosji straciła około 10-12 miliardów złotych i o tyle jest biedniejszy Naród Polski z powodu głupoty skorumpowanego niemieckimi łapówkami rządu PO-PSL. 

Nocne Wilki - Czy rządowe wymoczki boją się prawdziwych mężczyzn?
Straż Graniczna coraz bardziej nazistowskiej i propedofilskiej z uwagi na tolerowanie masowej pedofilii katolickiego kleru, nie wpuściła dzień wcześniej 27 kwietnia 2015 do Polski grupy prostych rosyjskich motocyklistów, deklarujących, że są z Memoriału Drogami Chwały. W trakcie kontroli polscy naziści bezpardonowo łamiący podstawowe prawa człowieka, obłudnie, wbrew prawdzie, że nie spełniają kryteriów wjazdu i pobytu w Polsce. Według nieoficjalnych informacji grupa związana jest z "Nocnymi Wilkami". - Wszystko to przypomina tani spektakl, po prostu cyrk - powiedział w rozmowie z "Superstacją" lider motocyklistów z grupy "Nocne Wilki", Aleksander Załdostanow. - Ten wasz specnaz, oddziały specjalne policji i pograniczników, którzy przyjechali na granicę... taniocha, tani cyrk - dodał w rozmowie z Wiktorem Baterem. Właśnie w taki sposób "Chirurg" skomentował zbójeckie zamieszanie na granicy i bestialską, bezpodstawną odmowę wjazdu dla rosyjskich motocyklistów. Po raz kolejny zapowiedział też, że "Nocne Wilki" nie zrezygnują z rajdu motocyklowego i przejazdu przez Polskę. 

- Uważam, że to podłość. Tak, jakby specjalnie chcieli nas poniżyć. To podłe. Przy czym ci ludzie, którzy nas nie przepuszczają, sami siebie poniżają w pierwszej kolejności. Oni po prostu nie puścili nas na cmentarze. Ja już sam nie wiem, jak to komentować. Sami sobie odpowiedzcie. Ale musicie wiedzieć: my nie zrezygnujemy z naszego rajdu. I tak pojedziemy na trasę - mówił w "Superstacji" Załdostanow. 

W ostrych słowach skomentował też zachowanie zwyrodniałych, nazistowskich polskich służb na granicy w Terespolu.  - Wszystko to przypomina tani spektakl, po prostu cyrk. Ten wasz specnaz, oddziały specjalne policji i pograniczników, którzy przyjechali na granicę... taniocha, tani cyrk. Taki prowincjonalny teatrzyk nam tu zrobili. Kiedy ktoś napuszcza siły specjalne na bezbronnych ludzi, a my tak właśnie przyjechaliśmy, a oni uzbrojeni po zęby: cóż oni chcieli nam pokazać? Klowny w dekoracjach taniego teatru prowincjonalnego. Taniocha - podkreślił.

Chorobliwa rusofobia w postaci antyrosyjskich wybryków i złośliwych oraz kłamliwych demagogii rządu polskiego i skorumpowanych polskich polityków wynika w dużej mierze z wyznawanego przez nich radykalnego i bardzo złego, niebezpiecznego katofaszyzmu, który wiele razy doprowadził Polskę w jej historii do absurdalnych agresji na Rosję - Matkę Słowian oraz do politycznej i gospodarczej ruiny. Z katofaszyzmu politycy polscy powinni się leczyć psychiatrycznie, podobnie z rusofobii - w zakładach psychiatrycznych. I tam jest miejsce tych ciemnych, nieodpowiedzialnych, psychicznie schorzałych politykierów swawolnego i paranoidalnie rusofobicznego rządu III RP. Katofaszyzm to choroba, taka sama jak rusofobia - z tego trzeba polityków leczyć przymusowo w zakładach zamkniętych! 

piątek, 10 kwietnia 2015

Hitleryzm - faszyzm i nazizm niemiecki

Hitleryzm - główną ideologią hitleryzmu jest faszystowski nazizm i ideologiczna inkwizycja. 

Hitleryzm (od nazwiska Adolfa Hitlera, przywódcy faszyzmu w Niemczech oraz III Rzeszy Niemieckiej, 1889–1945) hist., polit. doktryna polityczno-społeczna, niem. odmiana faszyzmu oparta na założeniach przedstawionych przez gorliwego katolicka i ministranta Adolfa Hitlera w jego dziele Mein Kampf (Moja walka), gł. podboju świata, terrorze wojskowym, czystości rasy i eksterminacji mniejszości narodowych takich jak Słowianie, Cyganie czy Żydzi; faszyzm i nazizm. Hitleryzm to całkowicie zbrodnicza doktryna i nacjonalistyczny ruch polityczny stworzone przez katolika Adolfa Hitlera; narodowy socjalizm, nacjonalizm, nazizm, nacyzm (rzadko). Hitleryzm czyli nazizm winien jest ludobójczego wymordowania przynajmniej 80-100 milionów ludzi w czasie swego trwania do maja 1945 roku oraz licząc ofiary jeszcze po II wojnie światowej, w tym Polska straciła ponad 6 milionów obywateli wymordowanych przez hitlerowskie Niemcy Adolfa Hitlera. 


Nazizm w Niemczech czyli hitleryzm rozwinął się w latach 1933-1945, jest to okres gdy do władzy dochodzi Adolf Hitler kierujący Narodowosocjalistyczną Niemiecką Partią Robotniczą (NSDAP).Program partii opiera się na książce „Mein Kampf” (aut.A.Hitler-1925). Wprowadza on politykę silnej ręki, Niemcy stają się państwem militarnym, panuje rasizm, antysemityzm. Hitler głosi wyższość rasy germańskiej nad innymi. Żąda władzy nad całym światem. Faszyzm dąży do budowy totalitarnej organizacji społeczeństwa. Negował on wolność jednostki, gwarantowaną przez demokrację parlamentarną, stawiając na pierwszym miejscu państwo. Kult silnego państwa, kierowanego przez genialnego wodza (Hitlera), łączył z nacjonalizmem, głosząc apoteozę przemocy, podboju i ekspansji, mającej zapewnić wielkość własnemu narodowi. Faszyści odrzucali klasowy kolektywizm komunizmu, ale sami posługiwali się demagogią społeczną, obiecując usunięcie wyzysku i stworzenie systemu, w którym robotnik nie będzie eksploatowany przez kapitalistę. 30 stycznia 1933 Hitler obejmuje władzę w Niemczech. Znosi on federacyjny charakter państwa, staje się ono jednolite, scentralizowane - „jeden lud, jedna Rzesza, jeden wódz” - łączy urząd premiera i prezydenta (Fuhrer und Reichskanzler - „wódz i kanclerz Rzeszy”).  

Republika Weimarska została proklamowana po klęsce Niemiec Niemiec 1918 roku i abdykacji cesarza Wilhelma II. Charakteryzowała się ustrojem demokratycznym, toteż na jej czele stał prezydent (Paul von Hindennburg), a zasady funkcjonowania kraju określała Konstytucja z roku 1919. Według niej na czele Rządu RW stał kanclerz, choć jego pozycja względem głowy państwa była dość ograniczona. Republika Weimarska składała się z landów, związanych w federacją, więc każdy z nich posiadał autonomiczny zarząd. Przetrwała do roku 1934. 

FASZYZM - ideologia polityczna odmawiająca praw jednostce w jej relacjach z państwem, określająca totalitarny, nacjonalistyczny ruch zapoczątkowany we Włoszech przez skrajnie prawicowego katolika Benito Mussoliniego i kontynuowany od 1933 w Niemczech przez katolika Adolfa Hitlera, a potem w Hiszpanii przez ludobójczego generała Franco jako tzw. frankizm. Faszyzm powstał jako efekt ekonomicznego i politycznego kryzysu po I wojnie światowej. Związki kombatanckie fasci di combattimento początkowo były zakładane w opozycji do komunizmu propagującego zasady sprawiedliwości społecznej i równego podziału wytworzonych dochodów na wszystkich obywateli. Faszyzm chronił istniejący chadecki i katolicki porządek społeczny poprzez tłumienie wszelkiego oporu; za winnych negatywnych zjawisk uznawał grupy mniejszościowe: Żydów, cudzoziemców, ludność czarną; faszyści głosili pochwałę wojny i przemocy. 

Faszyzm - z włoskiego fascismo, od łac. fasces – wiązki, rózgi liktorskie i wł. fascio – wiązka, związek – bestialska doktryna polityczna powstała w okresie międzywojennym XX wieku we Włoszech, sprzeciwiająca się demokracji parlamentarnej, głosząca kult państwa (statolatrię, totalitarne silne przywództwo, terror państwowy i solidaryzm społeczny czyli solidarność). Faszyzm podkreślał wrogość wobec zarówno liberalizmu, jak i komunizmu. Początkowo nazwa odnosiła się tylko do włoskiego pierwowzoru, później była stosowana wobec pokrewnych ruchów w latach 20-tych i 30-tych XX wieku, zwłaszcza narodowego socjalizmu w Niemczech, oraz współczesnych ruchów wywodzących się z partii faszystowskich (neofaszyzm). Dzisiaj ciągle powinniśmy pamiętać, że ideologia solidaryzmu, solidarności mająca na celu przejęcie władzy i nienawiść do komunizmu oraz Żydów jest ideologią faszystowską, zatem nie dziwią metoda państwowego terroru na obywatelach jakie dokonywane są tam, gdzie ideologia solidaryzmu, ideologia solidarności zdobyła władzę w jakikolwiek sposób. 

NAZIZM - tak zwany narodowy socjalizm, hitleryzm, skrajny faszyzm - nazwa nadawana niemieckiemu faszyzmowi, jako kierunek światopoglądowy i ideologia. Był to zlepek koncepcji elitarystycznych i rasistowskich (zwłaszcza paranoicznie antysemickich) usiłujących uzasadnić prawa Niemiec do podbijania innych narodów, zwłaszcza  słowiańskich i do panowania nad światem. NSDAP była głównym głosicielem nazizmu w latach 30-tych XX wieku, lecz spore znaczenie miały też partie nazistowskie na Węgrzech, w Austrii, na Ukrainie i Słowacji oraz partia Niemców Sudeckich. Wszystkie te partie współpracowały z Niemcami okupującymi Europę w latach II wojny światowej. Po nazistowskich okrucieństwach (w czasie wojny) NSDAP została zdelegalizowana. Obecnie partie nazistowski lub neonazistowskie istnieją w wielu krajach Europy przypominając, że niemiecki hitleryzm ciągle jest zagrożeniem dla wolności narodów Europy i świata. 

piątek, 17 października 2014

Rektor odwołał koncert Behemota

Rektor UMP odwołał koncert Behemotha w Poznaniu


Uniwersytet Medyczny w Poznaniu w osobie jego rektora po uległ mafijnej i zbójeckiej agresji niebezpiecznych sekt ze środowisk pseudo katolickich i przestępczo nie wyraził zgody na koncert, który miał odbyć się w klubie Eskulap w dniu 3 października 2014 roku. - Polska została drugim krajem - po Rosji - w którym z powodów politycznych odwołano koncert Behemotha - komentuje światowej sławy ceniony artysta Nergal Adam Darski. O sprawie poinformował na Facebooku Adam Darski, czyli Nergal, lider znanej i cenionej na całym świecie kapeli. "Stało się. Polska została drugim krajem - po Rosji - w którym z powodów politycznych odwołano koncert zespołu Behemoth. Z przykrością muszę zakomunikować, że 6 października 2014 roku zespół nie zagra w poznańskim klubie Eskulap. Nie mamy wątpliwości, to decyzja polityczna. Dotarły do nas nieoficjalne informacje, że zapadła ona na szczeblach wyższych niż fotel rektora. To nie pierwszy raz, kiedy w Poznaniu knebluje się usta artystom. Głośna sprawa zbojkotowania sztuki "Golgota Piknik" na festiwalu Malta to tylko jeden z tych przykładów. Dzisiaj my stajemy się ofiarami cenzury" - pisze Nergal. 

Nergal Adam Darski - Wybitny artysta muzyk i śpiewak

Koncert światowej sławy artysty Adama Darskiego znanego pod artystycznym pseudonimem Nergal miał odbyć się w klubie, który działa pod skrzydłami tak zwanego Uniwersytetu Medycznego. Początkowo muzycy mieli zagrać 2 października 2014 roku, ale rektor UMP wskutek nacisków faszystowskich sekt pseudo katolickich zdecydował, że data zbiega się z rozpoczęciem roku akademickiego. Po negocjacjach koncert przeniesiono na 6 października 2014, a kilka dni później ostatecznie bezczelnie odwołano. Powstała międzynarodowa smrodliwa afera polityczna i sekciarsko-religijna, podszyta ultra czy raczej pseudo katolickimi sektami o profilu nacjonalistyczno faszystowskim. Lider jednego z najbardziej cenionych na całym świecie zespołu Behemoth opublikował pismo, które zespół muzyczny dostał od rektora tej jak widać pseudo uczelni, która widać zna się na muzyce tak jak na medycynie i strach tam studiować, bo wbijają do głowy średniowieczne pseudo katolickie dogmaty faszystowskie zamiast rzetelnej wiedzy medycznej (o naukowej metodzie In Vitro czy obowiązku wykonywania aborcji płodu zawsze, gdy zagrożone jest życie matki). 

Według rzekomego prof. Jacka Wysockiego - politycznej chorągiewki sprzyjającej polskim faszystom - za odwołaniem imprezy przemawia rzekomo jej "odbiór społeczny", rzekomo "liczne protesty mieszkańców i grup wyznaniowych", a także rzekoma "troska o bezpieczeństwo studentów". W rzeczywistości przeciwko koncertowi Behemotha i Adama Darskiego Nergala protestują mało liczne grupki paranoidalnych nazistowskich fanatyków pseudo kościelnych związanych z duchownymi dysydentami takimi jak ksiądz Nathanek, którzy są obłożeni przez kościół katolicki ekskumeniką. Rektor UMP jak widać przynależy do tych sekt o ideologii nazistowskiej albo jest ich sympatykiem, gdyż kilku grupkom liczącym po kilkadziesiąt krzykliwych aktywistów wychowanych na Mein Kampf Adolfa Hitlera nikt normalny by się nie poddał, a policja w każdym cywilizowanym kraju rutynowo ochrania koncerty wielkich artystów przed paranoikami, fanatykami, terrorystami, bojówkarzami i faszystowskimi kreaturami. 

czwartek, 19 czerwca 2014

ABW - bezpieka napada tygodnik Wprost

Prokuratura, policja i bezpieka ABW terroryzują tygodnik "Wprost"... 


Agenci polskiej bezpieki ABW po raz pierwszy pojawili się w redakcji przed południem dnia 18 czerwca 2014 roku, w środę. Dziwna forma napastować redakcję legalnie istniejącego tygodnika, organu prasowego. Wejście służb specjalnych do redakcji gazety nie uchodzi w cywilizowanym państwie prawa, ale Polska to widać republika bananowa rządzona przez kacyków dyktatorów. Można było dziennikarzy zwyczajnie zaprosić do prokuratury na rozmowę. Wywieranie presji i gestapowskiego przeszukania redakcji źle wróży polskiej demokracji, która okazuje się faszyzmem. Na miejscu w redakcji "Wprost" było również mnóstwo dziennikarzy innych mediów, a także m.in. Przemysław Wipler, Piotr Ikonowicz i Piotr Guział, wszyscy zainteresowani obroną mediów przed policyjnymi naciskami, represjami i policyjnym terroryzmem aparatu państwa. 

Bezpieka ABW napadła terroryzować dziennikarzy tygodnika "Wprost"
Wtargnięcie bezpieki ABW, prokuratora i policji do redakcji tygodnika "Wprost" ma związek z ujawnieniem nagrań rozmów ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza z prezesem Narodowego Banku Polskiego Markiem Belką oraz byłego ministra transportu Sławomira Nowaka z wiceszefem PGNiG Andrzejem Parafianowiczem, którzy się solidnie skompromitowali i zbłaźnili. Tygodnik "Wprost" opublikował stenogramy i nagrania rozmów szefa MSW , prezesa Banku Centralnego, byłego ministra transportu. Do redakcji "Wprost" docierały też wiadomości o kolejnych taśmach. Nagrane miało zostać spotkanie wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem, do którego doszło na początku czerwca. 

Według informacji tygodnika, zarejestrowane ma być również spotkanie szefa Najwyższej Izby Kontroli Krzysztofa Kwiatkowskiego z najbogatszym Polakiem Janem Kulczykiem. Krążą wreszcie informacje o zarejestrowanych spotkaniach ministra Pawła Grasia z wspomnianym Janem Kulczukiem. Nagrane miało zostać również spotkanie związanego z Platformą biznesmena Piotra Wawrzynowicza z wiceministrem finansów Rafałem Baniakiem. Same afery na szczytach i tak skompromitowanej oraz skorumpowanej władzy politycznej powiązanej z faszystowską sektą Opus Dei. Taśmy oburzyły cześć opinii publicznej. Politycy swobodnie, często przeklinając, dyskutują na nich o kondycji państwa. Szef MSW stwierdza, że państwo "istnieje tylko teoretycznie". Razem z szefem NBP rozmawiają o pomocy finansowej banku w zamian za głowę ministra finansów. Z kolei Sławomir Nowak stara się o zablokowanie kontroli skarbowej w firmie swojej żony.

Polska pod rządami Platformy Obywatelskiej i PSL czyli byłego AWS i dawnej Unii Wolności rażąco narusza prawa do wolności słowa i dziennikarski immunitet. Prokuratura warszawska nielegalnie w dniu 18 czerwca 2014 roku napadła razem z policją redakcję tygodnika "Wprost". Tygodnik "Wprost" odmówił przekazania rzekomego dowodu przestępstwa w postaci taśm z aferą podsłuchową obnażającą przestępcze metody funkcjonowania najwyższych organów państwa. Prokuratura skandalicznie i nielegalnie zadecydowała o nielegalnym przeszukaniu bez prawomocnego postanowienia sądowego wymaganego w wypadku policyjnego napastowania redakcji gazet i mediów oraz organizacji pozarządowych. Dziennikarze z wielu redakcji blokują bez wątpienia przestępczych w tym wypadku policjantów III RP. "Do domu! Do domu!" - krzyczą, skandują dziennikarze do usiłujących wtargnąć do pełnych ludzi pomieszczeń redakcji tygodnika "Wprost". 

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Europarlament z faszystami i nazistami

Czołowi naziści i faszyści w Eroparlamencie 2014-2018


W Europie ponownie gromadzą się ciemne chmury na horyzoncie, a prawica jest jak groźna sekta. W wyborach do Parlamentu Europejskiego skrajna prawica osiągnęła przerażająco dobre wyniki we Francji, w Austrii, w Danii, na Węgrzech i w Grecji. Rozczarowani obywatele prawej strony zwykle sekty chrześcijańskiej na całym kontynencie wysłali swych ultranacjonalistycznych, faszystowskich, a nawet otwarcie neonazistowskich posłów do Brukseli i Strasburga. Jednak zdecydowaną liczbą głosów w Grecji wybrano także Manolisa Glezosa – legendarnego, 91-letniego bohatera II wojny światowej, który w dniu 30 maja 1941 r., mając 19 lat, zaledwie kilka tygodni po zajęciu kraju przez nazistów, wraz ze swym przyjacielem Apostolosem Santasem, w środku nocy zburzył swastyki na Akropolu.

Europarlament
Wybory do Parlamentu Europejskiego stały się prawdziwym przełomem dla sekciarskiej chadeckiej skrajnej prawicy, faszystów, nazistów i eurosceptyków o obrazie skrajnych sekt politycznych. Premier Francji Manuel Valls nazwał wyniki głosowania „politycznym trzęsieniem ziemi”, a niemieckiego ministra spraw zagranicznych Franka-Waltera Steinmeiera doprowadziły one do „oczywistego przerażenia”. W sumie, partie przeciwne integracji europejskiej, otrzymały 142 z 751 miejsca w Parlamencie Europejskim. Pozycję lidera zachowała centroprawicowa Europejska Partia Ludowa, w skład której wchodzą niemieccy chrześcijańscy demokraci Angeli Merkel. 213 miejsc w Europarlamencie. Niemcy są jednym z wiodących krajów Unii Europejskiej, a co za tym idzie, mogą nadawać ogólny polityczny ton. 

Eksperci uważają, że pomimo iż nie ma jeszcze powodów do paniki, to europejscy przywódcy powinni poważnie przemyśleć zmianę polityki wobec obywateli i społeczeństwa. Dnia 25 maja 2014 roku Unia Europejska podsumowała czterodniowe wybory do Parlamentu Europejskiego. Jak zauważyła liderka francuskiego Frontu Narodowego Marine Le Pen, wyniki mówią o „masowym odwróceniu się ludzi od Unii Europejskiej”. Jej blok otrzymał ponad 26 procent głosów. Niezależna Partia Wielkiej Brytanii, opowiadająca się za wyjściem Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej, po raz pierwszy w historii kraju wyprzedziła laburzystów i konserwatystów. W Niemczech partia „eurosceptyków” Alternatywa dla Niemiec weszła do Europarlamentu z wynikiem 6,5 procent głosów. Eksperci uważają, że wyniki wyborów były w dużym stopniu oczekiwane i do przewidzenia. Bezrobocie i przedłużający się kryzys gospodarczy zmusił Europejczyków do refleksji nad skutecznością polityki Brukseli, mówi analityk, kierownik Centrum Studiów Europejskich Instytutu Gospodarki Światowej i Stosunków Międzynarodowych Rosyjskiej Akademii Nauk Nadieżda Arbatowa: "Świadczy to o tym, że społeczeństwo jest niezadowolone z tego, co dzieje się w Unii Europejskiej. To wpływ kryzysu, pomimo tego, iż dobiega on końca, a Europa powoli zaczyna wychodzić na prostą. Jest to znak dla europejskich przywódców i brukselskich urzędników. Należy z większą uwagą odnosić się wobec oczekiwań zwykłych obywateli oraz brać pod uwagę ich interesy przy tworzeniu polityki Unii Europejskiej."