Pokazywanie postów oznaczonych etykietą terapie ofiar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą terapie ofiar. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 lutego 2014

PRL i III RP - Molestowanie seksualne dzieci

Molestowanie seksualne dzieci w czasach PRL


Molestowanie seksualne przez duchownych nie jest odkryciem ostatnich lat. Całymi bowiem latami tak w PRL jak i w III RP odrażające przestępstwa pedofilskie księży i zakonników były ukrywane przez kościelnych zwierzchników. Z watykańskimi papieżami włącznie. Chrześcijańska ryba psuła się od piuski czy raczej już od 1054 roku zepsuta była, zarówno w czapeczce fioletowej, czerwonej, a przede wszystkim białej. Pod koniec pontyfikatu Jana XXIII, w 1962 roku, została wydana super tajna instrukcja “Crimen Sollicitationis”. Oficjalnie nie uchylił jej ani Paweł IV, ani santo subito Jan Paweł II, ani Benedykt XVI. Instrukcja ta okrywa propedofilski kościół katolicki i wymienionych papieży wiekuistą hańbą – niewątpliwie.

Skoro papieska instrukcja o utajnianiu pedofilskich zbrodni nie została oficjalnie cofnięta, nie można wierzyć w szczerość intencji papieża Benedykta XVI czy kolejnego Franciszka, wyrażającego rzekomą skruchę i przepraszającego ofiary księży pedofilów, chyba tylko na niby. To jedynie strach przed opinią publiczną i przed odszkodowawczymi żądaniami, które już doprowadziły do bankructwa wiele parafii i diecezji. Papież łudzi się, że przeprosiny wyjdą taniej, ale do instrukcji stosują się też polscy duchowni katoliccy.


Duchowni katoliccy wolą podejrzanych o gwałcenie wyspowiadać, rozgrzeszyć i ukryć niż zawiadomić prokuraturę czy policję. W III RP trwa kościelna omerta, czyli czarnomafijna zmowa milczenia na temat pedofilii w Kościele. Coraz liczniejszy katolicki Zakon Ojców Pedofilów wciąż znajduje się pod protektoratem Episkopatu Polski. Dopóki to się nie zmieni, afery pedofilskie w Kościele będą się źle kończyć dla ofiar, a nie dla księży molestujących swoich podopiecznych.

Pedofilia w większości krajów to jedno z najcięższych przestępstw, choć wykrywalność tego typu przestępstw w Polsce jest “przerażająco niska”. – Większość czynów lubieżnych wobec dzieci wychodzi na jaw w wyniku wykrycia przez osoby trzecie. Ofiary milczą, bo mają poczucie winy, są szantażowane emocjonalnie i związane ze sprawcą zastraszaniem zwanym nicią “wspólnej tajemnicy”. Ujawnienie przemocy seksualnej wywołuje negatywne reakcje otoczenia, ale niestety częściej w stosunku do ofiary niż do sprawcy. Zwłaszcza, gdy przestępstwa dopuszcza się członek rodziny (ojciec, wujek) lub osoba powszechnie szanowana (ksiądz, nauczyciel, reżyser, policjant).

W stosunku do duchownych katolickich dopuszczających się pedofilii stopień pobłażania jest największy. 

poniedziałek, 28 października 2013

Pedofil z Bydgoszczy inkryminuje ofiarę za wiersz o zbrodniach pedofilskich

Kolejna kompromitacja sądu w Bydgoszczy!


Bydgoski SĄD znowu hańbi wymiar sprawiedliwości twardo reprezentując interesy jakiegoś pedofilskiego zboczeńca seksualnego, który poczuł się urażony treścią wiersza wymierzonego w seksualnych dewiantów. Pamiętamy jak w latach 2003-2005 bydgoski sąd okręgowy i rejonowy prześladował bestialsko członków Antypedofilskiego Bractwa Himawanti - ofiary gwałcone przez księży pedofilów i terroryzowane przez pedofilską mafię Tadeusza Mynarskiego i Bożeny Matejko Rewald z domu Pikucińskiej. Teraz bydgoski sąd w kolejnym tajnym procesie na zlecenie jakiegoś pedofilskiego gangstera dopadł autora wiersza, który pisze o molestowaniu seksualnym na podstawie własnych przeżyć, a do tego znowu sąd znęca się nad osobą pomagającą ofiarom molestowania seksualnego. Sąd pedofila surowo karą 12 lat więzienia za dymanie dzieci zapomniał ukarać, za to nęka i dręczy molestowaną w dzieciństwie ofiarę zwyrodnialca pedofilskiego!


Przypomnijmy, że ofiary molestowania seksualnego w dzieciństwie, kiedy w życiu dorosłym zaczynają się upominać o sprawiedliwość, często są upokarzane sprawami karnymi o rzekome pomówienia, a także wysyłaniem na badania psychiatryczne. Ma to na celu zbrodnicze penalizowanie molestowanych ofiar oraz robienie z nich wariatów, w czym pedofile i mafie pedofilskie w Polsce doszły nieomal do perfekcji. Tymczasem to my, ofiary pedofilskich zboczeńców mamy bezwzględne prawo do rozliczenia zbrodniarzy z tego co z nami robili. I to pedofilskich dewiantów trzeba leczyć psychiatrycznie oraz penalizować, najlepiej dożywotnio! 

Stąd nasza inicjatywa udostępnienia wiersza, aby jak najwięcej osób dowiedziało się o zbrodniczych propedofilskich zapędach sądu bydgoskiego, który jako sądowy gang pedofilski występujący w interesie mafii pedofilskiej sami poznaliśmy w latach 2003-2005 oraz w roku 2008-2009. Dopytujemy także, kiedy sąd propedofilski na usługach pedofilskich bandytów z Bydgoszczy zacznie nam ofiarom molestowania seksualnego płacić wysokie odszkodowania za swoje sądownicze rozboje pedofilskie!? Najśmieszniejsze jest w tym to, że sąd w Bydgoszczy w swym ślepym popieraniu pedofilstwa, utajnił rozprawę, a autorowi wiersza zabronił publicznego relacjonowania przebiegu rozprawy W TROSCE O DOBRO PEDOFILA, który prześladuje zbrodniczo autora wiersza! Dla sądów w Polsce liczy się tylko DOBRO PEDOFILÓW. O tym, że powinno się liczyć DOBRO ICH OFIAR, przykładowo DOBRO HIMAWANTI, sądy w Polsce nie chcą słyszeć. Pedofilski obłęd jak widać opanował bezmózgie sądownictwo. 


Oto wiersz inkryminowany przez pedofilskiego zboczeńca z pomocą sądu w Bydgoszczy!

niedziela, 13 października 2013

Demoniczne przyczyny awersji do Bractwa Himawanti

Metafizyka awersji do Bractwa a opętania demoniczne sprawców 


Awersje, niechęci i obsesyjne lęki niektórych osób, w tym klerykalnych dziennikarzy, do Antypedofilskiego Bractwa Himawanti zwykle mają jedną przyczynę: są spowodowane przez skłonności pedofilskie, które mogą zostać ujawnione i obnażone. Można oczywiście rozważać inne, rzadsze powody awersji, jak fobiczna obawa przed tym co nieznane, nowe dla kogoś (neofobia), niechęć do zmian i niechęć do wszelkich terapii, a także obsesje w terminach metafizycznych religijnego szamanizmu rozpoznawane jako opętania przez złe duchy nienawidzące dobra i światła. Oczywiście tym złym duchem może być własna chora część psychiki, która oddziela się od właściwej osoby jako treść ukryta, wyparta, stłumiona, a potem pojawia się jako obsesja, kiedy na horyzoncie pojawia się coś, co wydaje się jej zagrażać. 

Jogiczne metody terapeutyczne stosowane w Bractwie Himawanti wymagają scalania struktur osobowości, zatem treści wyparte i ukryte oraz stłumione, które mają powody obawiać się reintegracji, scalenia, mogą buntować się na Bractwo Himawanti i jego metody terapeutyczne. Oczywiście jest to w każdym przypadku awersja struktury chorobowej do terapii i lekarzy. Jednostki schizofreniczne, których częściowo lub całkowicie oddzielone struktury w osobowości skrywają złe żądze seksualne do dzieci mogą siać największy ferment, gdyż ujawnienie skłonności pedofilskich nawet w terapii zawsze rodzi potężny strach u nosicieli takich zaburzeń. Jeszcze silniejsza jest reakcja paranoiczna, gdyż jest to całkowicie autonomiczna, a do tego silna, zwarta i logiczna struktura, która nie podlega żadnej racjonalizacji ani nie ma chęci na terapię, gdyż prowadzi niezależny byt w ludzkiej osobie. 

środa, 2 października 2013

Pomoc ofiarom molestowania i przemocy

Antypedofilskie Bractwo Himawanti pomaga ofiarom molestowania i przemocy! 

Ujawnianie pedofilskich mafii czy pojedynczych niebezpiecznych pedofilów lub pedofilek nie jest zajęciem w Polsce łatwym ani bezpiecznym, szczególnie jak zboczeńcem seksualnym okazuje się osoba duchowna, taka jak katolicki ksiądz czy biskup. Można być zaszczutym i wulgarnie wyzywanym od terrorystycznych, niebezpiecznych i groźnych sekt. Taką łatkę pedofilska mafia w koloratkach próbuje od połowy lat 90-tych XX wieku przypiąć Antypedofilskiemu Bractwu Zakonnemu Himawanti.



Zapraszamy do poczytania na temat Antypedofilskiego Bractwa Himawanti, które prowadzi terapie duchowe dla ofiar przemocy i terroru, terapie dla ofiar gwałtów i pedofilii. Antypedofilskie Bractwo Himawanti nie jest lubiane przez gwałcicieli i pedofilów oraz podobnej maści zboczeńców i sadystów! Relaksacje i medytacje zaczerpnięte z systemów Jogi czy Tantry wszędzie na świecie bardzo dobrze sprawdzają się w terapii ofiar molestowania seksualnego, gwałtu i pedofilii! Stąd także wielka mowa nienawiści działaczy dominikańskich ośrodków antysektowych przeciwko jodze i tantrze rodem z Indii.