Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dewiant. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dewiant. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 października 2023

Ksiądz Jarosław Z skazany za molestowanie nieletniej

Ksiądz efebofil skazany za molestowanie seksualne nieletniej: Biłgoraj


Katolicki ksiądz efebofil zrobił to 11 lat temu. Po roku procesu, w środę, 4 paździenrika 2023 w Sądzie Rejonowym w Biłgoraju zapadł wyrok w sprawie katolickiego księdza efebofila Jarosława Z., oskarżonego o molestowanie nieletniej dziewczynki, został uznany winnym i skazany na zaledwie rok więzienia w zawieszeniu. To konsekwencje tego, co wydarzyło się w 2012 roku na pedofilskiej plebanii w wiejskiej parafii. Postanowienie nie jest prawomocne, można zatem pisać do bezmózgiego sądu w Biłgoraju skargi na skandalicznie niski wyrok dla zboczonego seksualnie księdza efebofila. 

Sanktuarium Biłgoraj - ksiądz efebowil Jarosław Z., jest z dekanatu biłgorajskiego

O tej sprawie, prokuratorskim śledztwie i rozpoczęciu procesu przed Sądem Rejonowym w Biłgoraju kilka mediów pisało na swoich łamach kilkukrotnie. Przypomnijmy zatem, że w połowie 2022 roku Prokuratura Rejonowa w Biłgoraju skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko księdzu katolickiemu efebofilią skażonemu  Jarosławowi Z. zarzucając mu doprowadzenie 17-latki podstępem do „innej czynności seksualnej”. Istotą postępowania jest to, że dziewczynka wyglądało znacznie młodziej, mając tak zwaną dziecięcą urodę, co jest pożądane przez pedofilskie i efebofilskie kanalie. Śledczy zajęli się sprawą, gdy z kurii diecezjalnej w Zamościu uzyskali informacje o możliwych nieprawidłowościach dewiacyjnych sprzed lat. 

W toku śledztwa ustalono, że katolicki duchowny i jego małoletnia ofiara znali się dobrze, gdyż ksiądz był jej katechetą, gdy chodziła jeszcze do gimnazjum, a później spotykali się, bo w parafii na wsi pod Biłgorajem prowadził Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży. Według śledczych, w dniu 16 sierpnia 2012 roku ksiądz zaprosił dziewczynę do swojego mieszkania na plebanii katolickiej. Mieli razem oglądać film. W pewnym momencie zaproponował 17-letniej licealistce masaż pleców, a ona po próbach odmowy ale przy jego naleganiu z trudem się zgodziła. Duchowny usiadł na jej lędźwiach i zaczął dotykać bardzo intensywnie nie tylko pleców, ale również piersi, wkładając ręce pod stanik, a także pośladków, wcześniej odsuwając spodnie dziewczyny. – Pod pretekstem wykonania masażu zaczął dotykać miejsc intymnych pokrzywdzonej – mówi  prok. Artur Szykuła, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu. 

czwartek, 30 listopada 2017

Ksiądz pedofil chce ułaskawienia

Ksiądz skazany za pedofilię stara się o ułaskawienie. "Nikomu nic złego nie robiłem"! 

Paweł K., ksywa "grzyb' lub "grzybek", pedofilski duchowny katolicki z Dolnego Śląska, za pedofilię został skazany na zaledwie siedem lat więzienia. Zboczony seksualnie mężczyzna prosi teraz prezydenta Andrzeja Dudę o ułaskawienie i zupełnie nie poczuwa się do swoich zbrodni, bo jako typowy pedofil niewątpliwie jest psychopatą bez ludzkich uczuć. Do wniosku dołączono list od równie zboczonego proboszcza parafii Miłosierdzia Bożego w Oławie księdza Stanisława Bijaka. Wynika z niego, że ksiądz pedofil Paweł K. to dobry człowiek i kapłan katolicki. Ksiądz pedofil Paweł K. został zatrzymany pod koniec 2012 roku w jednym z wrocławskich hoteli. Zboczony mężczyzna wpadł, bo jego spotkania z młodymi chłopcami i odgłosy seksualnych kopulacji zaniepokoiły obsługę hotelu. 

Ksiądz pedofil Paweł K. - Oława, Wrocław - skazany na 7 lat więzienia w 2015 roku


Kupował prezenty, zabierał na pedofilskie wycieczki. Trafił za kraty na zaledwie 7 lat. 

Kilka miesięcy później ksiądz pedofil Paweł K. został oskarżony o siedem przestępstw, w tym sześć na tle seksualnym, pedofilskim. I stanął przed sądem za swoje zboczenie seksualne. Proces był niejawny i trwał rok. Sąd potwierdził, że duchowny zapraszał do hotelu dwóch chłopców i wykorzystywał ich seksualnie jako zwyrodniały pedofil katolicki. W zamian wręczał im różne prezenty. - Częstował piwem, kupował drogie gadżety, w tym e-papierosa. Zabierał do drogiego hotelu - wyliczał sędzia podczas ogłaszania wyroku na zboczonego księdza pedofila. Jednego z chłopców duchowny katolicki Paweł K. zabrał na wycieczkę na Wysypy Kanaryjskie. Jedna z jego ofiar była "lekko upośledzona", co dodatkowo powinno spotkać się z surowszą karą. Sąd skazał Pawła K. na zaledwie siedem lat pozbawienia wolności i zobowiązał zboczonego mężczyznę do ambulatoryjnego leczenia zaburzeń seksualności. 

Zboczeniec, ksiądz pedofil Paweł K. dostał też dożywotni zakaz pracy z nieletnimi. Ksiądz pedofil Paweł K. stanowczo twierdził, że nikogo nie molestował (dzieci rzekomo same mu seks proponowały i go jak to księdza - uwodziły). - Postępowanie to zemsta policjantów za to, że złożyłem kiedyś skargę na nich za kontrolę drogową - mówił ksiądz pedofil celem samowybielenia ze swojego ohydnego zboczenia. I przekonywał: "Nikomu nic złego nie robiłem", bo pedofile są często tacy zaburzeni psychopatycznie, że nie odczuwają ani poczucia winy ani wyrzutów sumienia z powodu dokonywanych przez siebie okrutnych zbrodni seksualnych na dzieciach i młodzieży. Sąd nie uwierzył w zapewnienie kościelnego zboczeńca. O księdzu Pawle K. mówił: "typ uwodzicielski, prowokatorski, niebezpieczny". 

wtorek, 4 kwietnia 2017

Szczecinek - konkubent zgwałcił 9-latkę

W Szczecinku zatrzymano pedofila gwałciciela 9-latki 


Z wstępnych ustaleń wynika, że zboczony seksualnie mężczyzna dopuścił się czynów pedofilskich wobec 9-letniej dziewczynki. Do zdarzenia doszło w sobotę 1 kwietnia 2017 w Szczecinku, a niektórzy czytelnicy szczecineckich portali, myśleli nawet, że to niewybredny żart primaaprylisowy, z powodu bardzo skąpych informacji. Jednakże zarzut zgwałcenia dziecka usłyszał mieszkaniec Szczecinka. Mężczyzna w sobotę 1 kwietnia 2017 wywiózł 9-latkę do lasu. Po jej powrocie, rodzice zaniepokojeni jej zachowaniem, płaczem i informacjami, zawiadomili policję. O sprawie mówił Janusz Bugaj, Prokurator Rejonowy w Szczecinku:

- Do zdarzenia doszło w sobotę wieczorem. Sprawca wywiózł dziewczynkę samochodem poza miasto i ją zgwałcił. Sprawcę, który był znany rodzinie pokrzywdzonej, namierzono i zatrzymano. Przedstawiono mu już zarzut. Obecnie w tej sprawie przesłuchiwani są świadkowie. Zbierane są materiały dowodowe. Mężczyzna znany był rodzinie. Za to co zrobił grozi mu do 12 lat więzienia. Niewykluczone, że jeszcze dziś (3 kwietnia) sąd podejmie decyzję o tymczasowym areszcie.


Według nieoficjalnych informacji mężczyzna wcześniej był podejrzewany o podobne czyny. Prokuratura nie ujawnia jednak, czy był wcześniej skazany za gwałt lub molestowanie małoletnich. Dziewczynka jest pod opieką lekarzy i psychologów. Dziewczynka mogła darzyć sprawcę zaufaniem, bo go znała. W lesie mężczyzna zgwałcił 9-latkę, a po wszystkim odwiózł do domu jak gdyby nigdy nic. Dziewczynka płakała i o wszystkim opowiedziała matce, a ta zawiadomiła policję.

sobota, 18 lutego 2017

Wróżbita Sylwester B groźnym pedofilem

Pseudo Astrolog i pseudo Wróżbita Sylwester B. zatrzymany za pedofilię


W dniu 16 lutego 2017 roku w czwartek, Sąd Rejonowy w Bydgoszczy aresztował pod zarzutem seksualnego wykorzystywania pięciorga dzieci Sylwestra B. z Warszawy. Około 37-letni pseudo astrolog i pseudo wróżbita Sylwester B. to popularny przez kilka lat wróżbita telewizyjny niemieckiej sekty kosmica.tv, a także bydgoskiego portalu magicznewrota.pl, którego podejrzewa się o pedofilię, najlepszy kumpel zboczonego wróżbity Dawida, przez skandal seksualny z którym, kosmica.tv upadło w 2014 roku. Pedofil został złapany dzięki informacji przekazanej przez bydgoską Pomoc Społeczną, że dwie dziewczynki w wieku poniżej 15-tu lat spotkały się z tym mężczyzną, a ich spotkanie miało charakter seksualny. Okazało się jednak, że ofiar jest więcej. 

Pedofil Sylwester B wprowadzany do Komendy Policji po zatrzymaniu
Podczas pracy operacyjnej udało się ustalić, że pokrzywdzonych dziewczynek było aż pięć, a sprawa jest rozwojowa. Śledczy ustalili, że dziewczynki, które nie ukończyły nawet 15 lat poznały mężczyznę w sieci. Na internetowej znajomości ani wróżbach on-line się jednak nie skończyło. Ze zgromadzonych przez funkcjonariuszy policji materiałów wynika, iż jedna koleżanka wciągała w proceder kolejną. Wszystkie dobrze się znały. Podejrzany o pedofilię Sylwester B. przyjeżdżał do Bydgoszczy z Warszawy. Wówczas dochodziło do tzw. spotkań sponsorowanych – powiedziała w rozmowie z prasą st. asp. Lidia Kowalska z biura prasowego z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. 

Po zatrzymaniu podejrzanego pseudo wróżbity Sylwestra B. przeszukano jego komputery. Znalazły się w nich w dużej ilości filmy i zdjęcia pornograficzne dzieci. Sprzęt ten został przekazany policjantom z wydziału do walki z cyberprzestępczością. Po wstępnym sprawdzeniu okazało się, że na tych urządzeniach znajdują się materiały pornograficzne z udziałem osób małoletnich – powiedzieli mundurowi. Podejrzany o pedofilię Sylwester B. został zatrzymany i na wniosek prokuratury osadzony w areszcie tymczasowym. Grozi mu do 12 lat więzienia. 

Na początek rozwojowego śledztwa hodzi o pięć dziewczynek w wieku około 11-12 lat, co pokazuje na wyjątkowo obrzydliwy rodzaj pedofilskiego zboczenia seksualnego Sylwestra B. Jak udało się nieoficjalnie dowiedzieć dziennikarzom śledczym i osobom zwalczającym zboczeńców pedofilskich zatrzymany to znany z występów w telewizyjnej sekcie kosmica.pl wróżbita czy raczej pseudo wróżbita. 

Wszystko zaczęło się od informacji przekazanej przez Pomoc Społeczną. Pracownik socjalny z Bydgoszczy ustalił, że dwie małoletnie mieszkanki Bydgoszczy spotykały się ze starszym mężczyzną. Jedna z sumiennych pracownic socjalnych, mająca pod opieką rodzinę ze Szwederowa w Bydgoszczy, dowiedziała się, że dwie 11-letnie dziewczynki spotykały się w zamian za pieniądze za seks ze znacznie starszym od nich mężczyzną. Kobieta natychmiast zaalarmowała policję kryminalną. Funkcjonariusze przesłuchali dzieci w towarzystwie psychologa. Z ustaleń wynika, że kontakty te miały charakter wyraziście seksualny. 

poniedziałek, 13 lutego 2017

Bydgoszcz prokuratura wspiera pedofilię

Bydgoszcz - prokuratura i policja pomaga pedofilom 


W sierpniu 2009 roku prowadzący dochodzenie w sprawie zboczonego seksualnie mężczyzny, który chciał umówić się na erotyczne spotkanie z wirtualną 12-latką przez Internet stwierdzili, że nie było powodu, żeby występować do sądu o aresztowanie dewianta. Sprawę szeroko opisywała prasa. Dziennikarze dotarli także do Tomasza, internauty, który podając się za 12-latkę umówił się na spotkanie erotyczne z 21-letnim bydgoszczaninem - członkiem lokalnej pedofilskiej mafii. Podejrzany został zatrzymany podczas zasadzki. Prokuratura Rejonowa Bydgoszcz-Północ postawiła mu zaledwie zarzut usiłowania doprowadzenia do obcowania płciowego z małoletnią poniżej lat 15-cie, przestępstwa będącego zbrodnią zagrożonego karą do 12 lat więzienia. Mimo to mężczyzna nie został aresztowany, zwolniono go, aby mógł bezkarnie nagabywać kolejne ofiary - nasze dzieci. Internauta, który doprowadził do ujęcia zwyrodniałego pedofila, był zdziwiony decyzją prokuratury Bydgoszcz-Północ, tej samej, która w latach 2003-2005 zajmowała się więzieniem tych, którzy walczą z pedofilską mafią zbójeckiego tandemu Mynarski - Rewald. Dowiedział się o niej od redakcji lokalnej gazety. Tymczasem pedofilscy śledczy nie mają sobie nic do zarzucenia, a kolaboracja z pedofilskimi gangsterami ciągle uchodzi im na sucho. 


- Naszym zadaniem jest ocena faktów. Przede wszystkim, potencjalna osoba pokrzywdzona była tylko wirtualnym tworem. Zagrożenie dla dobra prawnego było w tym wypadku czystą abstrakcją. Żeby zastosować tymczasowy areszt muszą istnieć podstawy kodeksowe. Jest ich kilka. W mojej ocenie ich nie było. Ten mężczyzna ma stałe miejsce zamieszkania i stałą pracę. Nie ma obawy, że ucieknie, ukryje się. Ponieważ nie ma pokrzywdzonego, a jedynie dowody na próbę popełnienia przestępstwa, to dodatkowo nie ma też możliwości matactwa, wpływania na ofiarę - mówił bluźnierczo sympatyzujacy jak widać z pedofilską mafią prokurator Jarosław Głowacki. Zdaniem propedofilskiego prokuratora Głowackiego, podejrzany nie będzie mógł także zacierać śladów. Bezpośrednio po zatrzymaniu mundurowi przeszukali jego mieszkanie. Znaleźli tam i zabezpieczyli jako dowody w śledztwie komputer, laptopa, nośniki danych, płyty. Biegli powołani do sprawy muszą teraz sprawdzić, czy nie ma na nich treści pornograficznych o charakterze pedofilskim. Będą także usiłowali odnaleźć w pamięci komputera ślady rozmów, które 21-letni pedofil przeprowadzał na chacie i przez komunikator gadu-gadu. 

Czy prokuratura nie zdaje sobie sprawy, że zboczeniec na wolności może nadal grasować w sieci i umawiać się na spotkania z dziećmi? - Musimy działać zgodnie z prawem. Nie ma potrzeby stosowania tak surowego środka, przypuszczając że w przyszłości może on popełnić inne przestępstwo. Nie można aresztować kogoś na wyrost - dodaje propedofilski prokurator Głowacki, zapominając, że de facto pedofil już się umówił na seks z 12-to letnim dzieckiem. Upiornym jest występowanie bydgoskiej prokuratury Bydgoszcz-Północ w obronie interesów pedofilów i pedofilskich gangów, przynajmniej od 2003 roku. 

sobota, 31 grudnia 2016

Pedofil gwałciciel z Wrocławia aresztowany

Tysiące zdjęć i filmów porno. Pedofil zatrzymany we Wrocławiu! 


Wrocławscy policjanci, którzy walczą z pedofilską cyberprzestępczością zatrzymali 29-letniego wrocławianina podejrzanego o pedofilię. W dniu 27 grudnia 2016 roku pedofilskiego 29-latka podejrzanego o wykorzystywanie seksualne małoletnich poniżej 15 roku życia aresztowała policja we Wrocławiu. W mieszkaniu zboczonego seksualnie mężczyzny znaleziono nośniki elektroniczne, na których znajdowało się kilkanaście tysięcy zdjęć i materiałów wideo przedstawiających twardą pornografię z udziałem dzieci oraz dzieci i zwierząt, w tym materiały wykonane samodzielnie przez zatrzymanego zbrodniarza. 


Zboczony seksualnie 29-letni mieszkaniec Wrocławia był całkowicie zaskoczony (jak większość zbrodniarzy), gdy z nagła policjanci pojawili się u niego w domu, w swej istocie w pedofilskiej melinie. Podczas przeszukania mieszkania-meliny pedofilią zboczonego mężczyzny zabezpieczyli komputer, kilkanaście nośników pamięci, telefony komórkowe, płyty CD oraz DVD. Wszystkie zabezpieczone przez funkcjonariuszy nośniki pamięci zostały przekazane do poddania dokładnej analizie przez biegłych z tego zakresu. Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że mężczyzna wykorzystywał małoletnich na przestrzeni ostatnich 2-3 lat. Sprawa jest rozwojowa. Na razie funkcjonariusze ustalili popełnienie kilku przestępstw pedofilskich, w tym przynajmniej pięcioro poszkodowanych dzieci poniżej lat 15-cie siłą przymuszanych do niechcianego brutalnego seksu. 

Do wieczora dnia 27 grudnia 2016 policjanci już ustalili popełnienie przez zboczonego mężczyznę, a byłego ministranta katolickiego kilku przestępstw na osobach małoletnich obojga płci poniżej 15 roku życia, a miało do nich dojść na przestrzeni ostatnich 2-3 lat. W cywilizowanym zachodnim świecie dominuje naukowo udowodnione przekonanie, że najparszywszymi zboczeńcami są pedofile biseksualni, którym zatarła się granica pomiędzy płciami, a choroba mózgu generuje im zboczony pociąg do dzieci, bez względu na płeć. 

piątek, 29 lipca 2016

Pedofil wabi przez internet trzynastolatkę

Warszawa - pedofil więził i wykorzystywał seksualnie trzynastolatkę 


Bulwersujące zdarzenie pedofilskie z czerwca 2016 w Warszawie, gdzie 28-letni mężczyzna przez kilka dni przetrzymywał w swoim mieszkaniu 13-letnią dziewczynkę i namolnie wykorzystywał ją seksualnie. Jak ustaliła policja, poznał ją przez internet, namówił do ucieczki z domu, zwabił i wykorzystał seksualnie. Wykorzystał moment, kiedy nastolatka zdecydowała, że uciekła z domu, zaprosił i zaprowadził ją do siebie. W jego mieszkaniu odnaleźli ją policjanci, a zboczonemu mężczyźnie wyznania rzymsko-katolickiego grozi od 2 do 12 lat więzienia za pedofilię. 

Pedofil zwabia i wykorzystuje seksualnie dzieci
Wszystko wydarzyło się w drugiej połowie czerwca 2016 roku. Zaczęło się od tego, że policjanci z warszawskiej Ochoty otrzymali zgłoszenie o zaginięciu 13-latki. Dziewczynka, nikomu nic nie mówiąc, wyszła z domu i ku rozpaczy rodziców zniknęła. Kiedy nie wróciła na noc i nie było z nią żadnego kontaktu, zaniepokojeni rodzice zgłosili się na komisariat policji. Wszystko wskazywało na to, że nastolatka uciekła z domu, ale funkcjonariusze, jak zawsze w takich przypadkach, zakładali różne wersje zdarzenia. Ruszyły szeroko zakrojone policyjne poszukiwania. 

Po pewnym czasie policjanci uzyskali informację, gdzie może przebywać zaginiona dziewczynka. Weszli do jednego z mieszkań na warszawskim Mokotowie znanym głównie z aresztu w którym likwidowano więźniów politycznych na masową skalę. – W lokalu odnaleźli zaginioną nastolatkę, która jednak nie próbowała z niego uciekać. Oprócz niej w mieszkaniu nikogo nie było, mogła swobodnie opuścić lokal. Policjanci rozpoczęli poszukiwania jego 28-letniego właściciela. Trafili na jego trop w podwarszawskim Raszynie – relacjonuje komisarz Joanna Banaszewska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa II. 

środa, 22 czerwca 2016

Wesoła pedofil zatrzymany za siedmiolatka

Areszt dla podejrzanego o pedofilię. Miał wykorzystać 7-​letniego chłopca. 


Około 20-letni Robert M. trafił do aresztu tymczasowego. Mężczyzna wyznania rzymsko-katolickiego jest podejrzany o wykorzystanie seksualne 7-latka. Policjanci z Wesołej zatrzymali 20-letniego Roberta M. Mężczyzna jest podejrzany o dopuszczenie się innej czynności seksualnej wobec 7-latka, co oznacza podejrzenie o zbrodnię pedofilii. Został ujęty zaraz po tym, jak funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o sprawie i wysłuchali relacji rodziców chłopca. 

Robert M. - podejrzany o pedofilię z Wesołej
Będący w wieku około 20-lat zboczeniec trafił do policyjnej celi izby zatrzymań czyli na tzw. dołek. Po skompletowaniu stosownego materiału dowodowego doprowadzono Roberta M. do prokuratury. Mężczyzna usłyszał we wtorek 21 czerwca 2016 roku zarzut kryminalny i trafił do aresztu tymczasowego. Z niektórych informacji, jednak niepotwierdzonych wynika, że podejrzany może być klerykiem, który wpadł w czasie przepustki z seminarium. 

Śledczy z komisariatu przy ulicy 1 Praskiego Pułku w Wesołej skompletowali materiał dowodowy i doprowadzili zatrzymanego do prokuratury. Dwudziestolatek usłyszał zarzut, a w dalszej kolejności sąd przychylił się do wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec podejrzanego. 

niedziela, 25 października 2015

Grudziądz pedofil gwałci 9-latka

Pedofil zgwałcił chłopca w dniu wyjścia z więzienia 


W kajdankach spinających ręce i nogi do grudziądzkiego sądu wprowadzano Bartosza K. 31-letni mężczyzna jest podejrzany o to, że w dniu 2 października 2015 roku w piątkowy wieczór pederastycznie zgwałcił około 9-letniego chłopca. Gwałtu dopuścił się zaledwie kilka godzin po tym, jak opuścił mury więzienia, w którym odsiedział 4 i pół roku za podobne przestępstwo pedofilskie wobec dwójki dzieci. Otrzymał wyrok skazujący w wysokości pięć lat pozbawienia wolności jednak został zwolniony z więzienia pół roku przed terminem - bo miejsca w więzieniach są potrzebna dla kolejnych skazanych czekających na odsiadkę. Więzienie Sztum to zakład karny dla mężczyzn-recydywistów, z oddziałem dla więźniów "stwarzających poważne zagrożenie społeczne". 

Pedofil gwałciciel w Polsce ma prawo pozostać anonimowym
To był pierwszy dzień wolności homoseksualnie-pedofilskiego zwyrodnialca, który właśnie wyszedł z więzienia w Sztumie, gdzie był poddawany terapii seksuologicznej, którą zaliczył wzorowo. Niestety w niektórych wypadkach terapie takie nie dają zadowalających rezultatów, a część degeneratów pedofilskich jest wyjatkowo bestialskimi zboczeńcami przed którymi nie tylko dzieci poniżej lat 15-tu powinno się chronić, ale także młodzież starszą do lat 21 - tak jak to jest w bardziej cywilizowanych od Polski krajach. Nękanie przez pedofilskich i efebofilskich homoseksualistów, pederstaów, sodomitów ma bowiem w Polsce bardzo wulgarne i niebezpieczne rozmiary. 

Zarzucany przez dziennikarzy pytaniami, Bartosz K. milczał prowadzony sądowym korytarzem. Wcześniej jednak, podczas przesłuchania w prokuraturze, złożył wyjaśnienia. - Przedstawił swoją wersję wydarzeń, i częściowo przyznał się do winy - mówi Agnieszka Reniecka, prokurator rejonowy w Grudziądzu. Homoseksualny mężczyzna usłyszał zarzut zbrodniczego gwałtu na osobie nieletniej. Za taki czyn grozi kara zaledwie do 12 lat, ale nie mniej niż 3 lat więzienia. Sąd zdecydował o aresztowaniu Bartosza K. na trzy miesiące. Do gwałtu na 9-latku doszło w piątek 2 października 2015 roku - w dniu zwolnienia zboczeńca pedofilskiego z więzienia. 

Po wyjściu z więzienia w Sztumie 31-latek przyjechał do Grudziądza - miasta swoich rodziców. W okolicach ulicy Kalinkowej, homoseksualny mężczyzna zaczaił się na 9-latka. Uderzył chłopca kamieniem w głowę, wyciągnął go z klatki schodowej i zaciągnął na pobliski brzeg Wisły. Tam doszło do bestialskiego homoseksualnego gwałtu sodomicznego i „innych czynności seksualnych”. Chłopiec z licznymi obrażeniami głowy, odbytu i gardła oraz innych części ciała trafił do szpitala w Grudziądzu. Jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo. 

piątek, 29 maja 2015

Piła - Pedofil zatrzymany za pornografię z dziećmi

Piła - 18-letni pilanin podejrzany o pedofilię zatrzymany przez policję


Zboczeniec polował w internecie na dzieci. O internaucie z Piły, który miał nakłaniać nieletnich do wysyłania swoich nagich zdjęć dla celów pedofilsko-rozpoznawczych. Dziś 18-latkowi grozi nawet pięć lat więzienia. Wobec zboczonego mężczyzny Prokuratura Rejonowa w Pile zastosowała zaledwie środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. 


- W sieci pojawiły się wpisy pedofilów, którzy korzystali z internetu w Poznaniu i Pile - mówi Krzysztof Dymkowski, który od 2005 roku podsyła policjantom z różnych stron Polski informacje o podejrzanych o pedofilię zboczeńców seksualnych. Taki donos otrzymali w niedzielę 24 maja 2015 roku policjanci z Piły i Poznania. Krzysztof Dymkowski wysłał funkcjonariuszom informacje, o której internauci logowali się w sieci, co napisali na jednym z forów, a nawet przy jakiej ulicy mieszkają. Służby na szczęście już zajęły się sprawą podejrzanego o pedofilię zboczonego seksualnie osobnika. Mężczyzna został zatrzymany w swoim domu przy ul. Żeleńskiego w Pile, jednak nie podano danych osobowych zboczeńca seksualnego bardzo niebezpiecznego dla dzieci, co jest sprzeczne z prawem międzynarodowym i z tradycyjnymi normami prawnymi wspólnot słowiańskich na ziemiach polskich, które wymagają publicznego potępiania każdego ujawnionego bezspornie zboczeńca seksualnego. 

- Policjanci z wydziału kryminalnego policji weryfikują informacje przekazane do jednostki przez mieszkańca Wrocławia - potwierdza Żaneta Kowalska, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Pile. Z nieoficjalnych informacji wynika, że osoba, która nakłaniała nieletnich do wysyłania nagich zdjęć, może liczyć się z zarekwirowaniem komputera i wizytą policjantów w domu. Chodzi o wpisy, które w sieci internetowej są widoczne od kilku dni. 

„Wymienię się tylko z dziewczynami. Zapraszam do 14 lat. Chętnie przyjmuję zdjęcia w bieliźnie i nago. Odwdzięczę się”, a także „Zapraszam tylko dziewczyny od dwunastu lat wzwyż. Wymienię się nagimi fotkami. Tyle ile dostanę, to tyle dam. I liczę na to samo, tak jak na dyskrecję. Zapraszam was suczki”. Za wypisanie takich jednoznacznych „postów” na jednym z forów internetowych dla dzieci i młodzieży, 19-letni mieszkaniec Piły został zatrzymany przez policjantów, a jego komputer zarekwirowany do analizy z zakresu informatyki śledczej. Wobec zboczonego mężczyzny z patologicznej rodziny Prokuratura Rejonowa w Pile zastosowała zaledwie środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. 

czwartek, 20 maja 2010

Ksiądz pedofil Fernando Karadima

Wielki skandal w chilijskim kościele katolickim


Ksiądz Fernando Karadima z Chile - seksualny skandalista, wielce dotąd czczony i szanowany tzw. duchowy ojciec 50-ciu księży i 5-ciu biskupów katolickich. Uchodził za autorytet rzekomy duchowy młodzieży katolicko-narodowej (nazistowskiej). Typowa afera pederastyczna i pedofilska w jednym z księdzem pederastą i pedofilem w roli głównej. Kościół przeprasza za swe winy, ale ofiary wciąż cierpią, gdyż katolicki kościół zapomina wypłacać sowite odszkodowania swoim zgwałconym fizycznie, psychicznie i duchowo ofiarom.

Ksiądz Fernando Karadima był jednym z najbardziej szanowanych chilijskich duchownych, karierę zrobił za czasów morderczego reżymu gen. Pinocheta. Przez niektórych nazywany wręcz "świętym", przez pół wieku wykształcił wielu młodych księży i pomagał w formacji tysięcy młodych katolików. Teraz czterech mężczyzn, niegdyś jego oddanych zwolenników, oskarża osiemdziesięcioletniego dziś księdza Fernando Karadimę Farina o to, że latami molestował ich seksualnie. Ksiądz Salvador Fernando Miguel Karadima Farina urodził się 6 sierpnia 1930 roku, w roku 2011 po dwóch latach śledztwa Watykan musiał się pogodzić z tym, że jego religijny filar w Chile to zwykły zboczeniec seksualny. 

Jeden molestowanych twierdzi ponadto, że zgłaszał problem molestowania zwierzchnikom kapłana w archidiecezji Santiago już siedem lat temu, ale nie spotkało się to z żadną reakcją Kościoła. Wszyscy czterej pokrzywdzeni mężczyźni złożyli w 2009 roku formalne zawiadomienia o przestępstwie do sądu diecezjalnego Krk – a że i tym razem nie było żadnej reakcji, w maju 2010 po raz pierwszy ogłosili to publicznie. Sprawa nie była taka prosta, gdyż papież Benedykt XVI był bliskim przyjacielem zboczonego księdza Karadima Farina! 

Jak to jednak bywa w Kościele katolickim oskarżenia wywołały niespodziewaną reakcję: zamiast gniewu na księdza Karadimę wielu ludzi, zwłaszcza jego parafian, oburza się dziś na oskarżycieli - ofiary księdza. Wśród obrońców duchownego jest wielu konserwatywnych polityków i dostojników Kościoła, którzy wcześniej popierali ludobójczy reżim Pinocheta. 

Obrońcy księdza pedofila twierdzą, że człowiek cieszący się przez lata takim szacunkiem po prostu nie mógł dopuścić się takiej podłości wobec ludzi, których wychowywał. Z drugiej strony jeden z kardynałów potwierdził w rozmowie z dziennikarzami, że Kościół od pewnego czasu prowadzi tajne postępowanie mające wyjaśnić te zarzuty.