Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pornografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pornografia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 grudnia 2025

Paulin Dariusz G - Zakonnik z Jasnej Góry Skazany

Zakonnik z Jasnej Góry Dariusz G skazany za uwodzenie dzieci w sieci


Duchowny zakonnik z Jasnej Góry uwodził dziecko w sieci. Sąd potraktował go wyjątkowo łagodnie. Sprawa pedofilskiego ojca Dariusza G., paulina z sekty Jasna Góra związanego z jednym z częstochowskich kościołów, od miesięcy budzi ogromne emocje. Duchowny katolicki z Jasnej Góry stanął przed wymiarem sprawiedliwości pod poważnymi zarzutami dotyczącymi czynów seksualnych wobec nieletniego chłopca oraz posiadania materiałów pornograficznych z udziałem dzieci, w tym bardzo młodych dzieci. W grudniu 2025 zapadł prawomocny wyrok w części dotyczącej groomingu, zatem namawiania dziecka do seksu, łowienia dzieci w katolicko-pedofilskie sieci. Sąd odwoławczy w Częstochowie był bardzo łaskawy dla duchownego z coraz bardziej niebezpiecznej i szkodliwej społecznie sekty paulinów (z siedzibą na tak zwanej Jasnej Górze, o wyczynach pedofilskich zakonników ABH pisała otwarcie już przynajmniej w 1995 i 1996 roku - a jaki szum i zbójecka agresja medialna wtedy była na ABH za ujawnianie pedofilskich zbrodni Jasnej Góry). Sąd zdecydował o ponownym rozpatrzeniu jednego z poważniejszych wątków sprawy zakonnego pedofila katolickiego. 

Zakonnik pauliński z Jasnej Góry - skazany za pedofilskie uwodzenia chłopca

Czyny, których wedle aktu oskarżenia dopuszczał się niemal 40-letni zakonnik, według ustaleń śledczych miały miejsce w 2023 roku, na razie nic nie wiadomo o pozostałych dzieciach nagabywanych przez jasnogórskiego pederastę. Sprawa wyszła na jaw rok później, gdy rodzice 13-letniego wówczas chłopca odkryli niepokojącą korespondencję prowadzoną przez sekciarskiego duchownego paulińskiego z ich synem za pośrednictwem komunikatora internetowego. Na komputerach i telefonach zakonnika z Jasnej Góry znaleziono 382 filmy i 169 tysięcy zdjęć o charakterze pedofilskim. Ojciec Dariusz G. z Zakonu Św. Pawła Pierwszego Pustelnika znany jest swoim przełożonym z licznych upodobań. Zakon paulinów przeniósł Dariusza G. z Jasnej Góry do paulińskiej parafii świętej Barbary w częstochowskiej dzielnicy Podjasnogórskiej, gdzie nie pracował z dziećmi i młodzieżą. Później władze zakonu przeniosły go do kościoła paulinów na krakowskiej Skałce, gdzie pełni funkcje pomocnicze. Sprawa wyszła na jaw, gdy matka nastolatka odkryła niepokojącą korespondencję i powiadomiła władze zakonu oraz organy ścigania. 

poniedziałek, 18 lipca 2022

Ksiądz Andrzej Dębski - Ziarno i perwersje seksualne

Ksiądz z Ziarna wysyłał tak obleśne wiadomości do kobiety, że trudno zacytować


Ksiądz Andrzej Dębski wysyłał serię obleśnych nagrań i wiadomości do nieznajomej kobiety. Jeśli nie wiemy, o co chodzi z memami, które już masowo krążą w sieci internetowej i wspominają o kobiecie, która jako pierwsza miała być "wyru**aną w gabinecie metropolity białostockiego" to informujemy, że to jedna z wiadomości, którą do Oli był wysłać napalony acz oblesny białostocki ksiądz Andrzej Dębski, znany z pojawiania się w lokalnej TVP. Wiadomości było więcej, a duchowny został już zawieszony, gdyż chyba e kościelnej katolickiej edukacji zapomniano nauczyć tego kleszkę szacunku do kobiet i odrobiny delikatności oraz przyzwoitości (anielskiej kultury). 



Obleśne i obrzydliwie niesmaczne wiadomości od chorobliwie napalonego księdza Dębskiego z kurii białostockiej to tylko kolejny incydent kurialnego katolicyzmu stosowanego. O sprawie poinformowała "Gazeta Wyborcza", która otrzymała od Oli kilka nagrań i szereg wiadomości, które był wysłał jej białostocki ksiądz Andrzej Dębski. Pisał w nich m.in., że kobieta "będzie s*ką do spełniania jego obleśnych poleceń, zachcianek. A będzie ich dużo" oraz że "będzie pierwszą kobietą w historii wyru**aną w gabinecie metropolity białostockiego". Wśród wiadomości znalazła się też taka: "Będę ją je*ał ostro, bardzo ostro, bardzo. Yy! Musi się wypiąć, dać mi du*y i będę ją pier**lił". Na jednym z filmików duchowny ma się także masturbować, a także nagrania z planu programu dla dzieci Ziarno w TVP, w którym był przez jakiś czas redaktorem prowadzącym. Takie to ziarno sieją katoliccy księża z telewizji w swoich fantazyjnych i wulgarnych chuciach. Czasami takie zachowania mogą być oznakami poczatkowymi niektórych chorób, jak alzheimer oraz schizofrenia paranoidalna. 

– Nie wiem, nie mam pojęcia, co się ze mną stało, jak się to wydarzyło – tłumaczył się kapłan, gdy sprawa wyszła na jaw... 

Sprawę ujawnił Grzegorz, narzeczony Oli, do której duchowny kierował swoje wiadomości. W rozmowie z Maciejem Chołodowskim dziennikarzem "GW", który ujawnił sprawę, tłumaczy, że to nie była prowokacja. "To ksiądz Andrzej Dębski chciał tej znajomości, to on chciał ją kontynuować. Wszystko jednak poszło za daleko i w końcu zablokowaliśmy go na Facebooku. (...) Kościół zachowuje się nikczemnie, kryje wszelkie nadużycia, w tym seksualne wśród księży. Tak być nie może. Każdy człowiek, w tym księża, ma swoje potrzeby seksualne, ale nie przypuszczaliśmy, że duchowny może nie kryć się ze swoimi brutalnymi, żeby nie powiedzieć zboczonymi, skłonnościami, do tego w odniesieniu do osoby, której nie zna." 

piątek, 29 maja 2015

Piła - Pedofil zatrzymany za pornografię z dziećmi

Piła - 18-letni pilanin podejrzany o pedofilię zatrzymany przez policję


Zboczeniec polował w internecie na dzieci. O internaucie z Piły, który miał nakłaniać nieletnich do wysyłania swoich nagich zdjęć dla celów pedofilsko-rozpoznawczych. Dziś 18-latkowi grozi nawet pięć lat więzienia. Wobec zboczonego mężczyzny Prokuratura Rejonowa w Pile zastosowała zaledwie środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. 


- W sieci pojawiły się wpisy pedofilów, którzy korzystali z internetu w Poznaniu i Pile - mówi Krzysztof Dymkowski, który od 2005 roku podsyła policjantom z różnych stron Polski informacje o podejrzanych o pedofilię zboczeńców seksualnych. Taki donos otrzymali w niedzielę 24 maja 2015 roku policjanci z Piły i Poznania. Krzysztof Dymkowski wysłał funkcjonariuszom informacje, o której internauci logowali się w sieci, co napisali na jednym z forów, a nawet przy jakiej ulicy mieszkają. Służby na szczęście już zajęły się sprawą podejrzanego o pedofilię zboczonego seksualnie osobnika. Mężczyzna został zatrzymany w swoim domu przy ul. Żeleńskiego w Pile, jednak nie podano danych osobowych zboczeńca seksualnego bardzo niebezpiecznego dla dzieci, co jest sprzeczne z prawem międzynarodowym i z tradycyjnymi normami prawnymi wspólnot słowiańskich na ziemiach polskich, które wymagają publicznego potępiania każdego ujawnionego bezspornie zboczeńca seksualnego. 

- Policjanci z wydziału kryminalnego policji weryfikują informacje przekazane do jednostki przez mieszkańca Wrocławia - potwierdza Żaneta Kowalska, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Pile. Z nieoficjalnych informacji wynika, że osoba, która nakłaniała nieletnich do wysyłania nagich zdjęć, może liczyć się z zarekwirowaniem komputera i wizytą policjantów w domu. Chodzi o wpisy, które w sieci internetowej są widoczne od kilku dni. 

„Wymienię się tylko z dziewczynami. Zapraszam do 14 lat. Chętnie przyjmuję zdjęcia w bieliźnie i nago. Odwdzięczę się”, a także „Zapraszam tylko dziewczyny od dwunastu lat wzwyż. Wymienię się nagimi fotkami. Tyle ile dostanę, to tyle dam. I liczę na to samo, tak jak na dyskrecję. Zapraszam was suczki”. Za wypisanie takich jednoznacznych „postów” na jednym z forów internetowych dla dzieci i młodzieży, 19-letni mieszkaniec Piły został zatrzymany przez policjantów, a jego komputer zarekwirowany do analizy z zakresu informatyki śledczej. Wobec zboczonego mężczyzny z patologicznej rodziny Prokuratura Rejonowa w Pile zastosowała zaledwie środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. 

czwartek, 17 października 2013

U Pana księdza za piecem.

U księdza pedofila za piecem albo pod sutanną... 


W ostatnich tygodniach polskie media aż huczą o pedofilii w Kościele katolickim. Wieloletnia praca nagłaśniania pedofilskich przestępstw kleru  przez Antypedofilskie Bractwo Himawanti zaczyna być doceniana. Polacy coraz głośniej i odważniej mówią o pedofilii w Kościele. Ofiary pedofilskich księży przestają się bać mówić o swoim cierpieniu jakie im pedofil ksiądz czy zakonna siostra zadali. To nie mogło się odbić bez echa pośród purpuratów, którzy przecież przez setki lat konsekwentnie ukrywali wszelkie pedofilskie skandale kościelne. " Uderz w stół, a nożyce się odezwą"- mówi stare porzekadło. Wspomniane "nożyce" w postaci bp Pieronka, abp Michalika, ks. Lipki, ks. Sikorskiego czy ks. Ogrodnika wypowiadają się w spoósb zatrważająco głupi, po prostu propedofilski. Udowadniają tym samym, że stoją na straży pedofilskich księży, których krycie wpisane jest w ich klerykalno-biskupi zawód.

http://wiaterwoczy.blogspot.com/2015/10/pedofilia-w-kosciele.html

Najbardziej swoją pedofilską sympatią błysnął abp Michalik, który winę za gwałty księży na dzieciach obwinia niewinne, bezbronne dzieci. Gdybyśmy żyli w państwie prawa, to taka propedofilska bestia w postaci Michalika stanęła by przed sądem za szykanowanie ofiar katolickiej pedofilii. Winą ten pozbawiony wszelkiej moralności arcybiskupek obarcza także rozwodników, a ostatnio feministki i zwolenników edukacji seksualnej w szkołach. Nie sposób dyskutować z tym obrońcą pedofilów. Jednak myślę, że warto się zastanowić nad przyczynami plagi pedofilii w Kościele katolickim, skąd aż na taką skalę bierze się to zboczenie wśród katolickich księży.

Jak powszechnie wiadomo większość kleryków pochodzi z rodzin gorliwie katolickich. Prawie połowa z nich pochodzi ze wsi,z bogobojnych katolickich rodzin, w których  panuje patriarchat pod dyktando despotycznego ojca. Matka najczęściej pełni rolę służącej, spełniającej wszelkie zachcianki ojca. Gwałty w takich małżeństwach katolicko-wiejskich to wielopokoleniowa codzienność, niemniej temat seksu jest zakazany, sprowadzony do roli "zakazanego owocu". Dla blisko 90% kleryków pójście do seminarium jest kontynuacją ich ministranckiej kariery, podczas której służyli przez wiele lat często jednemu księdzu. Dla wielu z nich parafia była jedynym oknem na świat, ale też często służenie księdzu przed mszą, na mszy i po mszy było wymuszane na przyszłych klerykach przez ich rodziny. Dla tych, co odkryli w sobie homoseksualne skłonności, obcowanie z dorosłym mężczyzną i wizja przyszłości głównie tylko  pośród samotnych mężczyzn, musi być iście świetlana. Nie ma bardziej sprzyjających warunków do uprawiania "wstydliwego" homoseksualnego seksu niż środowisko księży. To tam temat seksu jest tematem tabu, o którym nie mówi się wcale, ale za to uprawia się go pod każdą postacią, byle by szybko i po cichu zaspokoić swoje fizjologiczne, tłamszone seksualne potrzeby. 

środa, 9 października 2013

Michalik wmawia dzieciom molestowanie Gila

Biskup Michalik molestuje dzieci Gilem  


Nie twierdzimy, że ksiądz kapelan policji z Juncalito na Dominikanie - Wojciech Gil - na 100% dokonał zarzuconych mu zbrodni pedofilskich bo to trzeba jednoznacznie udowodnić, co jest rolą organu sprawiedliwości, który także lubi się mylić. Ciekawi nas rzecz inna, jak to się dzieje, że ten oskarżony przebywa w najlepsze w Polsce a osoby zainteresowane sprawą tacy jak śledczy czy świadkowie przyjeżdżają tutaj do niego aby wykonywać swoje obowiązki? 

Od kiedy wprowadzono w Polsce taką procedurę, że to śledczy i świadkowie przyjeżdżają do oskarżonego i to jeszcze z tak daleka? Dlaczego ten pan nie przebywa w areszcie na Dominikanie i tam nie odpowiada na pytania śledczych? Czy fakt bycia funkcjonariuszem Państwa Watykan sprawia, że jest się ponad prawem przeznaczonym dla normalnych śmiertelników? Jak to się dzieje, że w żadnej innej organizacji na świecie, powtarzam żadnej, nie ma tylu przejawów patologii co w KRK? 


Poszkodowani w naszym kraju nie są chronieni! Mnoży się przesłuchania, zadaje pytania, i szuka czy to pokrzywdzony nie sprowokował, czy aby "właściwie się zachował". Policji i sądom "umyka" sprawca, bo to on powinien gęsto się tłumaczyć, być wręcz psychicznie nagabywany o zaistniałym zdarzeniu, to na niego powinno spaść całe odium przesłuchań i koszmarów w procesie. A tym czasem prosty obywatel, pokrzywdzony musi udowadniać i znosić te trudy w Polsce że jest niewinny, że to jemu wyrządzono krzywdę? To jest chore Państwo! Gdzie są prawa obywatela? Nie dosyć leniom w sutannach, że żyją na koszt innych, to jeszcze bezkarnie krzywdzą dzieci. Obrzydliwe zakłamane pedofile plebanijne. 

sobota, 5 października 2013

Pedofile w sutannach 2013

Pedofile w sutannach 

Polskie i zagraniczne media od końca sierpnia i początku września 2013 roku opisują ze szczegółami historię polskich księży pedofilów z Dominikany - proboszcza i kapelana policji Wojciecha Gila i arcybiskupa Józefa Wesołowskiego, papieskiego nuncjusza. Całą Polskę obiegły informację o dewiacjach duchownych, którzy kazali małym chłopcom tańczyć przed nimi w bikini, grożąc im pistoletem, lub nakłaniali biedne dzieci do prostytucji w zamian za całkiem spore pieniądze. 

W polskich mediach praktycznie nie ma tygodnia, aby nie pojawiła się informacja o przestępstwach popełnianych przez duchownych, co oznacza przynajmniej 52 ujawnione w mediach skandale pedofilskie w kościele katolickim rocznie, a 520 przez 10 lat. W ostatnich dniach września 2013 roku głośno było o księdzu Jacku S., któremu prokuratura postawiła 17 zarzutów zaczynając od innych czynności seksualnych, poprzez nadużycie zależności i gwałt, na nakłanianiu do aborcji kończąc. 

Według zeznań jednej z ofiar, ksiądz kapelan policji i proboszcz w Juncalito na Dominikanie - Wojciech Gil zabierał chłopców z haremu ministrantów na wycieczki do Polski, pod pozorem nauki udzielania pierwszej pomocy, ale w zamian za seks oralny i doodbytniczy. Bez skrępowania zabierał chłopców do domu swojej matki i chełpił się „pomocą”, jaką udzielał dzieciom. Nie jest to pierwszy przypadek, gdy na jaw wychodzą seksualne przestępstwa polskich księży pedofilów, znanych ze swych misjonarskich zboczeń na całym świecie, a szczególnie w państwach - rajach pedofilskich.